Pucharowa środa: Groclin Grodzisk Wlkp. i jego pamiętny sezon

groclin grodzisk

Pamiętna bramka z rzutu wolnego Sebastiana Mili, dzięki której klub z niewielkiego Grodziska Wielkopolskiego wyeliminował Manchester City i pamiętny mecz z Herthą Berlin. Tak właśnie radził sobie Groclin Grodzisk Wielkopolski. W ramach Pucharowej środy przypominamy sezon 2003/2004!

Polskie klubu obecnie rzadko odnoszą sukcesy na arenie międzynarodowej. Zdarzają się pojedyncze zrywy, ale zazwyczaj odpadamy z europejskich pucharów już w eliminacjach. Jednak nasz kraj też zapisał piękną kartę w klubowych rozgrywkach Starego Kontynentu. W latach 70., 80. i 90. nasze zespoły potrafiły ogrywać najlepszych i pięknie reprezentować Polskę w rywalizacji europejskiej.

KLIKNIJ I DOŁĄCZ DO NASZEJ GRUPY NA FACEBOOKU

W XXI wieku było z tym gorzej. Na szczęście trafiło się kilka chlubnych wyjątków. Furorę robiła Wisła Kraków eliminujące Schalke czy Parmę. Z dobrej strony pokazywał się Lech Poznań wygrywający z Manchesterem City i wyrzucający z Ligi Europy Juventus. Do Ligi Mistrzów awansowała Legia Warszawa, która potrafiła urwać punkty Realowi Madryt. Piękną historię w europejskich pucharach w bieżącym stuleciu napisali także piłkarze Groclinu Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski. I to właśnie o nich przeczytacie w tym tekście.

Groclin Grodzisk Wlkp. Klub z małego miasta

Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski był ciekawym zjawiskiem w historii polskiej piłki nożnej. Klub z małego miasta w województwie wielkopolskim największe sukcesy odnosił w pierwszej dekadzie XXI wieku. Zdobył Puchar Polski (ostatecznie odebrany w 2020 roku za korupcję) i został dwukrotnie wicemistrzem kraju. Prezesem był wówczas Zbigniew Drzymała, właściciel firmy Inter Groclin Auto (producent wyposażenia samochodów).

Wyjątkowy był sezon 2003/04. Właśnie wtedy Groclin Grodzisk Wlkp. odniósł największy sukces na arenie europejskiej, dając radość kibicom polskiej piłki klubowej. Sezon wcześniej zawodnicy z Grodziska Wielkopolskiego zajęli drugie miejsce w rozgrywkach Ekstraklasy, co dało im prawo startu w rozgrywkach o Puchar UEFA.

Już wcześniej drużyna Dyskobolii miała możliwość pokazania się w Europie, ale był to jedynie epizod w nieistniejącym już Pucharze Intertoto. Grodziszczanie pokonali w pierwszym spotkaniu bułgarski Spartak Warna, ale w rewanżu boleśnie przegrali aż 0:4 i pożegnali się z grą na arenie międzynarodowej. Jednak najpiękniejsza przygoda była dopiero przed nimi.

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…