Robinho – król momentów i Pedalady

Pierwszy kosmiczny transfer City

Preferowanym przez Brazylijczyka kierunkiem miała być londyńska Chelsea. Wielkim orędownikiem jego transferu był ówczesny trener londyńczyków – Luiz Felipe Scolari, który uważał, że skrzydłowy mógł być w kolejnym sezonie kluczowym elementem w jego układance. Ostatecznie Real zgodził się na transfer, ale … nie do Chelsea.

W ostatniej chwili do gry włączył się Manchester City, który po przejęciu przez fundusz inwestycyjny ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich potrzebował rozpoznawalnej twarzy dla swojego projektu i medialnego rozgłosu. 42 miliony euro załatwiły sprawę i zamiast w Londynie, Robinho kolejne lata miał spędzić na północy Anglii.

Taki obrót spraw zaskoczył wszystkich, łącznie z samych zawodnikiem, który na konferencji prasowej wypalił, że Chelsea przygotowała naprawdę świetną ofertę.

Masz na myśli Manchester? – zapytał jeden z dziennikarzy.

Jasne, Manchester, sorry – odpowiedział jak gdyby nigdy nic Brazylijczyk.

Niedawno pytany o przyczyny takiego zwrotu akcji, Robinho twierdził, iż Real nie zgodził się na ofertę Chelsea, gdyż nie spodobał im się fakt, że rozpoczęli sprzedaż koszulek z jego nazwiskiem jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem transferu…

Na Wyspach uwidoczniło się dosyć liberalne podejście Robinho do zawodu piłkarza. Przed jego debiutem z Portsmouth w 2008 roku w tunelu prowadzącym na murawę, Robinho rozmawiał z kolegą z drużyny – Jo, i po zobaczeniu w drużynie przeciwnej graczy pokroju Sola Campbella, Sylvaina Distina, Pape Bouba Diopa i Petera Croucha miał powiedzieć – Kurde Jo, my tu przyjechaliśmy grać w Rugby? Zobacz na ich posturę!

Witaj w Premier League – odpowiedział Jo.

Mimo, mówiąc dyplomatycznie, luźnego podejścia do treningów, Robinho potrafił wykręcać całkiem solidne liczby w Manchesterze City. Z czasem jednak zachwyty wokół Brazylijczyka zaczęły zastępować głosy rozczarowania. Oliwy do ognia dolewał też sam Robinho, który w 2009 roku został aresztowany w związku z podejrzeniami o gwałt w jednym z nocnych klubów w Leeds.

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…