Bosonodzy czarodzieje, czyli Indie na igrzyskach w Londynie

Indie-1948

Piłka nożna jest najpopularniejszą dyscypliną sportu na świecie. W wielu krajach większym zainteresowaniem cieszą się jednak inne sporty. Można by tutaj naprawdę długo wyliczać od hokeja na lodzie w Kandzie, przez koszykówkę na Litwie i zapasy w Mongolii, aż po krykiet i hokej na trawie w Indiach. Sportowcy z tego ostatniego kraju bardzo szybko dołączyli do olimpijskiej rodziny, ale indyjscy piłkarze pokazali się światu dopiero na igrzyskach olimpijskich w Londynie w 1948 r. Swoją ambicją i zaangażowaniem zapadli w pamięć wielu kibicom i pokazali, że umiejętności wcale im nie brakowało.

Indie pierwszy raz były reprezentowane na igrzyskach już w Paryżu w 1900 r. Jedynym wówczas ich przedstawicielem był urodzony w Kalkucie Norman Pritchard. Wychował się w brytyjskiej rodzinie kolonialnej i po przyjeździe do Europy zdołał zakwalifikować się na igrzyska. Co prawda IAAF uważa go za zawodnika brytyjskiego, ale MKOl traktuje go jako reprezentanta Indii Brytyjskich. Norman zdobył wówczas dwa srebrne medale – pierwszy w biegu na 200 m, a drugi na tym samym dystansie, ale z płotkami. Przez następne 24 lata były to jedyne indyjskie medale olimpijskie.

Pierwsza reprezentacja Indii z prawdziwego zdarzenia wzięła udział w igrzyskach w Antwerpii. Pięciu sportowców reprezentowało kraj w dwóch dyscyplinach – lekkoatletyce i zapasach. Do medali trochę zabrakło, ale skromna delegacja zebrała bezcenne doświadczenie. Cztery lata później w Paryżu reprezentacja Indii liczyła już kilkunastu sportowców, a na kolejnych igrzyskach w Amsterdamie Indie po raz pierwszy wzięły udział w olimpijskim turnieju hokeja na trawie. To wtedy właśnie indyjscy laskarze zaczęli pisać swoją piękną historię triumfów na igrzyskach. Zdobyli złote medale i rozpoczęli okres swojej wieloletniej dominacji w tej dyscyplinie. Wygrywali w Los Angeles, w Berlinie, w Londynie, w Helsinkach, w Melbourne i dopiero w Rzymie w 1960 r. lepsi okazali się Pakistańczycy.

KLIKNIJ I DOŁĄCZ DO NASZEJ GRUPY NA FACEBOOKU

Futbol w Indiach

Hokej na trawie nie był jednak jedyną grą zespołową, którą emocjonowano się w Indiach. Popularny był również krykiet, ale i piłka nożna cieszyła się dużym zainteresowaniem. Zwłaszcza w Bengalu futbol zyskał sobie wielu sympatyków. Podobnie jak w innych częściach brytyjskiego imperium pojawił się on w Indiach za sprawą Anglików.

Pierwszy ogólnokrajowy związek piłkarski założono w Indiach 23 czerwca 1937 r. Przedstawiciele stowarzyszeń piłkarskich z sześciu regionów spotkali się wówczas w kwaterze głównej armii w Simli i powołali do życia All India Football Federation (AIFF). Do tego czasu sprawami futbolu w tym kraju de facto zarządzał najstarszy ze związków, czyli utworzona już w 1893 r. Indian Football Association (IFA), która miała siedzibę w Kalkucie.

Początkowo w komitecie wykonawczym IFA dominowali Anglicy, a jedynym przedstawicielem Indii był Kalicharan Mitra. Stowarzyszony z angielską federacją związek był głównym organizatorem piłkarskiego życia w Indiach w pierwszych dekadach XX w. To właśnie z IFA negocjowały zagraniczne drużyny, które chciały rozegrać spotkania w Indiach i to IFA kierowała wszystkimi wyjazdami rodzimych zespołów i reprezentacji.

Zdawano sobie jednak sprawę, że żeby naprawdę zaistnieć na arenie międzynarodowej, to konieczne jest założenie ogólnokrajowego związku. Pierwsze próby podjęto w 1935 r., ale nie udało się dojść do porozumienia ze wszystkimi stowarzyszeniami i obok IFA powstała wówczas All India Football Association. Dopiero dwa lata później osiągnięto konsensus i wszystkie rodzime związki utworzyły AIFF. Nowo utworzony związek próbował spopularyzować grę w całym kraju. Najbardziej rozkochane w futbolu były Bengal i Kalkuta, ale dużą popularnością piłka nożna cieszyła się też w Delhi, Bombaju i Majsurze oraz w stanach Assam, Bihar i Uttar Pradesh.

Osobną sprawą była reprezentacja. Swój pierwszy mecz narodowa drużyna Indii rozegrała już w 1933 r. z Cejlonem. Jednak jej międzynarodowe kontakty były bardzo rzadkie. Dopiero po powstaniu AIFF kwestia reprezentacji nabrała nieco rozpędu. W drugiej połowie 1938 r. kadra wybrała się do Australii, gdzie zawodnicy rozegrali serię meczów towarzyskich z mniej lub bardziej poważnymi rywalami. Zwycięstwa były przeplatane porażkami, a wysokie hokejowe wyniki nikogo wówczas nie dziwiły. Trudno było jednak na ich podstawie ocenić potencjał i umiejętności zawodników z Indii, bo Australijczycy w latach 30. nie prezentowali przecież najwyższego poziomu. Poza tym mało kto przejmował się wtedy odpowiednim przygotowaniem fizycznym czy taktyką, a mecze często kończyły się już po godzinie, bo z wytrzymałością piłkarzy też nie było najlepiej. W późnych latach 30. oprócz Australii odwiedzono też Japonię, Chiny, Birmę, Malezję czy Singapur.

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…