Jonathan Akpoborie i jego zatopiona kariera

Król strzelców

Wróćmy jednak do 1992 r. Po wywalczeniu awansu Akpoborie opuścił Saarbrücken, ale pozostał na poziomie 2. Bundesligi. Zdecydował się kontynuować karierę w Carl Zeiss Jena. Tu także spędził dwa sezony. W pierwszym wiodło mu się znakomicie – zdobył 17 goli, a jego klub zajął wysokie ósme miejsce w tabeli. W drugim było już znacznie gorzej – tylko dziewięć trafień Nigeryjczyka i spadek zespołu z Jeny do trzeciej ligi.

Po degradacji Jeny Akpoborie znów musiał szukać klubu. Wybrał trzecioligowy Stuttgarter Kickers. Był to znakomity krok. W ekipie Blau und Weiß grał wybornie. W 32 spotkaniach aż 37 razy znalazł sposób na bramkarzy rywali. Ten wynik dał mu tytuł najlepszego strzelca Regionalligi Süd (w tamtym czasie był to trzeci poziom rozgrywkowy w Niemczech).

Znakomite statystyki nigeryjskiego napastnika nie mogły ujść uwadze szefom mocniejszych klubów. Dziś pewnie gracz mogący pochwalić się takim wyczynem bez problemu znalazłby miejsce w ekipie z 1. Bundesligi. Wtedy jednak Akpoborie musiał zadowolić się transferem do drugoligowego Waldhof Mannheim. W Badenii-Wirtembergii spędził udane pół sezonu. W tym czasie trafił do siatki rywali dziewięciokrotnie.

Debiut z golem

W 1996 r. Akpoborie wreszcie wdrapał się na szczebel 1. Bundesligi. Umożliwił mu to transfer do Hansy Rostock. Z najwyższą klasą rozgrywkową w Niemczech przywitał się w najlepszy możliwy sposób – strzelił bramkę Borussii Dortmund na Westfalenstadion, a Hansa wygrała mecz 2:1. Pierwsze pół roku w Bundeslidze zakończył sześcioma z golami na koncie.

Przez kolejne cztery lata, reprezentując barwy Hansy, Stuttgartu i Wolfsburga, Akpoborie nie zszedł poniżej poziomu dziesięciu goli na sezon.

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…