Kameruńskich bramkarzy trudne przypadki

Specjalista od karnych

Przełom XX i XXI wieku to czas dominacji w kameruńskiej bramce Aliouma Boukara. Nigdy nie zdobył takiego rozgłosu jak N’Kono, Bell, Songo’o czy Kameni. Może dlatego, że unikał kontrowersyjnych zachowań ani nie grał w popularnym klubie (najlepsze lata spędził w tureckim Samsunsporze). Ale to właśnie on, mimo iż nigdy nie wybił się ponad przeciętne zespoły tureckie, może pochwalić się dwoma triumfami w Pucharze Narodów Afryki (PNA).

Boukar był bohaterem obu zwycięskich dla Kamerunu finałów PNA. W 2000 roku Nieposkromione Lwy w meczu o złoto pokonały Nigerię po rzutach karnych. Bramkarz Samsunsporu zatrzymał wówczas „jedenastkę” egzekwowaną przez Nwankwo Kanu.

Dwa lata później finałowym rywalem Kameruńczyków był Senegal. Znów o tym, kto wzniesie Puchar, zdecydował konkurs karnych. Boukar obronił uderzenia Amdy’ego Faye oraz Aliou Cissé. Z kolei El-Hadji Diouf kopnął obok bramki. Kameruńscy zawodnicy byli nieco skuteczniejsi i to oni mogli cieszyć się z końcowego triumfu.

Tak Boukar zapewnił Kameruńczykom mistrzostwo Afryki w 2002 roku:

Podstawowy w RPA

Zmiennikiem Boukara podczas mistrzostw Czarnego Lądu w 2000 roku był Souleymanou Hamidou. On także jest nieźle znany kibicom tureckim. W kraju nad Bosforem spędził bowiem 8 lat. Grał dla Caykuru Rizespor, Denizlisporu i Kayserisporu. W reprezentacyjnej bluzie wystąpił 25 razy. Pojechał na 5 dużych turniejów. Podstawowym golkiperem był tylko na mistrzostwach świata rozgrywanych w 2010 roku w RPA.

Kameruńczycy na południowoafrykańskich boiskach zawiedli. Przegrali wszystkie trzy mecze w fazie grupowej. Hamidou puścił 5 bramek, ale nie był głównym winowajcą żadnej z nich.

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…