Strona główna Extra Piłkarskie rekordy Guinnessa

Piłkarskie rekordy Guinnessa

0

Ronaldo & Messi – stali kolekcjonerzy rekordów

Cristiano Ronaldo i Lionel Messi pobili tak wiele rekordów, że trzeba by im było poświęcić oddzielny artykuł. Zacznijmy od Portugalczyka.

CR7 bije rekordy popularności w mediach społecznościowych. W tym momencie 36-latek jest najpopularniejszym sportowcem na Facebooku. Jego konto obserwuje 148 milionów osób. Na prowadzenie piłkarz wysunął się w 2016 r. i prawdopodobnie już nigdy go nie odda. Na Twitterze śledzi go 91,5 mln osób, a na Instagramie 269 mln.

Ronaldo jest królem Ligi Mistrzów. W Księdze Rekordów Guinnessa zapisał się dzięki bramkom zdobywanym w kolejnych 11 meczach na przełomie sezonów 2016/2017 i 2017/2018. Portugalczyk ma na koncie 5 zwycięstw w tych prestiżowych rozgrywkach.

Jak wielu innych znanych postaci, biografię piłkarza można znaleźć na Wikipedii. Księga Rekordów Guinnessa podaje, że profil Ronaldo wyszukiwało ponad 48 bilionów osób.

CR7 to etatowy wykonawca rzutów karnych. W koszulce Realu Madryt podszedł do 72 jedenastek, z których 61 zamienił na bramki.

33 lata i 130 dni miał Ronaldo, kiedy zdobył hattricka przeciwko Hiszpanii na Mistrzostwach Świata w Rosji w 2018 r. W ten sposób zapisał się w Księdze Rekordów Guinnessa jako najstarszy zdobywca hattricka w historii mundialu. Przy okazji stał się pierwszym portugalskim piłkarzem, który zdobywał bramki na kolejnych czterech MŚ.

Czas na Messiego. Przyjrzyjmy się mniej znanym rekordom, dzięki którym udało mu się zapisać w Księdze Rekordów Guinnessa.

Messi pojawił się łącznie na 12 okładkach znanych wszystkim gier. To oczywiście FIFA (EA Sports) oraz Pro Evolution Soccer (Konami). Drugi pod tym względem jest Ronaldinho, który pojawił się na okładkach 9 razy. Brazylijczyk czynił to jednak tylko w przypadku FIFY.

W wieku 24 lat i 9 miesięcy Messi został najmłodszym strzelcem w historii Ligi Mistrzów, który osiągnął liczbę 50 bramek. Doszło do tego 3 kwietnia 2012 r. w rewanżowym meczu ćwierćfinałowym z Milanem.

Argentyńczyk był i jest najlepiej zarabiającym piłkarzem na świecie. Obecny kontrakt z Barceloną zapewnia mu zarobki na poziomie 88 milionów euro za sezon gry.

10 czerwca 2016 r. Messi przeszedł do historii wchodząc z ławki w meczu Copa America przeciwko Panamie. Na murawie napastnik pojawił się 61. minucie i zdołał strzelić hattricka. W ten sposób Argentyńczyk współdzieli rekord liczby strzelonych bramek jako rezerwowy piłkarz wspomnianego turnieju. 57 lat wcześniej dokonał tego również Brazylijczyk Paulo Valentin w meczu przeciwko Argentynie.

5 – tyle bramek strzelił Messi Bayerowi Leverkusen 7 marca 2012 r. Blaugrana wygrał wówczas 7:1. Dwa lata później wynik Argentyńczyka powtórzył Luiz Adriano w meczu Szachtara Donieck z BATE Borysów.

Trener też potrafi – Jose Mourinho

Prawie wszystkie wcześniej wspomniane rekordy dotyczyły piłkarzy, a nie można zapominać przecież o trenerach. Tutaj najlepszym przykładem może być słynny „The Special One”, a więc Jose Mourinho. Portugalczyk posiada aż cztery osiągnięcia wpisane do Księgi Rekordów Guinnessa. Zostały zdobyte podczas jego wspaniałej kariery menadżerskiej, która przyniosła mu osiem tytułów mistrzowskich w czterech krajach, kilka krajowych pucharów i dwukrotnie Ligę Mistrzów.

Jako trener Mourinho zdobył najwięcej punktów w jednym sezonie Premier League (95), wygrał Ligę Mistrzów z dwoma różnymi klubami, był najmłodszym menadżerem, który osiągnął liczbę 100 meczów w Lidze Mistrzów (49 lat i 12 dni), a także posiada największą liczbę nieprzegranych domowych meczów w Premier League (77). Znając charakter Portugalczyka, możemy być pewni, że to jeszcze jego nie ostatnie słowo. 

Każdy chciałby być rekordzistą

Jak zawsze, przy każdym zestawieniu trzeba zaznaczyć, że lista mogłaby być znacznie dłuższa. Kiedy wpiszemy hasło „football” w internetowej wersji Księgi Rekordów Guinnessa, otrzymamy ponad 1200 wyników. Należy oczywiście wliczyć w to wyniki zawierające m.in. futbol amerykański, ale i tak trzeba przyznać, że jest to imponująca liczba. Lista będzie z pewnością cyklicznie powiększana, ponieważ wielu piłkarzy marzy o tym, aby znaleźć się w zacnym gronie rekordzistów.

MATEUSZ SZTUKOWSKI

Exit mobile version