Jonathan Akpoborie i jego zatopiona kariera

Następca Yeboaha

W nowojorskim Brooklyn College studiował inżynierię komputerową. W międzyczasie grał w drużynie akademickiej. Nauki jednak nie dokończył, bo w 1990 r. postanowił wyjechać do Europy, by rozpocząć profesjonalną karierę. 

Na Stary Kontynent przybył z nadzieją na dołączenie do KSC Lokeren, gdzie grali już jego rodacy: Samson Siasia i Etim Esin. Próba podpisania kontraktu w Belgii zakończyła się jednak fiaskiem.

Nie byłem wtedy w formie, więc klub odmówił podpisania kontraktu – wspomina Nigeryjczyk.

Na szczęście dla niego wkrótce przyszła propozycja z niemieckiego drugoligowca 1. FC Saarbrücken. Klub poszukiwał właśnie następcy dla Ghańczyka Anthony’ego Yeboaha, który podpisał umowę z Eintrachtem Frankfurt. Szybki i sprytny Akpoborie wydawał się świetnym kandydatem na jego miejsce.

Podczas dwuletniego pobytu nad Saarą Akpoborie błysnął kilka razy i nawet pomógł swojej ekipie awansować do 1. Bundesligi. Jednak generalnie rzecz biorąc, nie spełnił pokładanych w nim nadziei. W zwieńczonych promocją rozgrywkach zdobył tylko cztery bramki, a walkę o podstawową jedenastkę przegrywał choćby ze słynnym Michaelem Preetzem.

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…