Artmedia Petrzalka w Lidze Mistrzów

Faza grupowa

Los nie był dla Artmedii łaskawy. Jej przeciwnikami w fazie grupowej Ligi Mistrzów były drugi ze słynnych klubów z Glasgow – Rangers, a także Inter Mediolan i FC Porto, które dwa sezony wcześniej triumfowało w rozgrywkach o Puchar Europy.

Mistrzowie Słowacji w gronie takich zespołów byli skazywani na porażkę. Początek nie był do końca udany, ale nie przyniósł też wstydu. Do Bratysławy przyjechał Inter. Wielu spodziewało się wysokiego zwycięstwa drużyny ze Stolicy Lombardii, tymczasem mediolańczycy wygrali skromnie, 1:0.

W kolejnym spotkaniu odżyły niedawne wspomnienia z pamiętnego meczu przeciwko Celtikowi. Przez dużą część wyjazdowej rywalizacji z FC Porto nic tego nie zwiastowało. Gospodarze prowadzili 2:0. Artmedia znów oczarowała piłkarską Europę, zdobywając tuż przed końcem pierwszej połowy kontaktową bramkę, później doprowadzając do remisu i w końcu strzelając zwycięskiego gola. Wygrana 3:2 w Portugalii to było kolejne wielkie wydarzenie na kartach słowackiego piłkarstwa.

Zawodnicy Vladimira Weissa uniknęli porażki także w Glasgow, gdzie w starciu z Rangersami uzyskali bezbramkowy remis. Artmedię zaczęto przedstawiać jako rewelację rozgrywek. Drużyna zyskała popularność do tego stopnia, że rewanżowy bój z Rangersami zdecydowała się pokazać TVP. To właśnie rywalizacja słowacko-szkocka zagościła na ekranach polskich telewizorów podczas jednej z kolejek Champions League, wypierając z nich mecze wielkich europejskich firm. Znów padł remis, tym razem 2:2.

Na San Siro tak wesoło nie było. Inter u siebie nie pozostawił złudzeń. Wygrana 4:0 pokazała, że włoska drużyna góruje nad waleczną ekipą ze Słowacji. Szanse na awans przed ostatnią kolejką wciąż jednak były. Artmedia gościła u siebie FC Porto. By zagrać w 1/8 finału, musiała pokonać „Smoki” i liczyć na korzystny dla siebie rezultat w spotkaniu Rangersów z Interem. Mecz w Glasgow ułożył się po myśli Słowaków. Niestety, oni sami nie byli w stanie drugi raz zwyciężyć drużyny z Półwyspu Iberyjskiego. Padł remis 0:0. W fazie pucharowej Ligi Mistrzów znalazły się zespoły Interu i Rangers. Artmedia zajęła w grupie trzecie miejsce, co pozwoliło jej zagrać na wiosnę w 1/16 finału Pucharu UEFA.

Odpadnięcie z pucharów i odejście trenera

W rozgrywkach o Puchar UEFA drużyna z Bratysławy nie zrobiła już takiej furory. Odpadła po dwóch porażkach z Lewskim Sofia. Po przegranej rywalizacji z Bułgarami, z Artmedią pożegnał się Vladimir Weiss, który przeniósł się do Rosji. Bez niego ekipa z Petrzalki nadal należała do czołówki ligi słowackiej.

Weiss już po roku opuścił Rosję i wrócił do Artmedii. W 2008 roku drużyna pod jego wodzą znów weszła na krajowy szczyt, zdobywając mistrzostwo i dorzucając do niego puchar. Do Ligi Mistrzów tym razem nie udało się wejść. Przeszkodę nie do pokonania stanowił Juventus. Nikt nie miał więc do piłkarzy żalu. Niestety, niedane im było posmakować nawet fazy grupowej Pucharu UEFA. Piękne czasy, gdy Artmedia z tak dobrej strony pokazywała się w Champions League można było tylko wspominać.

Wkrótce Weiss kolejny raz odszedł z klubu. Dostąpił zaszczytu objęcia reprezentacji, z którą – jak już w tym tekście wspomniano – wywalczył awans do finałów mistrzostw świata, zostawiając w pokonanym polu m.in. reprezentację Polski.

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…