Kijów, Oslo, Chorzów, Busan. Piękny sen przerwany przez Hwanga

Czas czytania: 7 m.

Rozbierana sesja

Szaleństwo wokół naszej kadry zaczęło się już na początku eliminacji. Na przykład „Super Express” publikował zdjęcia modelki, która za każdy punkt zdobywany przez naszą drużynę w kwalifikacjach zdejmowała z siebie jedną część garderoby. Gazeta musiała dobrze się sprzedawać po zwycięskich spotkaniach…

Może mniej atrakcyjne dla męskiego oka, ale trafiające do konsumentów były reklamy telefonii komórkowej Era (dziś T-Mobile), będącej sponsorem reprezentacji. Firma wykorzystywała wtedy hasło „Naszych wspiera Era”.

Popularność kadrowiczów rosła. Zaczęli pojawiać się w reklamach. Ich wizerunek można było zobaczyć wszędzie. Nawet na opakowaniach chińskich zupek. Oczywiście później, po fiasku mundialowej misji, na piłkarzy spadła krytyka, że bardziej skupiali się na promowaniu produktów niż na przygotowaniu do mistrzostw.

Jednocześnie kwitło kolekcjonerstwo wszelkich kart i naklejek z wizerunkami piłkarzy. Te spod znaku Panini kupowało się w paczkach (można było je wkleić do albumu), inne znajdowało się w chipsach.

Naklejki z Laysów2 fot. Przemek Płatkowski
Naklejki z chipsów, fot. Przemysław Płatkowski

Nie sposób nie wspomnieć o Erze Futbolu, grze komputerowej wydanej specjalnie z okazji mundialu. Mniej wymagający gracze cieszyli się, bo za 2 dychy otrzymali szansę pobawienia się w walkę o mistrzostwo. Niektórzy nawet nie zwracali uwagi na to, że w pomocy Francji zamiast Zinedine’a Zidane’a biegał niejaki Zidona. Ci zaś, którzy poznali smak produktów spod znaku EA (twórcy gier FIFA) czuli, że z Erą Futbolu jest coś nie tak. Dlatego woleli pograć w 2002 FIFA World Cup, którą pamiętamy z ognistych strzałów.

Więcej o Erze Futbolu w artykule Wojciecha Anyszka:

Ale żeby poczuć się jak prawdziwi finaliści turnieju, nie trzeba było siadać przed komputerem. Gazeta „Echo Dnia” zorganizowała bowiem minimundial – wzorowany na mistrzostwach świata turniej dla szkolnych reprezentacji. Każda placówka grała pod szyldem jednego z uczestników mundialu. W zawodach dla podstawówek z byłego województwa radomskiego zwyciężyła szkoła z Tczowa, która grała jako Chiny. Polska dotarła do ćwierćfinału, gdzie uległa po karnych Niemcom.

Dominik Górecki
Dominik Górecki

Samorządowiec, dziennikarz, sadownik, miłośnik podróży i fan futbolu. Entuzjasta Serie A, Bundesligi i piłki afrykańskiej. Od dzieciństwa zakochany w Juventusie.

Więcej tego autora

Powiązane

Advertismentspot_img

Najnowsze

Yoann Gourcuff – dlaczego „nowy Zidane” zaprzepaścił swoją karierę?

Yoann Gourcuff miał w opinii wielu osób potencjał na poziomie Zinedine'a Zidane'a. Dlaczego jednak pomocnik nie osiągnął nawet małej cząstki sukcesów swojego rodaka? Odpowiedź znajdziecie w tym artykule.

Strzał na bramkę — magazyn młodych piłkarzy i piłkarek #4

Strzał na bramkę to wydawnictwo, które ma trafiać do najmłodszych fanów piłki - oto nasza opinia na temat kwartalnika.

Ranking: Najlepsze występy Polaków w Lidze Mistrzów

Zastanawiałeś się kiedyś nad tym, jakie były najlepsze występy Polaków w Lidze Mistrzów? Ten artykuł pomoże ci znaleźć na to odpowiedź.