Cafu – kanarek długowieczny

vp63galsbmzo3zqhgcx6

Pierwszy finał

Do USA poleciał z nagrodą dla najlepszego piłkarza Ameryki Południowej. Miał stanowić alternatywę dla Jorginho. Starszy o sześć lat kolega z drużyny był wówczas graczem Bayernu Monachium. Mieszanka rutyniarzy z „młodymi wilczkami”, którą zabrał na światowy czempionat Carlos Alberto Parreira, eliminowała kolejnych rywali.

Cafu pojawiał się na murawie dwukrotnie, w meczach z USA i Holandią. Szansę na trzeci występ otrzymał w wielkim finale. Jorginho złapał kontuzję już w 21. minucie spotkania z Włochami. Trener Parreira desygnował do gry jego naturalnego zmiennika.

Kiedy trener Parreira krzyknął: ‘Jorginho jest kontuzjowany – rozgrzej się, natychmiast!’ pomyślałem sobie: ‘Kto?! Ja?!’. Potem odetchnąłem i powiedziałem, że jestem gotów.

Brazylijczycy nie stracili bramki przez 120 minut, a następnie rozprawili się ze Squadra Azzura w konkursie rzutów karnych. Cafu mógł wpisać sobie w CV swój pierwszy triumf na wielkiej, międzynarodowej imprezie. Wówczas jeszcze jako postać drugoplanowa.

Cafu kontra Baggio. Brazylijczyk musiał niespodziewanie zastąpić kontuzjowanego kolegę z kadry już w pierwszej połowie.

Świetne występy w klubie i pokazanie się na tak udanych dla Canarinhos MŚ – to poskutkowało w końcu transferem do Europy. W grze był podobno nawet Real Madryt. Cafu faktycznie wybrał kierunek hiszpański, ale ostatecznie trafił do innego Realu. Tego z Zaragozy.

W klubie ze stolicy Aragonii kariery jednak nie zrobił. Stało się tak przede wszystkim ze względu na to, że w zespole z Premiera Division grał wówczas Alberto Belsue. Ikona Biało-niebieskich również występowała na prawej obronie. Dodatkowo Cafu zmagał się w czasie pobytu na Półwyspie Iberyjskim z problemami zdrowotnymi.

Po półrocznym epizodzie postanowił wrócić do ojczyzny, żeby odbudować formę. Miał mu w tym pomóc pobyt w małym klubiku EC Juventude. Po krótkim okresie powrócił do rodzinnego Sao Paulo. Tym razem założył jednak zieloną koszulkę Palmeiras.

Autor: Rafał Gałązka

Futbolowy konserwatysta. Przeciwnik komercjalizacji piłki, fan świateł rac na trybunach. Sympatyk Arsenalu i lokalnego LKS "Dąb" Barcin. Beznadziejnie zakochany w Reprezentacji Polski. Głównie piłka polska oraz angielska.

Zobacz wszystkie wpisy autorstwa: Rafał Gałązka.