Daniel Agger – sylwetka

„Cóż to był za piłkarz! Spokojny, kompletny z dużą jakością prowadzenia piłki przy nodze. To była przyjemność grać razem z nim w tej samej drużynie”. W taki oto sposób wieloletni kapitan Liverpoolu Steven Gerrard zareagował na wiadomość o tym, że Daniel Agger odchodzi napiłkarską emeryturę. Informacja o powieszenia butów na kołku przez Duńczyka obiegła piłkarski świat 9 czerwca 2016 roku.

Dorobek piłkarski

Już od samego początku swojej kariery zapowiadał się na obrońcę światowej klasy, który miał wszystko, co na tej pozycji trzeba mieć do osiągnięcia sukcesu. Były tak zwane „centymetry”, świetna gra nogami, dobre wyprowadzenie piłki, podłączanie się do akcji ofensywnych mimo gry na środku obrony czy niezły strzał z dystansu. Dodatkowo dobra gra głową i zadziorność były wizytówką 75-krotnego reprezentanta Danii. O skali jego talentu dowodzi fakt, że w wieku dwudziestu lat przebił się do pierwszej drużyny Brøndby, odgrywając tam niemałą rolę. W 2004 roku otrzymał nagrodę piłkarskiego talentu roku w Danii.

Bardzo dobre występy Aggera w swoim macierzystym klubie skutkowały ciągłymi spekulacjami na temat jego ewentualnego odejścia. Przewidywania stały się faktem, kiedy zimą 2006 roku Liverpool zapłacił za Duńczyka łączną kwotę odstępnego w wysokości sześciu milionów funtów. Swojego pierwszego gola dla klubu znad rzeki Mersey strzelił w kampanii 2006/2007 w meczu z West Ham United.

Powyżej prezentowana bramka Daniela Aggera uzyskała status bramki miesiąca angielskiej ligi.

Kolejne sezony były dla Duńczyka trudniejsze, a wszystko to przez wzgląd na nękające go kontuzje. Praktycznie całą część kolejnej kampanii musiał pauzować z powodu urazu śródstopia, którego nabawił się tuż przed rozpoczęciem sezonu. Opuszczenie tak długiego okresu przez Duńczyka mogło poskutkować straceniem miejsca w składzie na dłużej, mając na względzie ogromną konkurencję, jaka miała miejsce o pierwszą jedenastkę zespołu z Anfield, bowiem w swoich szeregach LFC posiadało takich piłkarzy jak Martin Skrtel, Sami Hyypia czy Jamie Carragher. Jednakże następne sezony były dla Duńczyka bardziej stabilne. Przez kolejne lata pojawiały się plotki transferu do większego klubu. Na przestrzeni lat w kontekście transferów wymieniało się takie zespoły jak Juventus Turyn czy Barcelonę. Spekulacje na nie wiele się zdały, ponieważ w 2012 roku podpisał długoterminowy kontrakt wiążący go z klubem z Anfield.

Przeczytaj także: „Liverpool, Koeln i rzut monetą

Problemy zaczęły się pojawiać wraz z przejęciem stanowiska menedżera Liverpoolu przez Brendana Rodgersa. Chociaż na początku wszystko szło w dobrym kierunku. Daniel Agger został nominowany przez Irlandczyka z Północy na wicekapitana drużyny w wyniku zakończenia kariery przez Jamiego Carraghera. Jednak w pewnym momencie Agger został odsunięty od pierwszego składu Liverpoolu.

– Gdy po kilku meczach z rzędu w wyjściowym składzie, przy dobrej postawie drużyny i zadowoleniu ze swojej dyspozycji nagle zostałem odstawiony od składu, poczułem się niedoceniany. Nie dawało mi to spokoju, wiele nad tym myślałem – Tak Daniel Agger komentował całą sytuację z perspektywy czasu w rozmowie z telewizją TV3 SPORT.

Niepewna sytuacja zaowocowała transferem powrotnym do swojego pierwszego klubu – Brøndby.

Patrzysz na swoje statystyki, które w piłce nożnej przecież odgrywają istotną rolę i zachodzisz w głowę, dlaczego trener częściej na ciebie nie stawiał.

Nie opuściłbym tego miejsca dla żadnego innego klubu i potwierdziłem to już kilka razy w minionych latach. Odrzuciłem wiele ofert klubów z Premier League czy innych europejskich rozgrywek.

