Derry City FC – między jedną a drugą Irlandią

„The Troubles”

Związek Piłki Nożnej w Irlandii Północnej stwierdził, że stadion Brandywell nie spełnia europejskich standardów i Derry City FC nie może tam podjąć mistrza Belgii. Zakończyło się walkowerem 0:3 i przekreśleniem szans na awans do 2. rundy (które wprawdzie i tak były iluzoryczne; w rewanżu Belgowie pokonali Irlandczyków 9:0). Zarząd, piłkarze i kibice Derry City FC podejrzewali, że był to po prostu przejaw dyskryminacji katolickiego klubu ze strony protestanckich władz futbolowych w Belfaście.

Relacje między klubem a Związkiem stały się przez to bardzo napięte. Abstrahując już od piłki nożnej, nastroje w Ulsterze w ogóle w latach sześćdziesiątych zaczęły eskalować, narastał konflikt między katolikami i protestantami. W 1969 r. mieszkańcy katolickiej dzielnicy Bogside zostali zaatakowani przez bojówki protestanckie, co niekiedy uznaje się za początek „The Troubles”, czyli de facto zimnej wojny domowej w Irlandii Północnej. Była to zapewne odpowiedź na zdarzenia z 25 stycznia 1969 r. podczas meczu Derry City z Linfield FC, kiedy to kibice ekipy z Belfastu musieli być ewakuowani w przerwie, po tym jak atakowali ich gospodarze.

Policja twierdziła, że nie jest w stanie zagwarantować bezpieczeństwa na meczach rozgrywanych w Bogside i piłkarze Derry City wielokrotnie musieli grać jako gospodarze na obcych obiektach. Choćby Linfield FC odmawiał przyjazdu na Brandywell i piłkarze Derry byli formalnymi gospodarzami w meczach na Windsor Park w Belfaście. Na kolejny oficjalny mecz w Derry „The Blues” przyjechali dopiero w 2005 r.

Mimo coraz gorszej sytuacji politycznej, Derry City Football Club starał się normalnie funkcjonować. Danny Hale został nawet królem strzelców w sezonie 1968/1969 z 21 golami na koncie, udało się także dojść do finału Pucharu Irlandii w 1971 r. (porażka z Distilery 0:3). Na boisku nie było źle, za to dużo gorzej wokół niego. Dużo się dzisiaj mówi o strefach „no-go” w różnych europejskich miastach, zdominowanych przez islamskich radykałów.

Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych podobnie było w Derry (oczywiście nie było tam islamskich radykałów). We wrześniu Derry City FC podejmował klub Ballymena United i goście wjechali autobusem w taką „no-go zone”. Fanatyczni kibice zaatakowali pojazd, porwali go i spalili – piłkarze uciekli, ale do meczu już nie doszło. Po tym zdarzeniu większość klubów ligowych z Ulsteru przyłączyła się do Linfield i odmówiła gry na Brandywell Stadium. Poparła je Królewska Policja Ulsteru, stwierdzając, że nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa podczas spotkań Derry u siebie.

30 stycznia 1972 r. doszło do eskalacji przemocy i „Krwawej Niedzieli w Derry”, kiedy to brytyjscy żołnierze zabili 14 uczestników katolickiej demonstracji. O tym właśnie śpiewa Bono i zespół U2 w piosence „Bloody Sunday”. To jeszcze bardziej wzmogło w Belfaście przekonanie, że na Bogside nie można rozgrywać meczów i od tej pory Derry City FC musiał się przenieść do odległego o 48 km miasteczka Coleraine na ich Showgrounds. Władze „The Candystripes” proponowały, że będą grać w miasteczku Limavady, mniej więcej w połowie drogi z Derry do Coleraine, proponowali też obiekt Finn Harps FC w Ballybofey – ten jednak odpadał od razu, ponieważ znajdował się poza granicami Irlandii Północnej.

Wejście do katolickiej części Derry. Źródło: The Guardian.

Trzeba było więc grać w Coleraine. Występy w otoczeniu protestantów i unionistów nie były niczym przyjemnym dla klubu katolickiego, na trybunach pojawiała się garstka kibiców, a kasa klubu świeciła coraz większymi pustkami. W październiku 1972 r. władze Derry City FC znowu poprosiły IFA (północnoirlandzki związek piłki nożnej) o pozwolenie na powrót na Brandywell Stadium. Ten pomysł poparł klub z Portadown; na Brandywell przyjechała specjalna komisja, która nie zauważyła, aby w jakikolwiek sposób obiekt ten miał być mniej bezpieczny niż pozostałe.

Odbyło się głosowanie i zakaz został podtrzymany większością jednego głosu: Portadown, Bangor, Cliftonville, Ballymena United, no i oczywiście Derry City głosowały za powrotem na Brandywell, ale Crusaders, Ards, Glenavon, Glentoran, Distillery i Linfield były przeciwko. Po tym głosowaniu, dokładnie 13 października 1972 r. klub z Bogside wycofał się z rozgrywek ligowych Irlandii Północnej. Rozpoczął się 13-letni okres „dzikiego” funkcjonowania. Pierwsza drużyna występowała w amatorskiej lidze niedzielnej, zgłaszała się regularnie do Irish League, jako miejsce rozgrywek domowych podając za każdym razem Brandywell Stadium. Związek nie dopuszczał tego obiektu, Derry City FC nie szukał innego i nie przystępował do gry. Tak to trwało do 1985 r.