Ricardo bez rękawic, Eusebio we łzach

Eksplozja talentu Rooneya

Obie reprezentacje rozpoczęły turniej w nie najlepszym stylu. Gospodarze przegrali w meczu otwarcia z Grecją (jak się miało okazać nie po raz ostatni na tym turnieju). Anglicy natomiast długo prowadzili z obrońcą tytułu Francją 1:0, mieli nawet okazję, żeby podwyższyć wynik, ale Beckham nie wykorzystał rzutu karnego.

W końcówce meczu dwa gole dla „Les blues” zdobył Zidane — najpierw z rzutu wolnego, później z karnego, podyktowanego po błędzie Gerrarda. Zarówno Portugalia, jak i Anglia zostały zatem szybko postawione pod ścianą. Wyspiarze bez większych problemów najpierw rozbili Szwajcarię 3:0, a później Chorwację 4:2. W każdym z tych meczów, po dwie bramki zdobył Rooney. Młody zawodnik Evertonu po wakacjach przeniósł się do Manchesteru United za 27 milionów funtów – najwyższą wówczas kwotę zapłaconą kiedykolwiek za nastolatka.

„Nie pamiętam, żeby ktokolwiek wywierał taki wpływ na piłkę nożną od czasu Pelego na Mistrzostwach Świata w 1958 roku … Rooney jest absolutnie fantastyczny, nie tylko, gdy strzela gole, ale gdy po prostu gra w piłkę nożną — jest kompletnym piłkarzem”. – powiedział Sven-Goran Eriksson w wywiadzie dla „The Guardian”

Trzon z FC Porto

Wracając do EURO 2004 – Portugalia uporała się z Rosją i w prestiżowym meczu – z Hiszpanią. Główną rolę w portugalskiej ekipie odgrywali nie tylko wspomniani już wcześniej weterani, ale także gracze opromienionego triumfem w Champions League FC Porto – Ricardo Carvalho, Costinha, Deco, Nuno Valente czy Maniche. Coraz więcej drużynie dawał także rówieśnik Rooneya,  grający z numerem 17 (siódemka była zarezerwowana dla Luisa Figo) – Cristiano Ronaldo.

„To trudna grupa z Hiszpanią i Rosją, ale wierzę, że uda nam się z niej wyjść razem  z Hiszpanią”. – typował jeszcze przed rozpoczęciem zmagań grupowych Eusebio

Nikt chyba nie przewidywał, że obok gospodarzy z grupy wyjdą także Grecy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*