Futbol przesłonięty żelazną kurtyną. Turniej piłkarski na Igrzyskach Olimpijskich w Moskwie

Czas czytania: 19 m.

Pa ruski napiszu!

Przyjazd wielu tysięcy kibiców do Związku Radzieckiego był z jednej strony szansą do jak najlepszego zaprezentowania kraju zagranicznym gościom, z drugiej zaś tworzył problem – jak upilnować tak dużą liczbę osób przed ich ewentualnymi działaniami prowadzącymi do destrukcji socjalizmu.

Jako zagrożenie ustroju byli postrzegani m.in. spekulanci, czyli osoby sprzedające bilety na zawody po cenie wyższej niż oficjalna. W tym miejscu muszę przytoczyć historię pana Jerzego, który pojechał do Moskwy wraz z grupą harcerzy ze Związku Harcerstwa Polskiego, prywatnie – taty niżej podpisanego.

Pan Jerzy był wówczas uczniem Zespołu Szkół Elektrycznych w Żyrardowie oraz członkiem Związku Harcerstwa Polskiego. Wraz z innymi harcerzami aktywnie działał na rzecz lokalnej społeczności, biorąc udział m.in. w organizowaniu spotkań choinkowych dla dzieci z domu dziecka. Wyjazd na igrzyska był nagrodą za to zaangażowanie, choć pan Jerzy pierwotnie podchodził do propozycji z dystansem.

Któregoś dnia jeden z moich nauczycieli znany z poczucia humoru zapytał mnie, czy chcę jechać na igrzyska do Moskwy. Sądząc, że jest to kolejny żart profesora odpowiedziałem, że tak i zapomniałem o sprawie, choć od czasu do czasu podpytywałem nauczyciela, jak to będzie z wyjazdem. Za każdym razem mówił, że sprawa jest w toku. – opowiada pan Jerzy.

– Po zakończeniu roku szkolnego wyjechałem na obóz członków Polskiego Stowarzyszenia Schronisk Młodzieżowych. Jego idea polegała na tym, że płaciłem co roku składkę członkowską, a w zamian po okazaniu legitymacji mogłem za niewielkie pieniądze zanocować w każdym schronisku należącym do Stowarzyszenia. Po powrocie do domu okazało się, że profesor mnie szuka, ponieważ jedziemy do Moskwy. Z każdego województwa jechała kilkuosobowa delegacja, z ówczesnego woj. skierniewickiego pojechało 7 osób.

64
Odznaka radzieckiego PTSM. Fot. Przemysław Płatkowski

Harcerze otrzymali pewną pulę biletów na zawody, lecz nie wszystkie zmagania ich interesowały. Celem wyjazdu było również zwiedzenie miasta. Problemem był niedobór pieniędzy. Na podstawie książeczki walutowej można było nabyć odgórnie ustaloną ilość rubli, kwota zależała od długości wyjazdu. Poza tym w Moskwie był suchy, kontynentalny klimat, co w połączeniu z wysokimi temperaturami sprawiało, że znaczną część pieniędzy pochłaniały uliczne automaty z kwasem chlebowym. W celu zasilenia budżetów Polacy sprzedawali niepotrzebne im bilety.

Pan Jerzy postanowił również sprzedać dwa bilety – swój oraz nauczyciela – na jeden z ćwierćfinałów turnieju piłkarskiego (prawdopodobnie był to mecz z udziałem gospodarzy, a zatem ZSRR – Kuwejt). Tyle tylko, że w świetle prawa był spekulantem, ponieważ bilet kosztował 10 rubli, a był proponowany potencjalnym kupcom w cenie 15 rubli.

Jeden bilet zdołałem sprzedać, choć większość osób pytała mnie, dlaczego sprzedaję je po 15 rubli zamiast po 10. W pewnym momencie dookoła mnie zebrała się większa grupa ludzi. Młody chłopak spytał mnie o cenę, a chwilę później dwóch komsomolców, czyli przedstawicieli radzieckiego młodzieżówki i dwóch cywili trzymało mnie pod ręce i prowadziło do milicjanta, a ten zabrał mnie na znajdujący się tuż obok komisariat. Chłopak, który pytał o cenę wołał „to mi chciał sprzedać!”. Wtedy zobaczyłem, że miał przypiętą odznakę Komsomołu.

