Polska – RFN 1971. Zapiski z archiwum służb specjalnych

P roszę o wyrażenie zgody na złożenie do archiwum Wydz. „C” materiałów dot. Mecz Piłkarski Polska-NRF (eliminacje do Mistrzostw Europy). Powyższe materiały nie nadają się aktualnie do operacyjnego wykorzystania. Materiały wnioskuję przechowywać przez 15 lat”. Taki wniosek jako pierwszy wpada w ręce po otwarciu teczek związanych z zabezpieczeniem meczu Polska – RFN z 1971 roku.

Kilkadziesiąt stron materiałów różnego rodzaju: notatki służbowe z obserwacji, wnioski o wydanie wiz, ogólne informacje o obywatelach niemieckich czy plan zabezpieczenia operacyjnego meczu. Czym był „Wydział C”? Czasem nazywany „Pionem” lub „Biurem”, ale znaczenie to samo. Było to biuro ewidencji operacyjnej, gdzie przechowywano istotne dokumentacje z punktu widzenia Służby Bezpieczeństwa i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych związane z różnego rodzaju wydarzeniami. A takim dla służb na pewno był wspomniany mecz. Dzisiaj Retro Futbol zaprasza na wycieczkę po archiwalnych aktach przygotowanych w latach 1971-1972 przez Stołeczny Urząd Spraw Wewnętrznych w Warszawie.

Żeby w miarę przejrzyście Was przeprowadzić przez dokumenty, podzieliłem archiwum na 4 główne tematy: plan zabezpieczenia meczu, trybuny, przyjazd obywateli RFN i NRD, nieoficjalna wizyta deputowanych Bundestagu. Zatem, po kolei.

Plan zabezpieczenia meczu

Dokument „Plan – koncepcja zabezpieczenia międzypaństwowego spotkania w piłce nożnej – Niemiecka Republika Federalna – Polska w dniu 10 października 1971 r.” składa się z 6 stron. Plan zabezpieczenia samego meczu estymował przybycie ok. 70 000 osób na Stadion X-lecia w Warszawie. Dodatkowo zakładano sprzedaż 8 tysięcy biletów na miejsca stojące oraz przybycie grupy 2500 tysiące obywateli niemieckich (co jak się okazało w dokumentach, najbardziej angażowało służby). Standardowo określono zespół dowodzący zabezpieczeniem meczu, jednak co niestandardowe w takim przypadku, plan organizacyjnego zabezpieczenia meczu przygotowywały osoby na najwyższych stanowiskach organizacyjnych, m.in.: Z-ca Komendanta Stołecznego Milicji Obywatelskiej, Z-ca Komendanta Stołecznego ds. SB, Dowódca ZOMO, Z-ca Dowódcy ZOMO, Komendant Stołeczny ORMO czy Naczelnik Wydziału Prewencji Ogólnej.

Dokonano szczegółowego przydziału liczby funkcjonariuszy oddelegowanych do tego wydarzenia wraz z konkretnymi zadaniami i sektorami. Wydzielono 3 rodzaje grup: siły mundurowe, siły operacyjne oraz inne. W zabezpieczeniu brały udział takie formacje jak: Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej (słynne ZOMO), Ochotnicze Rezerwy Milicji Obywatelskiej, Wydział Kontroli Ruchu Drogowego, Funkcjonariusze BOR, Żołnierze Nadwiślańskiej Jednostki MSW czy Elewi Oficerskiej Szkoły Pożarnictwa.


Plan – Koncepcja z 27 września 1971 r

Teren stadionu i wokół stadionu został podzielony na 16 odcinków i 8 odwodów, gdzie rozlokowane zostały poszczególne siły zabezpieczające. Podziału odcinków dokonano na:
– 4 odcinki – obejmowały kanał oddzielający trybuny od płyty stadionu;
– 4 odcinki – obejmowały poszczególne rejony sektorów. W każdym przewidziano pododcinki zabezpieczenia obejmujące podkoronę, koronę i trybuny w poszczególnych sektorach przy wejściach na stadion i tunelach;
– 1 odcinek – obejmował ogrodzony rejon budynku PIS-u i przejście tunelem na stadion;
– 6 odcinków – obejmowały rejon wokół stadionu;
– 1 odcinek – obejmował parkingi w rejonie ulic Wybrzeże Szczecińskie i Zielenieckiej.

W 8 odwodach rozlokowano między innymi kilka 50-osobowych i 100-osobowych grup funkcjonariuszy ZOMO, Milicji Obywatelskiej i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz 5 armatek wodnych.

W wytycznych do funkcjonariuszy sformułowano także stwierdzenia, iż należy „zapewnić kontrolę zorganizowanych grup kibiców z NRF przez osobowe źródła informacji zatrudnione przy imprezie oraz towarzyszących grupom pilotów” . Grupy operacyjne miały także podjąć działania przeciw „elementom pasożytniczym, jak: waluciarze, prostytutki itp.”.

