Hao Haidong – wymazana legenda

Wróg publiczny

Hao Haidong parę lat temu opuścił Chiny i przeprowadził się do Hiszpanii. Ożenił się z byłą mistrzynią badmintona Ye Zhaoying. Jego pierwszą żoną była Chen Yi, z którą ma dwójkę dzieci. Syn Hao Runze poszedł w ślady ojca i został piłkarzem, choć grającym na pozycji środkowego obrońcy.

W tym momencie doszliśmy do punktu kulminacyjnego historii Hao Haidonga, który zaważył o tym, że stał się wrogiem chińskich kibiców. 4 czerwca 2020 r., a więc w 31. rocznicę wydarzeń na Placu Tiananmen, Hao wraz z Ye Zhaoying opublikowali wideo, w którym publicznie wyrazili potrzebę obalenia Komunistycznej Partii Chin oraz oskarżyli ją o wywołanie wojny biologicznej z użyciem koronawirusa.

Oprócz tego były napastnik odczytał manifest tzw. „Federalnego Stanu Nowych Chin”. Jest to stowarzyszenie utworzone przez Hao Haidonga, chińskiego miliardera mieszkającego w Stanach Zjednoczonych Guo Wenguia i byłego doradcę prezydenta Donalda Trumpa Steve’a Bannona. Wieść o deklaracjach Hao w okamgnieniu obiegła świat i dotarła oczywiście do Chin. Na reakcję rządu w Pekinie nie trzeba było długo czekać.

Nazwisko Hao Haidonga momentalnie zaczęło być wymazywane z kronik. Chińskie media przestały w jakikolwiek sposób wspominać o jego osobie, ponieważ zaczął on być traktowany jak narodowy zdrajca, a w Państwie Środka o takich postaciach się milczy. Dostało się także jego synowi. Hao Runze jeszcze w czerwcu występował w serbskim zespole Radnički Niš. Pech chciał, że sponsorem tytularnym ligi w tym kraju jest obecnie chińska firma Linglong. Kilka dni po opublikowaniu filmu przez ojca, kontrakt 23-latka został rozwiązany.

Hao podjął decyzję, która odmieniła jego życie. Spośród trójki założycieli „Federalnego Stanu Nowych Chin”, to on ryzykował najwięcej. Guo Wengui miał już na bakier z pekińskim rządem ponad sześć lat temu, gdy po oskarżeniach o korupcję zdecydował się uciec do Stanów Zjednoczonych i nikt za nim w ojczyźnie nie tęsknił. Steve Bannon jako Amerykanin i były doradca Trumpa również nie działał z myślą o mieszkańcach Chin, a interesie swojego kraju, który prowadzi z Państwem Środka wojnę handlową. To Hao Haidong postawił na szali swoją legendę i renomę najlepszego strzelca w historii rodzimej reprezentacji. I na ten moment przegrał z kretesem, bo zrobiło się o nim cicho.

Hao Haidong niewątpliwie istniał i był bardzo ważnym piłkarzem w historii chińskiej piłki. Sześć razy sięgał po mistrzostwo Chin, dwa razy po Puchar Chin i trzy razy po Superpuchar Chin. Trzykrotnie wygrał klasyfikację strzelców Jia-A League, był wybierany do najlepszej jedenastki sezonu. Pojechał z Chinami na jedyne mistrzostwa świata, zdobył srebrny i brązowy medal w Pucharze Azji. IFFHS w 2016 r. dodało go do swojej galerii sław. Dla rządu w Pekinie nie jest to jednak istotne. Jedna decyzja zniweczyła ponad 20 lat wspaniałej piłkarskiej kariery Hao.

MACIEK ŁOŚ

Źródła