Kolejne zwycięstwa, rozpoczęcie fazy play-off, historia Andrzeja Pasiorowskiego – marzec koszykarskiej Resovii

Czas czytania: 4 m.
5
(6)

Pora na kolejny tekst o wyczynach OPteam Resovii. Tym razem opowiemy o tym, jak koszykarze ze stolicy Podkarpacia radzili sobie w marcu. Był to niezwykle ważny miesiąc, oznaczał on bowiem zakończenie fazy zasadniczej i rozpoczęcie rozgrywek play-off w drugiej lidze.

Przedłużona seria zwycięstw

Poprzednio opisywaliśmy występy OPTeam Resoviistyczniulutym. W tych miesiącach zawodnicy Kamila Piechuckiego nie ponieśli ani jednej porażki. W marcu przedłużyli tę serię, odnieśli bowiem zwycięstwa w czterech ostatnich meczach sezonu zasadniczego. Później rozpoczęli fazę play-off, gdzie również wygrali. Walka o awans do pierwszej ligi rozpoczęła się na dobre.

2 marca do Rzeszowa przyjechał KKS Ragor Tarnowskie Góry. Już przed meczem rzeszowscy kibice usłyszeli dobrą wiadomość, którą był powrót po chorobach Wojciecha Wątroby i Tomasza Krzywdzińskiego. OPTeam Resovia była zdecydowanym faworytem, co potwierdziło się na parkiecie.

Goście nie zamierzali się jednak poddać i do połowy drugiej kwarty toczyli wyrównaną walkę. Na dłuższą przerwę gospodarze schodzili jednak z czternastopunktową przewagą. Niedługo po rozpoczęciu drugiej połowy odskoczyli na dwadzieścia oczek, później powiększyli zaliczkę i do końca kontrolowali sytuację. Ostatecznie wygrali 99:73. Najwięcej punktów dla zwycięzców – po siedemnaście – zdobyli Dawid Zaguła i Mateusz Bręk.

Osiem dni później zespół Kamila Piechuckiego pojechał na Śląsk, by zmierzyć się z KS 27 Katowice. Mniej więcej w tym samym czasie w Rzeszowie doszło do innej rywalizacji rzeszowsko-katowickiej, gdyż piłkarska Resovia podejmowała GKS. Więcej o tym meczu pisaliśmy tutaj. Dzień wcześniej natomiast z siatkarską drużyną GieKSy mierzyli się na wyjeździe siatkarze Asseco Resovii.

Koszykarze zagrali w stolicy województwa śląskiego bez najlepiej punktującego, wspomnianego wcześniej Zaguły, który leczył niewielkie urazy. Rzeszowianie poradzili sobie jednak bez problemów. Ich wygrana nie była zagrożona ani przez chwilę. Po końcowej syrenie na tablicy widniał wynik 79:55 dla gości.

16 marca przeciwnikiem OPTeam Resovii była w hali przy Towarnickiego drużyna UJK Kielce. Kamil Piechucki znów mógł być zadowolony z gry swoich zawodników. Ekipa z Podkarpacia bardzo pewnie wygrała 104:83. Warto podkreślić, że w tym spotkaniu gracze obu drużyn często popisywali się trafieniami za trzy punkty. Gospodarze zaliczyli osiemnaście trójek, goście zaś rzucali celnie zza łuku trzynaście razy. Najwięcej oczek dla „Bieszczadzkich Wilków” zdobył Norbert Ziółko, który cieszył się z czternastu punktów.

Faza zasadnicza zakończyła się 23 marca. OPTeam Resovia rywalizowała na wyjeździe z Wisłą Kraków. Podkarpacki zespół już przed meczem wiedział, że zakończy tę część sezonu na trzecim miejscu w tabeli. Trener Kamil Piechucki dał odpocząć Mateuszowi Brękowi. Resoviacy zakończyli zmagania przed fazą play-off, bardzo efektownie wygrywając pod Wawelem 102:70. Najskuteczniejszy wśród zwycięzców był Zaguła – zdobywca dziewiętnastu punktów.

Był to szesnasty z rzędu wygrany mecz OPTeam Resovii. Bilans podkarpackiej drużyny w sezonie zasadniczym to dwadzieścia pięć zwycięstw i pięć porażek. Taki dorobek złożył się na trzecie miejsce w tabeli grupy C. Na pierwszym znalazła się Polonia Bytom, na drugim zaś Basket Hills Bielsko-Biała.

Walka w play-off 

27 marca rozpoczęła się rywalizacja w play-off. Można więc powiedzieć, że walka o awans do pierwszej ligi wkroczyła w decydującą fazę. W pierwszej rundzie tej części sezonu OPTeam Resovia trafiła na UJK Kielce, z którym mierzyła się zaledwie jedenaście dni wcześniej.

Pierwsze spotkanie w play-off odbyło się w Kielcach. Rzeszowianie wracali z województwa świętokrzyskiego w świetnych nastojach, bardzo mocno przybliżyli się bowiem do awansu, wygrywając 105:77. Najskuteczniejszy był Norbert Ziółko, zdobywca osiemnastu punktów.  Rewanż odbędzie się 3 kwietnia w Rzeszowie.

