Hao Haidong – wymazana legenda

Czas czytania: 8 m.

Mistrzowskie doświadczenie

Początek XXI wieku był ostatnim dzwonkiem dla Hao Haidonga na osiągnięcie czegoś wielkiego w swojej karierze, ponieważ miał już 30 lat na karku. I zaczął bardzo dobrze, ponieważ po raz kolejny został królem strzelców Jia-A League w 2001 r. Napastnik z Qingdao zdobył szesnaście bramek, wyprzedzając m.in. Brazylijczyka Marcosa z Shaanxi Guoli, Zorana Rankovicia z Shanghai Shenhua oraz Siergieja Kirajkowa z Yunnan Hongta. Dalian Shide zdobył kolejne mistrzostwo, szóste w historii i czwarte mając w składzie Hao Haidonga. Wszyscy żyli jednak grą reprezentacji.

Ponieważ mistrzostwa świata w 2002 roku były rozgrywane w Japonii i Korei Południowej, w azjatyckich eliminacjach zabrakło największych rywali Smoków. Za awans odpowiedzialny miał być Bora Milutinović, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Serb to w końcu specjalista od gry na światowym czempionacie: prowadził na mundialu Meksyk, Kostarykę, USA i Nigerię. Chińczycy przeszli jak burza przez eliminacje i zdobyli upragniony bilet na mistrzostwa. Co ciekawe, Hao nie potrafił przełożyć formy z klubu na mecze w kadrze, ponieważ zdobył zaledwie dwie bramki w tych kwalifikacjach. Nie przeszkodziło to mu jednak znaleźć się w kadrze na mundial. Pojechał na niego mając 32 lata i 90 rozegranych meczów w koszulce Smoków. Więcej od niego miał tylko obrońca Fan Zhiyi (105).

Mundial w Japonii i Korei Południowej miał być azjatyckim świętem piłki nożnej i takim też był, jednak nie wszystkie reprezentacje z tego kontynentu będą wspominać ten turniej dobrze. Jednym z takich państw są Chiny, które zagrały po prostu źle. Trzy porażki i zero strzelonych goli w potyczkach z Brazylią, Turcją i Kostaryką. Haniebny bilans 0:9 był policzkiem dla Hao Haidonga i spółki, którzy z zazdrością patrzyli na grę Koreańczyków i Japończyków. Jak się potem okazało, był to do tej pory jedyny mundial z udziałem Chin w historii. Hao wystąpił we wszystkich trzech spotkaniach.

Ostatnim akordem na arenie międzynarodowej był dla Hao Haidonga Puchar Azji w 2004 r. rozgrywany w jego ojczyźnie. Chińczycy na ten turniej przygotowali się z wielką pompą, chcąc pokazać swoją siłę na kontynencie. Nie był to jednak łatwy czas dla tamtejszej ligi piłkarskiej, którą zatrzęsła afera korupcyjna. Jej efektem była reforma rozgrywek i powołanie do życia Chinese Super League.

Reprezentacja robiła jednak swoje i rozegrała najlepsze mistrzostwa od powstania Chińskiej Republiki Ludowej. Hao był wciąż podstawowym napastnikiem w kadrze, choć nie grał już pełnych meczów. Strzelił gola w wygranym spotkaniu z Indonezją, a następnie pauzował w spotkaniu z Katarem. Następnie otworzył wynik w spotkaniu z Irakiem w ćwierćfinale. Chińczycy pokonali jeszcze Iran i awansowali do finału. Tam czekała na nich Japonia. Według informacji telewizji CCTV, spotkanie oglądało 300 milionów rodaków Hao. Napastnik wyszedł w pierwszej jedenastce i grał do 57. minuty. Pomimo zawziętości i walki, Japończycy okazali się lepsi i wygrali 3:1. Chiny płakały, ponieważ zostały pokonane w finale na własnym stadionie przez największego rywala.

Redakcja
Redakcja
Jesteśmy niczym Corinthians - przesiąknięci romantycznym futbolem, który narodził się z czystej pasji i chęci rywalizacji, nie zysku. Kochamy piłkę nożną. To ona wypełnia nasze nozdrza, płuca i wszystkie komórki naszego ciała. To ona definiuje nas takimi, jakimi jesteśmy. Futbol nie jest naszym sposobem na życie. Jest jego częścią. Jeżeli myślisz podobnie to już znaleźliśmy wspólny język. Istniejemy od 2014 roku. kontakt: 661-212-782, e-mail: redakcja@rfbl.pl lub marketing@rfbl.pl

Więcej tego autora

Powiązane

Advertismentspot_img

Najnowsze

Brudne mistrzostwa. Argentyna 1978

Mistrzostw świata w 1978 roku przeszły do historii nie tylko z powodu zwycięstwa gospodarzy. Przeczytajcie!

Wizyta na turnieju gminy Wiśniowa – historia lokalnej piłki

W tym artykule przedstawiamy historię lokalnej piłki w gminie Wiśniowa.

Artjoms Rudnevs – goleador, który uciszył Turyn

Wielu obcokrajowców przewija się przez polską ekstraklasę, lecz tylko nieliczni potrafią podnieść poziom sportowy rozgrywek. Chlubnym wyjątkiem na tle kolejnego zaciągu z Bałkanów czy...