„Potęga i chwała. Nieznana historia mistrzostw świata” – recenzja

Czas czytania: 2 m.
0
(0)

Jeśli ktoś już zatęsknił za mundialem, to – zanim ligi ruszą na dobre – powinien sięgnąć po wydaną przez SQN pozycję „Potęga i chwała. Nieznana historia mistrzostw świata” autorstwa Jonathana Wilsona, w której autor przybliża poprzednie turnieje. Jest to pozycja dla fanów piłkarskiego święta, które jak pokazuje angielski dziennikarz, z roku na rok traciło jako poważne zawody, zwłaszcza w ostatnim półwieczu, gdy sięgniemy po kulisy wyboru gospodarzy.

Mundial 2026 za nami. Był pełen kontrowersji, polityki, dziwnych decyzji FIFA. Ci, którzy tęsknią za piłką w wydaniu sportowym, a mniej kontrowersyjnym, powinni zaopatrzyć się w książkę Wilsona, w której autor wraca pamięcią do poprzednich mundiali – począwszy od pierwszego z nich. Fanom pozycji takich jak „Odwrócona piramida”, „Bramkarz, czyli outsider”, „Aniołowie o brudnych twarzach” nie trzeba dziennikarza przedstawiać. Każda jego propozycja jest opatrzona stemplem jakości i nie inaczej jest w tym przypadku.

Wiele opinii mówiło o tym, że podobne dzieło popełnił już o turniejach śp. Leszek Jarosz. Owszem, ale polski autor skupił się na stronie stricte sportowej, a Wilson pisze o politycznej i organizacyjnej otoczce turnieju – nieraz znacznie ciekawszej od tego, co działo się na murawie. O tym co działo się na boisku, wiemy natomiast kulisy turniejów, zwłaszcza sprzed lat, kiedy nie zaglądano za kulisy tak bardzo jak w obecnych czasach. Mnie jako osobie lubiącej znać kontekst i otoczkę wydarzeń rozgrywających się podczas zawodów sportowych, taka opcja bardzo przypadła do gustu.

Wilson ma „czutkę” do łączenia polityki z futbolem, książkę trzeba dawkować, czasem trafi się przypis, ale nie można mu odmówić umiejętności zaciekawienia czytelnika. Czasem jednak potrafi ten sam watek przedstawić jako nowy, mimo że na wcześniejszych kartach książki już się pojawiał.

Przemierzamy z autorem wszystkie turnieje, zagłębiając się w historie, które – nawet jeśli są znane – to nadal potrafią wzbudzać ekscytację. Dużo tu jak zawsze anegdot, historii – jak to u Wilsona. Stara się opisywać każdą z ważniejszych drużyn danego turnieju osobno, przez co całość może sprawiać wrażenie chaotycznej, tym bardziej że często nie ma tu zachowanej chronologii. Szkoda też, że tak mało jest o polskiej ekipie, która jednak dwukrotnie dotarła do półfinału, zajmując ostatecznie 3. miejsce. O biało-czerwonych są tylko skrawki tekstu.

Sporo zastrzeżeń pojawia się względem autora, że po macoszemu traktuje najnowsze turnieje. Nie zauważyłem tego, ale może mam też inną perspektywę, bowiem za najbardziej wciągające uznałem te rozdziały o turniejach, które pamiętam.

Czytając o MŚ w 1994 roku można natrafić na taki fragment kończący rozdział.

W Stanach Zjednoczonych powstała liga zawodowa, a w 1996 roku rozpoczęła działalność Major Soccer League (MLS)(…) Prywatna firma kierowana przez Alana Rothenberga, otrzymała pół miliona dolarów od World Cup USA, które przewodniczył Alan Rothenberg, na przedstawienie swojego biznesplanu amerykańskiej federacji piłkarskiej (USSF), której prezesem był Alan Rothenberg. USSF (…) zdecydowała się następnie na współpracę z MLS, kierowaną przez Alana Rothneberga, za co otrzymała 3,5 miliona dolarów od Wolrd Cup USA, które przewodniczył Alan Rothenberg. Kwestionowanie tego procesu oznacza po prostu niezrozumienie sposobu, w jaki działa FIFA.

Oglądając w tym casie ostatni mundial, nie sposób było się uśmiechnąć, jak historia w postaci brudnych interesów zatoczyła koło.

Książkę polecam fanom futbolu, którzy chcą w spokoju przemierzyć z autorem dzieje Mundialu, dawkując sobie opisy, nie spiesząc się nigdzie. Może lato nie jest dobrym momentem, chyba że ktoś już tęskni za piłką w narodowym wydaniu. Z pewnością jednak jesienią i zimą, gdy wieczory będą dłuższe, taka pozycja przypomni czytelnikom, że już za niecałe cztery lata kolejny turniej o Puchar Świata. Mimo tegorocznych kontrowersji nie powinno się wiele zmienić – wciąż będzie niezmiennie chętnie oglądany i dyskutowany przez fanów na całym świecie.

Ocena: 7/10

Jak bardzo podobał Ci się ten artykuł?

Średnia ocena 0 / 5. Licznik głosów 0

Nikt jeszcze nie ocenił tego artykułu. Bądź pierwszy!

Cieszymy się, że tekst Ci się spodobał

Sprawdź nasze social media - znajdziesz tam codzienną dawkę ciekawostek.

Przykro nam, że ten tekst Ci się nie spodobał

Chcemy, aby nasze teksty były możliwie najlepsze.

Napisz, co moglibyśmy poprawić.

Więcej tego autora

Najnowsze

Wygrana w „godzinę W”. Relacja z meczu Polonia Warszawa – Unia Skierniewice

1 sierpnia jest jedną z najważniejszych dat w kalendarzu Warszawy. Tego dnia co roku mieszkańcy stolicy i nie tylko czczą pamięć o Powstaniu Warszawskim....

Między Piotrkowską a Moto Areną – żużlowa opowieść o Łodzi

Nic tak bardzo nie służy budowaniu sportowych opowieści, jak podróże. Tym razem wyruszyliśmy do Łodzi na zawody Speedway Grand Prix. Wizyta w tym mieście...

„Jak wygrać Premier League?”. Ian Graham o znaczeniu liczb i modeli w futbolu

Przez 11 lat pełnił funkcję szefa działu analitycznego w Liverpoolu. Na podstawie liczb i modeli stwierdził, że Jurgen Klopp jest idealnym kandydatem na menadżera...