Piłka nożna bez kibiców – wszystkie mecze w Ekstraklasie bez udziału publiczności

„Gorący finał” i „Płonące derby”

Po w miarę spokojnych sezonach 93/94 oraz 94/95, kolejne decyzje o zamknięciu stadionów zostały podjęte w dwóch spotkaniach sezonu 1995/1996. W 21 kolejce za mecz z Legią, zamknięciem stadionu ukarany został Lech.

Poznaniacy tym razem mierzyli się z Sokołem Tychy, przegrywając ze słabiutką drużyną ze Śląska 1:2. Jednak pierwszą drużyną, która rozegrała mecz bez udziału publiczności była ponownie Legia Warszawa. Klub z Łazienkowskiej został ukarany za karygodne zachowanie kibiców podczas finału Pucharu Polski w poprzednim sezonie.

Finał rozgrywany z GKS Katowice był zwieńczeniem świetnego sezonu Legii. Warszawiacy zdobyli mistrzostwo, dokładając zwycięstwo w pucharze. Mecz ten przeszedł jednak do historii przez wydarzenia mające miejsce tuż po jego zakończeniu.

Organizatorzy zdecydowali o wpuszczeniu na murawę kibiców. Jednak zamiast oczekiwane fety doszło do demolki ogrodzenia i starć z policją. Na murawie znalazły się wozy pancerne, armatki, wodne, a nawet konne odziały policji. Mimo iż ówczesny sponsor Legii – Janusz Romanowski, zarzekał się, że to nie Legia była organizatorem meczu, niewiele to dało. Klub został ukarany zamknięciem stadionu na jedno spotkanie ligowe, w którym rywalem było Zagłębie Lubin. Mecz był spotkaniem pierwszej kolejki sezonu 95/96.

Wywiady z Januszem Wójcikiem, Henrykiem Apostelem i Januszem Romanowskim na trybunach stadionu Legii, na którym w tym samym momencie policja pacyfikuje szalejących kibiców.

Po karach dla Legii i Lecha w sezonie 95/96, nastał rekordowy pod tym względem sezon 96/97. Podczas tej ligowej batalii zostało rozegranych aż 8 meczów bez udziału publiczności, co do tej pory jest niechlubnym rekordem ligi. Ukarani zamknięciem stadionu zostali kolejno: Śląsk, Lech, Wisła, Śląsk, Lech, Polonia, Legia i ponownie Polonia.

Najciekawsza pod tym względem była 16. kolejka, podczas której w jednym dniu rozegrano aż trzy spotkania bez udziału publiczności. Wszystkie były karami za zachowanie kibiców we wcześniejszych meczach.

Co więcej, mecz Lech – Stomil Olsztyn rozpoczynał się o godzinie 11:00, Wisła – ŁKS o godzinie 12:00, a Śląsk – Raków o godzinie 13:00. W pewnym momencie w Polsce niemal w tym samym czasie rozgrywano więc aż trzy spotkania bez udziału publiczności. Niespotykana sytuacja w większości zachodnich lig.

Kolejna kumulacja kar przypadła na kolejki numer: 28, 29 oraz 31. Podczas tych weekendów ligowych wszystkie spotkania bez kibiców, rozegrano w Warszawie.

Dwa odbyły się na stadionie Polonii, jedno na stadionie Legii. Wszystkie mecze były następstwem kary po niesławnych „płonących derbach” stolicy, mających miejsce 19 kwietnia 1997 roku. Tego dnia Polonia zmierzyła się na Konwiktorskiej z Legią.

Mecz zakończył się podziałem punktów po remisie 1:1. Niestety kibole obu klubów postanowili rozegrać dogrywkę na pięści, tuż po końcowym gwizdku. Doszło do bijatyki, która przerodziła się w regularną wojnę na ulicach Warszawy. Podpalone zostały budynki należące do Polonii, niszczono samochody i witryny sklepowe na Starym Mieście. Bojówki obu klubów ścierały się co chwila ze sobą nawzajem oraz z policją. Zatrzymano 76 osób, a straty oszacowano na kilka miliardów starych złotych.

Po tych wydarzeniach zamknięto stadion Polonii na mecze z Zagłębiem Lubin oraz Stomilem Olsztyn (oba zakończone remisem 1:1) i stadion Legii na mecz z Lechem również zakończony remisem 1:1. Ponadto derby stolicy rozgrywane na Konwiktorskiej, wyłączone były z udziału publiczności zarówno w sezonie 97/98, jak i 98/99. Derby te także zakończyły się remisami, uniknięto na szczęście kolejnych chuligańskich starć o tak ogromnej skali, jak te z „płonących derbów”.

Autor: Maciej Bednarczyk

Wychowany na "pajacykach" Boruca. Fan Ekstraklasy i kibic wszystkich polskich drużyn w pucharach. Sympatyk reprezentacji Francji. W tygodniu student dziennikarstwa, a weekendami sędzia piłkarski.

Zobacz wszystkie wpisy autorstwa: Maciej Bednarczyk.