666 1
Kartki na podstawie których wydawano posiłki w miejscu zakwaterowania. Fot. Przemysław Płatkowski

Na komisariacie posadzono mnie przy biurku, lampka w oczy. Milicjanci zaczęli na mnie krzyczeć. Po kilku minutach jeden z nich spytał o moje nazwisko. Przedstawiłem się. On nie zrozumiał, podsunął kartkę, długopis i rozkazał „Napiszu!”. Napisałem. „Pa ruski napiszu!” – padł kolejny rozkaz. Zapisałem nazwisko cyrylicą, milicjanci przyjrzeli mu się i zaczęli dyskutować. Nie rozumiałem wszystkiego, lecz każdy z nas obowiązkowo uczył się wtedy języka rosyjskiego w szkole, więc mogłem chociaż zrozumieć sens rozmowy. Wynikało z niej, że…jeden z nich chciałby ode mnie kupić ten bilet. Drugi milicjant próbował wybić mu ten pomysł z głowy. Skończyło się tak, że po złożeniu obietnicy, że już więcej nie będę handlował biletami, wypuścili mnie. Kilka minut później sprzedałem wejściówkę za 10 rubli. Całe zajście trwało około 30 minut, a profesor już mnie szukał – relacjonuje pan Jerzy.

Największą obawą było ewentualne wysłanie zawiadomienia do szkoły. Popełnienie przestępstwa na terenie Związku Radzieckiego mogłoby wiązać się z poważnymi konsekwencjami.

Triumf polityki nad sportem? Nie do końca…

W 32 meczach turnieju strzelono 82 gole, co daje średnią 2,56 gola na mecz. Najwięcej razy, bo aż sześciokrotnie spotkania kończyły się wynikiem 3:0.

Dziś, z perspektywy 40 lat możemy tylko zastanawiać się, jak potoczyłby się turniej piłkarski oraz całe igrzyska, gdyby międzynarodowa sytuacja polityczna nie była tak napięta. Cztery lata później najważniejsza sportowa impreza na świecie była organizowana przez amerykańskie Los Angeles. O ile Związek Radziecki wysłał swoich sportowców na zimowe igrzyska do Lake Placid w 1980 roku, o tyle w 1984r. władze Związku Radzieckiego w imieniu (choć niekoniecznie za zgodą) wszystkich państw bloku wschodniego podjęły decyzję o bojkocie zmagań w Mieście Aniołów. Na tej politycznej przepychance najwięcej stracili ci, którzy mieli z nią najmniej wspólnego – sportowcy.

Niektórzy powiedzą, że wzajemne bojkotowanie Igrzysk Olimpijskich było triumfem polityki nad sportem. Ja zaś uważam takie rozwiązania za klęskę sztuki dyplomacji.

Na koniec chciałbym bardzo podziękować mojemu Tacie za podsunięcie pomysłu na temat tekstu oraz za przechowanie przez wiele lat tych wszystkich olimpijskich pamiątek, których zdjęcia możecie tutaj zobaczyć.

Źródła
  • https://www.nytimes.com/1972/12/22/archives/new-jersey-pages-brezhnev-links-relations-with-us-to-wars-end.html
  • https://historia.org.pl/2012/03/16/konflikt-radziecko-–-chinski-w-latach-60-tych-xx-wieku/
  • https://millercenter.org/president/carter/foreign-affairs https://www.history.com/this-day-in-history/u-s-russia-detente-ends
  • https://www.researchgate.net/publication/324157996_Bojkot_igrzysk_olimpijskich_w_Moskwie_jako_przyklad_politycznego_wykorzystywania_wydarzen_sportowych/fulltext/5caffcfb92851c8d22e51fda/Bojkot-igrzysk-olimpijskich-w-Moskwie-jako-przyklad-politycznego-wykorzystywania-wydarzen-sportowych.pdf
  • https://www.sport-olympic.gr/sp/index.php/olympic-games/modern-olympic-games/summer-olympic-games/1980-moscow-summer-olympics/18490-1980-summer-olympics-the-results-football-qualification
  • https://www.babagol.net/blog/2020/6/18/africas-goal-king-introduction
  • http://news.bbc.co.uk/sport2/hi/football/africa/3196013.stm
  • http://www.olympedia.org/results/33934
  • Noty biograficzne piłkarzy w encyklopedii en.wikipedia.org
Przemysław Płatkowski
Przemysław Płatkowski
Absolwent europeistyki na Uniwersytecie Warszawskim, na co dzień pracuję w finansach. Wielki fan niższych lig i piłki amatorskiej. Wychowany na meczach Zidane'a, Ronaldinho i brazylijskiego Ronaldo. Interesuję się piłką polską i europejską z przełomu wieków. Kibic Wisły Kraków.

Więcej tego autora

Powiązane

Advertismentspot_img

Najnowsze

Brudne mistrzostwa. Argentyna 1978

Mistrzostw świata w 1978 roku przeszły do historii nie tylko z powodu zwycięstwa gospodarzy. Przeczytajcie!

Wizyta na turnieju gminy Wiśniowa – historia lokalnej piłki

W tym artykule przedstawiamy historię lokalnej piłki w gminie Wiśniowa.

Artjoms Rudnevs – goleador, który uciszył Turyn

Wielu obcokrajowców przewija się przez polską ekstraklasę, lecz tylko nieliczni potrafią podnieść poziom sportowy rozgrywek. Chlubnym wyjątkiem na tle kolejnego zaciągu z Bałkanów czy...