Der Psychokrieg, czyli dlaczego Aptekarze przegrali z Bobsleistami?

Główka Oberleitnera

Gracze Leverkusen biją głową w mur. Skutku bramkowego nie przynosi strzał z rzutu wolnego Stefana Beinlicha. Nie ma też szczęścia Zé Roberto, który próbuje zagrać piłkę do stojącego tuż przed bramką kolegi.

Szczęście za to ponownie uśmiecha się do Haching (i do Bayernu rzecz jasna). Jochen Seitz miękko wrzuca piłkę na głowę byłego zawodnika Bawarczyków Markusa Oberleitnera. Pomocnik uderza precyzyjnie, Matysek jest bez szans. Wielka sensacja jest coraz bliżej.

Wieść o wyniku w Unterhaching lotem błyskawicy trafia na Olympiastadion. Monachijczycy cieszą się coraz bardziej, mimo że Aptekarzom na doprowadzenie do wyrównania zostało jeszcze około 20 minut. Zawodnicy Leverkusen nie grają jednak dobrze. Nie ma dokładności, szybkości, co przekłada się na brak dobrych okazji.

Nie ma jeszcze wpół do szóstej, a Fandel i Merk kończą zawody, które prowadzą. Der FC Bayern ist Deutscher Meister 2000 (Bayern jest Mistrzem Niemiec 2000).

Pogrzeb zamiast fety

Gdy Bawarczycy przygotowują się do koronacji, ludzie związani z Bayerem przeżywają koszmar. Michael Ballack płacze, trener Christoph Daum pociesza swojego syna, szefa klubu Rainera Calmunda czy całkowicie rozbitego Ulfa Kirstena.

– Żadne słowo nie przychodzi mi do głowy. Szok jest wielki

Komentuje na gorąco Stefan Beinlich.

Z kolei Carsten Ramelow broni młodego Michaela Ballacka.

Można pomyśleć, że to jego wina. Ale to absolutny nonsens. Razem to schrzaniliśmy

Trener piłkarzy z Leverkusen – Christoph Daum – skomentował blamaż swoich podopiecznych w następujący sposób:

– Atmosfera w szatni jest taka, jak na centralnym cmentarzu w Chicago

– To była tragedia. Zamiast fety był jeden wielki pogrzeb. Nikt się nie odzywał, kompletna cisza. W dodatku przez ścianę słychać było radość rywali. Nikt nie odważył się zabrać głosu, podobnie było na lotnisku

Adam Matysek

Szpaler dla Haching

W Monachium wreszcie rozpoczyna się uroczystość wręczenia medali i mistrzowskiej patery. Do góry wznosi ją kapitan FC Hollywood Steffan Effenberg. Na zwycięzców czeka wielka impreza.

Gracze Haching – z pewnością usatysfakcjonowani swoją dobrą grą – posilają się po meczu. Być może są trochę zaskoczeni, gdy pod ich stadionem pojawiają się sympatycy Bayernu. Kibice nie mogą wejść na teren obiektu, ale wzywają zawodników Unterhaching, by wyszli na balkon.

– To były zabawne sceny. Fani Bayernu na trawniku, a my na balkonie. Wiwatowali na naszą część

Gerhard Tremmel, golkiper Unterchaching

Drużyna z przedmieść udaje się na imprezę Bayernu do Taufkirchen. A gdy docierają na miejsce, czeka na nich kolejna miła niespodzianka – mistrzowie Niemiec tworzą dla nich szpaler. Trofeum wędruje również do rąk zawodników beniaminka.  

Piłkarze Bayernu dziękują kolegom z Unterchaching

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…