Strona główna Biografie piłkarzy Gavin Grant i jego krwawa zemsta

Gavin Grant i jego krwawa zemsta

Napad

Pierwszym poważnym klubem, który zainteresował się Grantem, był Watford. Mając 14 wiosen, podpisał uczniowski kontrakt z The Hornets. Niestety, nie udało mu się wybić. Po dwóch latach rozstał się z ekipą z Vicarage Road i podjął pracę w Tesco. Wciąż był też zaangażowany w życie półświatka Stonebridge.

Nadszedł maj 2004 roku. Leon Labastide, zwany w okolicy „Playboyem”, był świadkiem motocyklowego wypadku, po którym niejaki Romain Whyte trafił do szpitala. Wkrótce mieszkanie poszkodowanego zostało napadnięte. Skradziono 20 tys. funtów (prawdopodobnie były to pieniądze z handlu narkotykami), a trzy osoby będące wewnątrz, dziewczyna Whyte’a, jego siostra Mellika i 16-letnia kobieta, której prawdziwej tożsamości nie ujawniono, uciekły przed napastnikami, wyskakując przez okno.

Egzekucja

Whyte był najlepszym przyjacielem Granta, toteż napad na jego dom musiał bardzo wzburzyć 20-latka. Wściekłość ogarnęła też jego znajomego 32-letniego Damiana Williamsa. Mężczyźni byli przekonani, że za napadem stoi Labastide, członek konkurencyjnego gangu.

Zdenerwowanie było tym większe, że Labastide często jadał w domu matki Williamsa. – Jak mógł to zrobić? – miał pytać 32-latek, gdy dowiedział się o napadzie na mieszkanie Whyte’a.

Następnego dnia po napadzie, 23 maja, Grant wraz z Garethem Downiem, innym wtajemniczonym w sprawę kompanem, wyruszyli na poszukiwania Labastide’a. Wieczorem, około 22:30, znaleźli go przed domem jego matki przy Mordaunt Road w Harlesden. Rozmawiał przez telefon. Napastnicy wyciągnęli broń i sześciokrotnie wystrzelili w kierunku „Playboya”, po czym odjechali. 21-latek trafił do szpitala, gdzie jeszcze tej samej nocy zmarł. Grant niedługo po zdarzeniu miał się chwalić udziałem w strzelaninie.

Exit mobile version