Sam schemat planu zabezpieczenia meczu piłkarskiego nie był w żaden sposób wyjątkowy. Uwagę jednak przykuwa liczba zaangażowanych funkcjonariuszy różnych oddziałów oraz kierownictwo wysokiego szczebla, które plan nakreśliło. Sugeruje to wniosek, iż mecz Polski z reprezentacją RFN był bardzo ważny dla wszystkich służb nie tylko z politycznego, ale też operacyjnego punktu widzenia.

Trybuny

Elementem wymagającym wyodrębnienia jest fragment Notatki służbowej z dnia 23 września 1971 roku, gdzie zawarto wątki propagandowe dotyczącego samego meczu. „Celem zapewnienia odpowiedniej atmosfery i dopingu na Stadionie, zaproponowano rozprowadzenie wśród publiczności 30 000 sztuk chorągiewek biało-czerwonych oraz wydanie z magazynu PISiT kilku flag biało-czerwonych na drzewcach. Koszt zakupienia papierowych chorągiewek celem rozdania bezpłatnie publiczności wynosić będzie 15 000 zł (0,50 zł jedna sztuka)”.

Dodatkowo Wydział Propagandy KW PZPR zaproponował organizację specjalnej konferencji prasowej, której zadaniem było przedstawienie odpowiednich wzorców zachowań dla publiczności zgromadzonej na trybunach w trakcie meczu – służyć temu miała kampania prasowa. W tamtym okresie władza z dosyć dużą dozą ostrożności traktowała wszystkie sportowe imprezy masowe. Od wydarzeń Grudnia 1970 roku mijał niecały rok i zagrożenie manifestacji niezadowolenia społecznego było na tyle duże, że władza nie mogła nie potraktować poważnie meczu z RFN. Stąd wszystkie te działania w postaci liczebnego zabezpieczenia meczu oraz próba ukształtowania formy dopingu podczas samego meczu.


Notatka służbowa z 23 września 1971 r., str. 1 i 2

Przyjazd obywateli RFN i NRD

Dokumentacja zawiera także dokładne informacje o liczbie przybyłych obywateli RFN i NRD. Możemy odnaleźć informację, że do Polski „(…) przybyło w sposób zorganizowany 2080 osób, wśród nich 2 deputowanych do Bundestagu, 72 dziennikarzy oraz 9 osób towarzyszących 16-osobowej ekipie zawodników”. Co warto podkreślić, funkcjonariusze dokonali próby scharakteryzowania grupy obywateli RFN – opisali ich jako głównie młodzież pochodzącą z warstw społecznych średniozamożnych i robotniczych. Zaznaczono również, że część przybyłych osób pochodzi z polskich ziem, co miało objawić się spotkaniami rodzin na Opolszczyźnie i Śląsku, a „znalazło to potwierdzenie w toku prowadzonej kontroli w rejonach przybywania i miejsca zakwaterowania obywateli NRF”.

Informacja dotycząca przybycia Niemców do Warszawy również nie pozostawia wątpliwości, że kwestia kontaktu obywateli polskich i niemieckich była istotna dla władzy. Służby nie mogły stracić ani na moment ze swoich oczu, gdzie są, jak się poruszają, co robią i z kim obywatele niemieccy. Ustalono, że 931 kibiców przybędzie do Warszawy na dwa dni, a 1370 kibiców dotrze do stolicy Polski specjalnym pociągiem, autokarami i samolotami tylko na jeden dzień. Służby zanotowały też, w jakich hotelach i ile osób będzie rozlokowanych, m. in. hotele: Grand, Europejski, Bristol, Metropol, Warszawa czy MDM (grupy od 100 do 400 osób).


Informacja z 23 września 1971 r.

„Zachowanie Niemców w czasie poprzedzającym mecz, jak również w trakcie pobytu na stadionie było poprawne. Z uznaniem wypowiadali się o gościnności, organizacji przyjęcia ich, wyglądzie miasta. Sądzić należy, że niewątpliwy wpływ na postawę przybyłych obywateli NRF miało nastawienie ze strony poszczególnych biur podróży i kierowników wycieczek. Świadczy o tym rozpowszechniony wśród uczestników program pobytu, w którym zaakcentowano polityczny sens sportowego wydarzenia i konieczność zachowania właściwej postawy. (…) W toku zabezpieczenia operacyjnego ustalono ponad 80 spotkań Niemców z obywatelami polskimi. (…) Przeprowadzono 10 tajnych przeszukań u wytypowanych obywateli NRF”.

Obywateli niemieckich – mówiąc wprost – po prostu obserwowano. A obywateli polskich, którzy się z nimi kontaktowali – inwigilowano. Dokumentacja archiwalna zawiera szczegółowe elementy życiorysu, miejsce zamieszkania, dane osobowe oraz wizerunek osób, które miały do czynienia z obywatelami niemieckimi. Z uwagi jednak na charakter tych dokumentów, publikować tego nie będziemy. Dodać warto, że opis danej osoby zawierał krótką charakterystykę zaangażowania w życie polityczne oraz czy kontakt z obywatelem niemieckim w jakimkolwiek stopniu wybiegał poza ramy niepokojące władzę.

