W drugi weekend września w Rzeszowie odbył się turniej Orlen Amp Futbol Ekstraklasy. Areną zmagań, podobnie jak w zeszłym roku, była główna murawa stadionu przy ulicy Hetmańskiej. Gospodarzem była Stal, ale w centrum zainteresowania znalazła się przede wszystkim Wisła Kraków. Biała Gwiazda właśnie w stolicy Podkarpacia walczyła o zapewnienie sobie mistrzostwa Polski.
Zmagania w Rzeszowie były pierwszym z dwóch akordów decydującej części sezonu. Wcześniej rozegrano turnieje składające się na fazę zasadniczą. Rozgrywano je w Warszawie, Poznaniu, Krakowie i Wrocławiu. Nad Wisłokiem rywalizowano już po podziale grup. Mistrzowską, oprócz prowadzącej w tabeli Wisły, tworzyły Śląsk Wrocław, Rekord Bielsko-Biała i Legia Warszawa. W drugiej, poza gospodarzami, znalazły się Warta Poznań i Zawisza Bydgoszcz.
O drużynie gospodarzy więcej pisaliśmy kilka lat temu. Wówczas Stal podejmowała rywali w Boguchwale. Od zeszłego roku drużyny biorące udział w Amp Futbol Ekstraklasie przyjeżdżają do stolicy Podkarpacia. Warto przypomnieć, że w 2026 roku pojawiły się w tym regionie już po raz drugi. W styczniu wystąpiły bowiem w premierowej edycji Pucharu Polski w podrzeszowskiej Świlczy, gdzie po trofeum sięgnęła Wisła.
Dzień pierwszy
W sobotę pogoda nie dopisała. Deszcz nad stadionem co prawda nie padał, ale było pochmurno i dżdżysto. Idąc na mecze amp futbolu należało założyć kurtkę. W takich okolicznościach przyrody rozpoczął się turniej zainaugurowany meczem Śląska z Legią. Wrocławianie wygrali aż 6:0.
Później do akcji wkroczyli gospodarze, którzy takim samym wynikiem pokonali Wartę. Podczas spotkań Stali oprawa była podobna jak przy okazji meczów tego klubu w tradycyjnej odmianie piłki nożnej. Po każdym golu dla miejscowych z głośników rozbrzmiewał utwór „Freed from Desire” włoskiej piosenkarki Gali.

Co ciekawe, w przerwach między potyczkami ampfutbolistów można było przenieść się na stadionowy balkonik i obserwować rozgrywany na bocznym boisku mecz Stali z Legią w Centralnej Lidze Juniorów U-17. Zmagania młodych piłkarzy zakończyły się w chwili, gdy trwała już trzecia konfrontacja w turnieju amp futbolu. Wisła nie dała w niej wielkich szans Rekordowi, wygrywając 5:1.

Tylko jednego gola przyniósł bój Warty z Zawiszą. Nieznacznie lepsi okazali się Bydgoszczanie. W kolejnym spotkaniu piłka również wpadła do siatki zaledwie raz, a Śląsk pokonał Rekord. Na koniec dnia znów zaprezentowali się miejscowi, którzy ograli 2:0 Zawiszę.
Dzień drugi
W niedzielę nastąpiła diametralna zmiana pogody. Było zdecydowanie cieplej. Aż chciało się wyjść z domu, zasiąść na trybunach i delektować się nie tylko sportowym widowiskiem, ale również prawdopodobnie ostatnimi w tym roku promieniami słońca. Zaczęło się od meczu Rekordu z Legią. Padła tylko jedna bramka, która dała wygraną drużynie z Warszawy.

Później Stal kolejny raz ograła Zawiszę – tym razem 3:1, a zmierzająca po tytuł Wisła zwyciężyła Śląsk, choć zespół z Dolnego Śląska mocno postawił się faworytowi, przegrywając zaledwie 1:2. Podobnie jak dzień wcześniej, znów można było łatwo przenosić się na drugą arenę. Na bocznej płycie rozgrywano bowiem mecz Stali z Iskrą Tarnów w Centralnej Lidze Juniorek U-16.

Tymczasem w turnieju amp futbolu przyszła pora na ostatnie dwa mecze, które zapowiadały się bardzo ciekawie. Najpierw miejscowych kibiców znów ucieszyli Rzeszowianie, którzy pokonali Wartę 5:0. Rywalizację przy Hetmańskiej zwieńczyło spotkanie Wisły z Legią. Zwycięstwo zapewniało Krakowianom szóste z rzędu mistrzostwo Polski.

Biała Gwiazda, dopingowana przez grupę kibiców ze stolicy Małopolski, w pięknym stylu wygrała 8:0, dzięki czemu zgarnęła tytuł. Do końca sezonu pozostał jeszcze jeden turniej, który zostanie rozegrany w Bydgoszczy, ale bez względu na wyniki, które w nim padną, Wisła znów zasiądzie na mistrzowskim tronie.