Nadarzyła się okazja powrotu do domu, do Brøndby i uważam, że na tym etapie kariery, jest to dla mnie najlepsza decyzja. – tak opisywał swój transfer do Duńskiego Brøndby Daniel Agger.

Nie można też zapomnieć o dorobku reprezentacyjnym Daniela Aggera. Był on wieloletnim kapitanem swojej drużyny, grał na kilku wielkich turniejach takich jak MŚ w RPA czy ME w Polsce i na Ukrainie. Swoją drogę w drużynie narodowej zapoczątkował powołaniem, które było efektem dobrej gry z przełomu 2004/2005 roku. Rok później z jego usług skorzystała reprezentacja młodzieżowa Danii do lat 21, zabierając Daniela na ME do 21 lat, które odbyły się w Portugali. W kadrze narodowej wystąpił 75 razy.

Magia tatuaży

Daniel Agger jest jednym z piłkarzy, którym nieobce jest ozdabianie swojego ciała wymyślnymi tatuażami. Duńczyk posiada je na rękach, korpusie, a w szczególności na plecach bowiem tam ma ich najwięcej. Ich układ jest specyficzny, ponieważ opisuje historię Danii. Można tam się doszukać twarzy pierwszego króla tego kraju, Svena Widłobrodego, który rządził w latach odpowiadającym panowaniu naszego księcia Mieszko I. Dodatkowo zaprezentowana jest sylwetka syna króla Svena. Oprócz tatuaży nawiązujących do historii możemy doszukać się takich sentencji jak: „śmierć jest pewna, jej godzina nie” czy „ból jest doczesny, zwycięstwo wieczne”.

Wraz z narastającymi spekulacjami w 2012 roku odnośnie przenosin Duńczyka do innego klubu Daniel Agger postanowił wytatuować sobie na palcach prawej dłoni napis YNWA – You will never walk alone, który nawiązuje do hymnu klubu.

Daniel Agger Liverpool

Myślałem o tym już od dawna. Jak już mówiłem, czuję się częścią tego klubu i tego miasta. Jestem tu już tak długo, że decyzja o tym była bardzo łatwa

Jestem dumny z tego, gdzie się znajduję i myślę, że ten tatuaż to pokazuje – komentował sytuację Agger.

Pożegnanie z futbolem

Niecały miesiąc temu, 9 czerwca Daniel Agger postanowił ogłosić zakończenie kariery. Poinformował o tym za sprawą swojego profilu na Twitterze:

Dziękuję za wasze wsparcie. Wspaniałe doświadczenie. Smutne, ale to prawidłowa decyzja. Jestem dumny z mojej kariery.

Daniel Agger Twitter

Wraz z ogłoszeniem tej decyzji Daniel Agger przyznał się, że tak wczesne zakończenie kariery – w wieku 31 lat było spowodowane wieloma urazami oraz tym, że musiał się wręcz szprycować tabletkami, aby móc rywalizować na najwyższym poziomie.

Wziąłem zbyt wiele tabletek przeciwbólowych podczas mojej kariery. Wiedziałem o tym, to było złe… Ale teraz z tym skończyłem. Skończyłem z tym cyrkiem – komentował swoją decyzję Agger

Poważne problemy rozpoczęły się zaraz po powrocie do Brøndby, kiedy to mieszał tabletki przeciwbólowe z napojami energetycznymi. Po jednym z meczów twierdził, że nie pamiętał nic z przebiegu pierwszej połowy meczu.

W taki sposób Daniel Agger pożegnał się z piłką, ale kto wie, może jeszcze kiedyś ujrzymy byłego kapitana reprezentacji Danii na boisku, ale już w nieco innej roli?

DARIUSZ GOŚCIŃSKI

Redakcja
Jesteśmy niczym Corinthians - przesiąknięci romantycznym futbolem, który narodził się z czystej pasji i chęci rywalizacji, nie zysku. Kochamy piłkę nożną. To ona wypełnia nasze nozdrza, płuca i wszystkie komórki naszego ciała. To ona definiuje nas takimi, jakimi jesteśmy. Futbol nie jest naszym sposobem na życie. Jest jego częścią. Jeżeli myślisz podobnie to już znaleźliśmy wspólny język. Istniejemy od 2014 roku. e-mail: kontakt@rfbl.pl lub marketing@rfbl.pl