W tej rundzie gra się systemem mecz-rewanż, więc kielczanie, by awansować, muszą wygrać na Podkarpaciu różnicą co najmniej 28 punktów. W sporcie nie należy nikomu odbierać szans, gdyż taka postawa zaprzecza idei sportu, ale trudno sobie wyobrazić, że do kolejnej rundy przejdzie zespół z Kielc.

Rywalizacja w rundzie drugiej toczyć się będzie w innym systemie. Drużyny będą bowiem walczyć do dwóch wygranych. Rywalem OPTeam Resovii będzie zwycięzca dwumeczu Znicza Basket Pruszków z KS Księżakiem Łowicz. W pierwszym spotkanku pruszkowianie wygrali na wyjeździe 99:73, więc wiele wskazuje na to, że drużyna Kamila Piechuckiego zmierzy się z zespołem z województwa mazowieckiego.

Kącik historyczny

W tradycyjnym kąciku historycznym przedstawiamy kolejną wielką postać tworzącą legendę koszykarskiej Resovii. Jest nią Andrzej Pasiorowski, który odnosił z rzeszowskim klubem wielkie sukcesy. Na świat przyszedł w maju 1946 roku w Rawie Mazowieckiej. Był wychowankiem AZS Warszawa. Sięgnął ze stołeczną drużyną po mistrzostwo i Puchar Polski.

Jako zawodnik Resovii prezentował umiejętności na parkiecie w latach 1972-1976. W barwach Pasiaków powtórzył wyżej wymienione osiągnięcia – w roku 1974 zdobył krajowy puchar, a rok później cieszył się z tytułu mistrzowskiego. Z kolegami z Rzeszowa Pasiorowski wywalczył też dwa wicemistrzostwa Polski i brązowy medal ligowych rozgrywek. Ostatnim klubem w jego karierze była Polonia Warszawa.

Ładną kartę Andrzej Pasiorowski napisał również w reprezentacji. Środkowy rozegrał w narodowych barwach 92 mecze. Selekcjonerem był wówczas Witold Zagórski, prawdopodobnie najwybitniejszy trener w historii polskiej koszykówki. Wychowanek AZS Warszawa pojechał z Biało-czerwonymi na trzy duże imprezy. W 1968 roku był na igrzyskach olimpijskich w Meksyku, gdzie Polacy zajęli szóste miejsce. Cztery lata później wziął udział w olimpijskich zmaganiach w Monachium, gdzie nasza narodowa drużyna była dziesiąta. W roku 1973 roku, polska ekipa, w której znalazł się Pasiorowski, uplasowała się na dwunastym miejscu w mistrzostwach Europy w Barcelonie.

W 1972 roku Andrzej Pasiorowski ukończył studia na Wydziale Inżynierii Sanitarnej i Wodnej PW, dzięki czemu może pochwalić się tytułem magistra inżyniera. Koszykarz z Rawy Mazowieckiej osiedlił się we Francji. Jest jedną z klubowych ikon Resovii.

Mecze OPTeam Resovii w marcu:

  • OPTeam Resovia – KKS Ragor Tarnowskie Góry 99:73
  • KS 27 Katowice – OPTeam Resovia 55:79
  • OPTeam Resovia – UJK Kielce 104:83
  • TS Wisła Kraków – OPTeam Resovia 70:102
  • UJK Kielce – OPTeam Resovia 77:105

Jak bardzo podobał Ci się ten artykuł?

Średnia ocena 5 / 5. Licznik głosów 6

Nikt jeszcze nie ocenił tego artykułu. Bądź pierwszy!

Cieszymy się, że tekst Ci się spodobał

Sprawdź nasze social media - znajdziesz tam codzienną dawkę ciekawostek.

Przykro nam, że ten tekst Ci się nie spodobał

Chcemy, aby nasze teksty były możliwie najlepsze.

Napisz, co moglibyśmy poprawić.

spot_img
Grzegorz Zimny
Grzegorz Zimny
Absolwent pedagogiki na Uniwersytecie Rzeszowskim. Fan historii sportu, ze szczególnym uwzględnieniem piłki nożnej. Pisał teksty dla portalu pubsport.pl. Od 2017 roku autor artykułów na portalu Retro Futbol, gdzie zajmuje się zarówno światową piłką nożną, jak i historiami z lokalnego, podkarpackiego podwórka, najbliższego sercu. Fan muzyki rockowej i książek.

Więcej tego autora

Najnowsze

Paolo Di Canio – piłkarz z piętnem faszysty

Paolo Di Canio to jeden z najbardziej kontrowersyjnych piłkarzy w historii dyscypliny. Przypomnijmy zatem jego historię.

Trzecie z rzędu zwycięstwo, występy Lewandowskiego, Mariusz Misiura – reminiscencje po meczu Stali Rzeszów ze Zniczem Pruszków

7 kwietnia 2024 Retro Futbol gościło na Stadionie Miejskim w Rzeszowie, gdzie miejscowa Stal rywalizowała ze Zniczem Pruszków. Przy okazji tej wizyty zanurzymy się...

Demba Ba – snajper, który pogrążył Stevena Gerrarda

Historia kariery Demby Ba, który oprócz wykorzystania błędu Gerrarda, zapisał się w pamięci kibiców kilkoma innymi znakomitymi występami