Strona główna Biografia Peter Schmeichel – wielki Duńczyk

Peter Schmeichel – wielki Duńczyk

0

Transfer do Manchesteru

Szybko stało się jasne, że rodzima liga staje się powoli za mała dla Petera, który latem 1991 roku przeniósł się do Manchesteru United za kwotę 505 tysięcy funtów, co bez wątpienia należy uznać za transferowy majstersztyk Sir Alexa Fergusona. Niewiele jednak brakowało, aby bramkarz zameldował się na Old Trafford rok wcześniej. Angielski klub walczył o pozyskanie Duńczyka, lecz nie był w stanie dogadać się z Brondby w kwestii kwoty odstępnego.

To był prawdopodobnie najgorszy moment w moim życiu. Mimo to nie poddałem się i powiedziałem sobie, że ta frustracja napędzi mnie, aby stać się jeszcze lepszym piłkarzem. Musiałem stać się tak dobry, że United nie będą mieli wyjścia i przyjdą tu po mnie z powrotem.

Legendarny szkocki menadżer nie zamierzał jednak odpuścić i osobiście pofatygował się do stolicy Danii, chcąc tym samym wesprzeć swojego przyszłego podopiecznego.

Ferguson przybył do Kopenhagi porannym samolotem tylko po to żeby się ze mną zobaczyć. Powiedział: “Chciałem Ci tylko powiedzieć, że jestem zadowolony z tego co widziałem i wracam po ciebie latem. Rób dalej to co robisz, trenuj ciężko, trzymaj formę, zobaczymy się latem”. Uścisnął moją dłoń i wrócił na lotnisko. Byłem onieśmielony całą sytuacją. Zdałem sobie sprawę, że on nadal na mnie liczy. Nie mogłem zawieźć ani jego ani siebie, to spotkanie stało się ogromnym źródłem motywacji i energii do dalszej pracy .

Zagranie Fergusona okazało się zatem niezwykle sprytne. Po pierwsze, zmotywowało to Schmeichela do dalszej pracy. Po za tym, zapewnił perspektywicznego zawodnika, że zespołowi z Old Trafford niezwykle zależy na jego pozyskaniu, bez względu na to jak długo by to trwało.

Zaliczyłem potem bardzo udany sezon. Trudno wyrazić to w liczbach, ale myślę, że w ciągu roku stałem się o 30% lepszym piłkarzem. Przyczynił się do tego mój trener (Morten Olsen) i świadomość, że jeśli dam z siebie wszystko to moje marzenia mogą się spełnić.

Wraz z końcem wspomnianego sezonu upragniony transfer wreszcie nadszedł. Choć dla wielu kibiców ten transfer zapewne nie okazał się specjalnie ekscytujący, to ówczesny trener bramkarzy Manchesteru United, Alan Hodgkinson, wiedział z jak wielkim talentem ma do czynienia:

Wystarczyło mi obejrzeć 10 minut zmagań Schmeichela z Odense, żebym zrozumiał, że ten bramkarz jest wyjątkowy. Od początku było jasne, że Duńczyk nie jest tylko solidnym zawodnikiem, miał wszelkie zadatki na to, aby stać się gwiazdą klasy światowej. Już oglądając go po raz pierwszy, wiedziałem, że znalazłem golkipera, jakiego poszukuje Alex [Ferguson]. Jeszcze przed ostatnim gwizdkiem udałem się do biura menedżera Brondby. Ustaliłem, ile oczekują za Schmeichela, dowiedziałem się też, że jest reprezentowany przez Norwega, Rune Hauge. Szybko zadzwoniłem do Aleksa. “On jest tym którego szukamy” – powiedziałem mu. “On wygra nam ligę”. Alex zapytał się mnie o cenę. “500 tysięcy funtów” – odparłem. “Uwierz mi, to będzie promocja stulecia”.

Exit mobile version