Hao Haidong – wymazana legenda

Wkraczanie na szczyt

W latach dziewięćdziesiątych chińska piłka nożna przechodziła proces reform. W 1994 r. wszystkie kluby grające w Jia-A League musiały przejść na profesjonalizm. Choć Bayi jako jedyne dostało możliwość pozostania przy dotychczasowym funkcjonowaniu, gdzie wszyscy członkowie drużyny byli aktywnymi żołnierzami Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, to zespół już nigdy nie nawiązał do swoich sukcesów z przeszłości.

Z kolei inne kluby zaczęły korzystać z możliwości współpracy z hojnymi sponsorami. Jedną z takich drużyn był Guangdong Winnerway, który w 1994 r. zatrudnił trzech Anglików: Murraya Jonesa, Darrena Tilleya i Craiga Allardyce’a. Ten ostatni, syn znanego trenera, podczas meczu z Bayi wdał się w bójkę z Hao Haidongiem, przez co obydwaj otrzymali półroczne zawieszenie od Chińskiej Federacji Piłkarskiej. Z tego powodu chiński napastnik przegapił wyjazd na Igrzyska Azjatyckie.

W 1997 r. zdecydował się wykonać krok naprzód i zostawić grę w Bayi łączoną ze służbą w chińskiej armii. Wybrał ofertę Dalian Shide. Zespół z prowincji Liaoning był wówczas najlepszą chińską drużyną. Wykorzystując wsparcie finansowe od prężnie rozwijającej się grupy Dalian Wanda, klub nie wahał się wydać rekordowej w tym czasie kwoty 2,2 miliona juanów na 27-letniego napastnika. Hao odwdzięczył się najlepiej jak potrafił, zdobywając dwukrotnie tytuł króla strzelców Jia-A League, czym walnie przyczynił się do wygrania rozgrywek przez Shide w latach 1997 i 1998. Hao na swojej drodze spotkał m.in. Sun Jihaia, który po sezonie 1997 zamienił Dalian na Manchester City, stając się w przyszłości Chińczykiem z największą liczbą gier w historii Premier League. Był on nawet świadkiem gola z rzutu wolnego strzelonego przez Sebastiana Milę w meczu z Groclinem w ramach Pucharu UEFA w 2003 r.

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…