Matador, ryby w beczce i wielki żal Sir Alexa. Wspominamy mecz Lazio – Manchester United z 1999 roku

Czas czytania: 6 m.

Brak Scudetto i argentyńskie wzmocnienia

Gracze Manchesteru po zwycięstwie nad Bayernem w dobrych humorach udali się na zgrupowania swoich reprezentacji, tudzież na zasłużony wypoczynek. Z kolei rzymian po wygraniu PZP czekał  w maju jeszcze bardzo ważny mecz – pojedynek z Parmą w ostatniej kolejce Serie A. Orły miały szansę na Scudetto, ale żeby je zdobyć musiały nie tylko wygrać swoje spotkanie, ale liczyć także na to, że liderujący Milan nie wygra z Perugią.

Pierwszy warunek został spełniony. Lazio po dwóch golach Marcelo Salasa ograło Parmę. Tytuł nie trafił jednak do stolicy, ponieważ Milan nie stracił punktów z Perugią. Rzymianie znów musieli odłożyć marzenia o zwycięstwie w Serie A.  

Latem 1999 roku w kasie Lazio nie brakowało pieniędzy na wzmocnienia. Sergio Cragnotti, prezydent klubu i szef koncernu spożywczego Cirio, sprowadził wówczas na Stadio Olimpico trzech Argentyńczyków. Najdroższy był kupiony z Parmy Juan Sebastian Veron. Kosztował 30 milionów euro (choć we Włoszech wciąż obowiązywały liry, euro mogło być już wówczas wykorzystywane w transakcjach bezgotówkowych).

Tą samą drogą co Veron podążył jego rodak i doświadczony defensor Nestor Sensini, którego transfer oznaczał wydatek 7,5 mln euro. Natomiast, by wyciągnąć z Interu Diego Simeone, trzeba było poświęcić 10,9 mln euro. Duże nadzieje wiązano także z przybyciem do Rzymu Simone Inzaghiego. Brat Filippo w sezonie 1998/99 zdobył dla Piacenzy aż 15 goli. Kadrę Orłów uzupełniono wypożyczonym z Bolonii doświadczonym Szwedem Kennethem Anderssonem.

Obraza biednych ludzi

Lazio w tamtym czasie opuścił w zasadzie tylko jeden kluczowy piłkarz. Mowa oczywiście o znakomitym napastniku Christianie Vierim. Odejście popularnego Bobo do Interu z jednej strony równało się osłabieniu siły ofensywnej, a z drugiej – potężnemu zastrzykowi gotówki do klubowej kasy. Ówczesny właściciel Nerazzurri Massimo Moratti zapłacił za niego w gotówce około 35 milionów euro. W rozliczeniu do Rzymu powędrował też Simeone.

Transfer Vieriego odbił się szerokim echem we Włoszech. 25-letni kibic Elio Di Cristofalo nie mógł zrozumieć, jak można wyłożyć taką kwotę za zawodnika. Chłopak popełnił samobójstwo, rzucając się pod pociąg. W liście pożegnalnym napisał:

„Do widzenia. Nawet nie wiem, dlaczego wciąż żyję. Lazio sprzedało Vieriego za 30 milionów funtów. Przecież pieniądze to nie wszystko”.

Głos w sprawie tej transakcji zabrał watykański dziennik „L’Osservatore Romano”. Gazeta nazwała transfer „obrazą biednych ludzi” i „wydarzeniem szkodliwym edukacyjnie”.

Dużo spokojniej na rynku transferowym działali United. Główny ruch, jaki wówczas wykonali, polegał na zakontraktowaniu Marka Bosnicha. Sir Alex Ferguson widział w Australijczyku następcę Petera Schmeichela, który po zwycięstwie w Lidze Mistrzów pożegnał się z Old Trafford. Oprócz Bosnicha do Czerwonych Diabłów przed pojedynkiem z Lazio dołączył też reprezentant RPA Quinton Fortune.

Dominik Górecki
Dominik Górecki

Samorządowiec, dziennikarz, sadownik, miłośnik podróży i fan futbolu. Entuzjasta Serie A, Bundesligi i piłki afrykańskiej. Od dzieciństwa zakochany w Juventusie.

Więcej tego autora

Powiązane

Advertismentspot_img

Najnowsze

Brudne mistrzostwa. Argentyna 1978

Mistrzostw świata w 1978 roku przeszły do historii nie tylko z powodu zwycięstwa gospodarzy. Przeczytajcie!

Wizyta na turnieju gminy Wiśniowa – historia lokalnej piłki

W tym artykule przedstawiamy historię lokalnej piłki w gminie Wiśniowa.

Artjoms Rudnevs – goleador, który uciszył Turyn

Wielu obcokrajowców przewija się przez polską ekstraklasę, lecz tylko nieliczni potrafią podnieść poziom sportowy rozgrywek. Chlubnym wyjątkiem na tle kolejnego zaciągu z Bałkanów czy...