Carlos Tevez – od miłości do nienawiści

Odrodzenie w Juventusie

Tevez przeniósł się do Juventusu za mniej niż 10 milionów funtów, co mimo jego wcześniejszych problemów wychowawczych, musi budzić spore zdumienie. Był to jednak jeden z wielu przykładów transferowego geniuszu Giuseppe Marotty, który na zasadzie wolnego transferu potrafił pozyskać takich zawodników jak Andrea Pirlo, Paul Pogba czy Dani Alves.

Włodarze włoskiego giganta zaimponowali również spostrzegawczością. Zauważyli bowiem, że aby ich nowy nabytek pokazał pełnie swoich możliwości, to musi być traktowany jak kluczowy zawodnik nowego zespołu. Przyszłość miała pokazać, że obdarzenie go takim zaufaniem było jak najbardziej słuszną decyzją.

Pierwszy sezon w Turynie był jednak średnio udany. Podopieczni Antonio Conte co prawda sięgnęli po mistrzostwo kraju, lecz kompletnie polegli w rozgrywkach międzynarodowych.

Fazę grupową Ligi Mistrzów zakończyli na trzecim miejscu za Realem Madryt i Galatasaray, a rozczarowanie przyniosły również wiosenne występy w Lidze Europy. Mistrz Włoch dotarł co prawda do półfinału rozgrywek, ale tam z kolei lepsza okazała się portugalska Benfica.

Nawet najzagorzalsi kibice Juventusu nie spodziewali się zapewne, jak odmiennych odczuć dostarczy następny sezon. Wszystko zaczęło się od zmiany trenera.

Skonfliktowany z klubowym zarządem Conte opuścił klub, a jego następcą został Massimiliano Allegri. Choć niewielu spodziewało się fajerwerków po byłym trenerze Milanu, to z perspektywy czasu możemy dostrzec, że zmiany tej włoski gigant potrzebował. W nowym ustawieniu 4-3-1-2 drużyna rozkwitła, co ostatecznie doprowadziło do mistrzostwa i pucharu Włoch.

Oznaki poprawy były jednak szczególnie widoczne w przypadku rozgrywek Ligi Mistrzów. „Stara Dama” zdołała dotrzeć aż do wielkiego finału gdzie jednak nie była w stanie pokonać FC Barcelony.

Droga do Berlina obfitowała jednak w wiele wspaniałych spotkań, które skończyły się wyeliminowaniem Borussii Dortmund, AS Monaco i Realu Madryt. Niewątpliwą gwiazdą tych spotkań był reprezentant Argentyny, który w 13 spotkaniach europejskich rozgrywek zanotował 7 trafień i 2 asysty. Szczególnie zaimponował w starciu z Realem Madryt, kiedy wywalczył rzut karny po brawurowym rajdzie.

Tévez znajdował się więc na szczycie i można się było spodziewać, że będzie prowadził Juventus do dalszych sukcesów lub przeniesie się do innego klubu z europejskiej czołówki. Ponownie jednak zszokował cały piłkarski świat.

Zdecydował, że czas opuścić wreszcie Europę i powrócić do Boca Juniors. W przeciwieństwie jednak do większości klubów europejskiej czoł wrażenia, jakie pozostawił po sobie w Turynie, mogły być wyłącznie pozytywne.

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…