Sun Jihai – obywatel z dalekiego kraju

Czas czytania: 9 m.

Będąc kibicem chińskiej piłki nożnej mam wrażenie, że pomimo popularności, jaką zdobyła ona w ciągu ostatnich dziesięciu lat za sprawą głośnych transferów z Europy, jej poziom w tym czasie nie wzrósł na miarę oczekiwań. Postawiłbym nawet tezę, że reprezentacyjnie Chińczycy są w gorszym miejscu niż jeszcze 15 lat temu. Potężne pieniądze wpompowane w zagranicznych trenerów i piłkarzy być może zaszkodziły rodzimym graczom. Chiński kibic nie ma obecnie szans na obejrzenie żadnego swojego rodaka w topowych ligach w Europie. Do niedawna chlubą był Wu Lei, który potrafił strzelić gola Barcelonie i wyrwać jej punkt, ale jego Espanyol spadł z LaLigi wraz z końcem poprzedniego sezonu. Dlatego dziś cofnijmy się do przeszłości, gdy Chińczycy naprawdę mogli poszczycić się niewielką kolonią piłkarską w Premier League. Jej najważniejszym przedstawicielem był bohater dzisiejszego tekstu, Sun Jihai. Oto historia Smoka, który zagrał ponad 150 meczów w barwach Manchesteru City.

https://twitter.com/CFclassics/status/1426653328524648452?s=20&t=nZDOjHyQYEiecJStTYy4Hw

Lokalny patriotyzm

Sun Jihai (孙继海) przyszedł na świat 30 września 1977 r. w mieście Zhuanghe w prowincji Liaoning. Od razu warto zaznaczyć, że ten region odegrał bardzo ważną rolę dla piłki nożnej w Chinach w latach 80. i 90. To właśnie z tej prowincji pochodziły dwie drużyny, które mogą spierać się z Guangzhou Evergrande o miano najlepszego zespołu w historii ligi – Liaoning FC (grające w mieście Shenyang) oraz Dalian Wanda. I to właśnie w tym drugim klubie swoją karierę rozpoczynał utalentowany obrońca. Jego rodzice postanowili dać szansę sportowi i pozwolili na trenowanie piłki nożnej. Decyzja ta przyszła im łatwo, ponieważ jego ojciec Sun Liangzong jest trenerem przygotowania fizycznego.

Sun wyjechał ze swojej rodzinnej miejscowości jako nastolatek i przeniósł się do oddalonego o 180 kilometrów miasta, które jest największym portem północnych Chin. W 1988 r. powstała tam firma Wanda, która dzięki reformom gospodarczym w krótkim czasie stała się jednym z najszybciej rozwijających się konsorcjów w kraju. W 1993 r., a więc w momencie, gdy chiński futbol przechodził na profesjonalizm, Wanda kupiła istniejący od lat 50. klub Dalian FC. W pierwszym w historii w pełni zawodowym sezonie ligowym zespół wygrał mistrzostwo Chin i rozpoczął lokalną dominację.

Młody Sun Jihai zadebiutował w nim rok później, 28 maja 1995 r. przeciwko zespołowi Sichuan Quanxing, mając zaledwie 18 lat. Obrońca był bardzo ambitny i pracował ciężko, by otrzymać zaproszenie na organizowany w Brazylii obóz szkoleniowy dla najbardziej utalentowanych zawodników z Państwa Środka. Niestety, organizatorzy nie widzieli w nim wystarczającego potencjału i nie wybrali go na wyjazd. Rozczarowany Jihai szybko zaczął udowadniać, jak bardzo się mylili.

Talent Suna eksplodował w bardzo krótkim czasie. W 1996 r. stał się podstawowym obrońcą Dalian Wanda i rozegrał 21 ligowych meczów (na 22 możliwe). Jego klub sięgnął po mistrzostwo kraju i wygrał Superpuchar Chin. Ówczesny selekcjoner reprezentacji nie pozostał wobec tego faktu obojętny i powołał 19-letniego piłkarza do seniorskiej kadry. W zespole Smoków zadebiutował 26 listopada 1996 r. w przegranym 2:3 meczu z Koreą Południową. Prawdziwy maraton reprezentacyjny czekał go w 1997 r., w którym rozegrał aż 22 mecze w chińskich barwach. Smoki do samego końca walczyły o awans na mundial we Francji, ale zabrakło im jednego punktu do możliwości zagrania w barażach z Japonią.

Replika koszulki Dalian Wanda
Replika koszulki Dalian Wanda z sezonu 1997;
źródło: zbiory własne

W 1997 r. kontrakt z Shanghai Shenhua podpisał Andrzej Strejlau. Polski szkoleniowiec dobrze pamięta dobrze Sun Jihaia i uważał go za jednego z najlepszych piłkarzy Dalian Wanda. Klub z prowincji Liaoning był w tym czasie nie do zatrzymania na krajowej arenie. Ambicja Suna sięgała jednak wyżej i w 1998 r. został wypożyczony do angielskiego Crystal Palace, grającego wówczas na drugim poziomie rozgrywkowym. Razem z nim do Europy udał się także Fan Zhiyi, gwiazda Shanghai Shenhua.

paypal
Redakcja
Redakcja
Jesteśmy niczym Corinthians - przesiąknięci romantycznym futbolem, który narodził się z czystej pasji i chęci rywalizacji, nie zysku. Kochamy piłkę nożną. To ona wypełnia nasze nozdrza, płuca i wszystkie komórki naszego ciała. To ona definiuje nas takimi, jakimi jesteśmy. Futbol nie jest naszym sposobem na życie. Jest jego częścią. Jeżeli myślisz podobnie to już znaleźliśmy wspólny język. Istniejemy od 2014 roku. kontakt: 661-212-782, e-mail: redakcja@rfbl.pl lub marketing@rfbl.pl

Więcej tego autora

Powiązane

Advertismentspot_img

Najnowsze

Puchar Mistrzów 1961-62 – statystycznie

Zapraszamy do kolejnej części serii statystycznego podsumowania kolejnych edycji Pucharu Mistrzów. Tym razem sprawdzamy statystyki i ciekawostki związane z szóstą edycją tych rozgrywek, czyli sezonem 1961/62

Noby Stiles – skała środka pola

W tym artykule omawiamy sylwetkę dawnej legendy United, która pozostawała w cieniu popularnych gwiazd ofensywy - oto Noby Stiles

Raul i spółka. Słodko-gorzki sezon 2010/11 w wykonaniu Schalke

W tym artykule omawiamy sezon 2010/11 w wykonaniu Schalke 04 - była to batalia pełna wzlotów i upadków, sukcesów i porażek.