Zresztą – przytoczę inny cytat z akt, który wydaje się potwierdzać ogólne spostrzeżenie o ważnej kwestii kontaktów Polaków z Niemcami. „Organizując operacyjne zabezpieczenie imprezy należy podkreślić, że mecz piłkarski między reprezentacjami Polski i NRF jest pierwszym oficjalnym spotkaniem w tej dyscyplinie. W związku z tym obserwujemy duże zainteresowanie meczem ze strony kibiców zachodnioniemieckich, jak też prasy i czynników oficjalnych. Aktualnie nie posiadamy danych mówiących o planowaniu wykorzystaniu przyjazdu tak licznej grupy obywateli NRF do wrogich wystąpień politycznych, czy prowadzenia innej działalności skierowanej przeciwko PRL. Niemniej należy się liczyć z tym, że wśród kibiców znajdą się osoby (członkowie różnych organizacji ziomkowskich), które będą starały się wykorzystać przyjazd do wrogich nam celów. Biorąc pod uwagę dotychczasowe sygnały /wykrywka „W” o planowanych spotkaniach osób przyjeżdżających na mecz z obywatelami polskimi można założyć, że pewna grupa kibiców zainteresowana jest wyłącznie nawiązaniem kontaktów z rodziną lub znajomymi”.

„Wykrywka W”, o której wspomniano wyżej, to najprawdopodobniej Biuro „W” MSW w czasach PRL. Była to jednostka organizacyjna zajmująca się tajną perlustracją korespondencji (czyli przeglądaniem wszelkiego rodzaju wymiany przesyłek krajowych i zagranicznych).

Z bardziej „osobliwych” wątków, nadmienić można, że dokumentacja zawiera również uwagi dotyczące nielegalnego handlu walutą lub nierządem, co skwitowano jako „zakłócanie porządku publicznego”.

Nieoficjalna wizyta deputowanych Bundestagu

Dodatkowym wątkiem, który trzeba wyróżnić, jest nieoficjalna wizyta w Warszawie dwóch niemieckich deputowanych do Bundestagu: Friedela Schirmer’a (Przewodniczący Rady Sportu przy Prezydium SPD) oraz Adolfa Müller-Emmert’a (Zastępca Przewodniczącego Komisji Sportowej Bundestagu). Ich misją – aprobowaną przez ówczesnego kanclerza Niemiec Brandta – było rozszerzenie współpracy sportowej między RFN a Polską. Toteż celem ich wizyty miała być rozmowa z kierownictwem Głównego Komitetu Kultury Fizycznej i Turystyki. Jak dowiadujemy się z dokumentacji, już ponad tydzień wcześniej było wiadome, że do spotkania nie dojdzie. Wydział Zagraniczny Komitetu Centralnego PZPR niemieckim deputowanym ustalił inne spotkania, m.in. z: posłem Stachoniem (wówczas Przewodniczący Sejmowej Komisji Sportu i Turystyki), sekretarzem PKOL i redaktorem naczelnym Przeglądu Sportowego (wówczas Andrzej Jucewicz).

W meldunku specjalnym sformułowano także informacje, jakie mieli sondować w Polsce niemieccy deputowani:
– czy Polacy zadowoleni są z polityki zagranicznej W. Brandta;
– jak przyjęto przyjazd do Warszawy na mecz tak dużej grupy kibiców niemieckich;
– jak zachowywali się Niemcy (w oczach obywateli PRL), czy nawiązywali kontakty towarzyskie.


Ramowy Plan z 2 października 1971 r., strona 3

Wszystkie powyższe wątki dotyczące meczu Polska – RFN z 1971 roku wyraźnie wskazują, że zabezpieczenie meczu piłkarskiego było dla Służby Bezpieczeństwa czymś więcej, niż tylko przygotowaniem planu i rozlokowaniem konkretnych grup funkcjonariuszy w poszczególnych sektorach. Mecze piłkarskie międzynarodowe – szczególnie te o stawkę – na poziomie reprezentacyjnym lub klubowym wzbudzały we władzach uzasadniony niepokój. Wszelkie przejawy postaw sprzeciwu wobec władzy przy okazji tego typu meczów lub próby kontaktów obywateli PRL z obywatelami państw zachodnich były istotnym czynnikiem destrukcyjnym wobec władz państwowych. Toteż znajdowało to swoje ujście w postaci bardzo szczegółowych planów zabezpieczeń tego typu wydarzeń, które daleko wykraczały poza standardowe procedury zapewnienia bezpieczeństwa.

Z kronikarskiego obowiązku wypada przytoczyć wynik samego meczu. Polska przegrała mecz 1 do 3. Bramki zdobywali Robert Gadocha dla Polski, dla Niemiec Müller (dwie) i Grabowski.

MIESZKO RAJKIEWICZ

Wszystkie przytoczone cytaty zachowują oryginalną pisownię.

#wspieramretro
O Mieszko Rajkiewicz 4 artykuły
Doktorant na Uniwersytecie Warszawskim. Zafascynowany globalizacją i polityzacją sportu. Zwolennik nowoczesnej formy dyplomacji, tej sportowej. Kibic Realu Madryt od 2001 roku. Kiedyś Zidanista, obecnie Benzeminsta.