Developres Rzeszów był jedyną polską drużyną w fazie pucharowej siatkarskiej Ligi Mistrzyń. Ekipa ze stolicy Podkarpacia w ćwierćfinale najważniejszych europejskich rozgrywek klubowych rywalizowała z Eczacibasi Stambuł. Zdecydowanym faworytem dwumeczu był zespół z Turcji.
W fazie grupowej Rysice nie miały łatwej przeprawy. Wyprzedziły jednak drużyny z Niemiec, Francji i Bułgarii, dzięki czemu awansowały bezpośrednio do najlepszej ósemki. Na etapie ¼ finału były jedynym zespołem spoza Turcji i Włoch.
Zwykle przy okazji meczów Rzeszowianek w rozgrywkach Champions League piszemy o europejskich występach klubów z ligi, z której pochodzi rywal siatkarek znad Wisłoka. O sukcesach klubów z kraju położonego nad Bosforem można byłoby pisać w nieskończoność, więc tym razem wątek historyczny ograniczymy do osiągnięć Eczacibasi.
Pierwsze miejsce po fazie zasadniczej
Kilka tygodni temu pisaliśmy o trenerskim debiucie Jeleny Blagojević. Serbka rozpoczęła od poprowadzenia Developresu do zwycięstwa nad #Volley Wrocław. Później jej podopieczne wygrały bez straty seta w Nowym Dworze Mazowieckim.
Ostatnim ligowym starciem przed ćwierćfinałem Ligi Mistrzyń była dla Rysic domowa rywalizacja z Pałacem Bydgoszcz. Mecz nie miał wielkiej historii. W pierwszych dwóch partiach gospodynie wygrywały 25:12. Trzeci set dostarczył nieco więcej emocji, ale znów lepsze były zawodniczki z Rzeszowa, zwyciężając 25:21.

Tytułem MVP została nagrodzona Taylor Bannister. Wygrana zapewniła zawodniczkom z Podpromia pierwsze miejsce po fazie zasadniczej Tauron Ligi. Siatkarki Jeleny Blagojević już na dwie kolejki przed końcem tej części rozgrywek wiedziały, że pozostaną na szczycie tabeli.
Turecka potęga
Był początek kwietnia 2015 roku. Półfinały rozgrywanego w Szczecinie turnieju finałowego Ligi Mistrzyń siatkarek przypadły na Wielką Sobotę. Najpierw występujący w roli gospodarza Chemik Police przegrał 0:3 z włoskim Busto Arsizio. Później w derbach Stambułu Eczacibasi pokonało 3:1 VakifBank.
Nazajutrz, w Niedzielę Wielkanocną, zawodniczki Eczacibasi wygrały bez straty seta z rywalkami z Italii. Odniosły tym samym pierwszy w swojej historii triumf w najważniejszych rozgrywkach klubowych w Europie.
Zarówno wcześniej, jak i później klub założony w 1966 roku święcił sukcesy na międzynarodowej arenie. Sięgał po medale Ligi Mistrzyń oraz będącego jej poprzednikiem Pucharu Europy.
Ma na koncie także dwa zwycięstwa w Pucharze CEV, triumf w nieistniejącym już Pucharze Zdobywczyń Pucharów oraz trzy złote medale Klubowych Mistrzostw Świata. Łącznie aż sześciokrotnie stawał na podium tej imprezy.
Na liście sukcesów znajdują się także liczne osiągnięcia w rywalizacji krajowej. Warto dodać, że na przełomie XX i XXI wieku trenerem Eczacibasi był Andrzej Niemczyk. Legendarny polski szkoleniowiec zdobył z drużyną ze Stambułu między innymi mistrzostwo Turcji.
Walczyły do końca
Gospodarzem pierwszego meczu ¼ finału Ligi Mistrzyń było Eczacibasi. Siatkarki Developresu pokazały się w Stambule z przyzwoitej strony. Niespodziewanie wygrały w pierwszej partii 25:22. Kolejne sety należały już do Turczynek, które zwyciężały 25:12, 25:20 i 25:23.
Zespół z Podkarpacia nie był faworytem, ale miał sporą szansę przynajmniej na doprowadzenie do tie-breaka. Porażka 1:3 sprawiła, że Rysice musiały u siebie pokonać utytułowanego rywala 3:0 lub 3:1, a później triumfować w złotym secie.
Kilka dni przed rewanżem odbyły się derby Podkarpacia. Developres, który jak już wspomniano, był pewny pierwszego miejsca przed fazą play-off, niespodziewanie przegrał w Mielcu z tamtejszą ITA Tools Stalą 1:3. Była to pierwsza porażka Rysic w derbach regionu.
Zwycięstwo nie dało awansu
Rewanżowe starcie na Podpromiu miało wyjątkową otoczkę. Mecz odbył się 18 marca. Zanim wybiła 20:30, w hali zgasły światła, tuż przy boisku buchały efektowne dymy, a na ścianach pojawiło się fioletowe podświetlenie. Dalsza część oprawy miała miejsce później. Między setami na parkiet wychodzili saksofoniści z zespołu Brass Bro, prezentując publiczności utwory muzyczne.
Ciekawie było również pod względem sportowym. W tureckiej drużynie wystąpiły reprezentantka Polski Magdalena Stysiak oraz jedna z najlepszych i najsłynniejszych siatkarek na świecie, Ebrar Karakurt.
Niestety, losy rywalizacji o awans do Final Four zostały rozstrzygnięte bardzo szybko. Zespół z Turcji wygrał dwa pierwsze sety 25:17, a to oznaczało, że zapewnił sobie wejście do najlepszej czwórki Ligi Mistrzyń.
Przed trzecią partią w obu drużynach dokonano zmian. Trener gości dał odpocząć wspomnianym Stysiak i Karakurt. Na rotacjach w składzie lepiej wyszła nasza drużyna, która mimo straty szans na awans, do końca walczyła o zwycięstwo.

Rzeszowianki zaimponowały, wygrywając w trzeciej partii 25:23. W czwartym secie rozbiły rywalki, oddając im zaledwie piętnaście punktów. Doszło zatem do tie-breaka, w którym mistrzynie Polski triumfowały 15:12. Awansu nie wywalczyły, ale zwycięstwo nad jednym z najlepszych europejskich klubów jest dużym sukcesem i na pewno zostanie zapamiętane przez fanów polskiej siatkówki. Tytuł MVP otrzymała Oliwia Sieradzka.
Turniej finałowy Ligi Mistrzyń odbędzie się na początku maja w Stambule. Zagrają w nim po dwie drużyny z Turcji i Włoch. W półfinałach Eczacibasi zmierzy się ze Scandicci, a VakifBank rywalizować będzie z Conegliano, drużyną polskiej rozgrywającej Joanny Wołosz.
Trzy dni po zwycięstwie nad Turczynkami siatkarki Developresu rozegrały ostatni mecz sezonu zasadniczego Tauron Ligi. Na Podpromiu pokonały bez straty seta ŁKS Commercecon Łódź. Rywalem rzeszowskiej drużyny w ćwierćfinale rozgrywek o mistrzostwo Polski będzie Pałac Bydgoszcz.
