Diego Maradona – futbolowy geniusz

Włoskie mistrzostwa

Reprezentacja Argentyny na turniej we Włoszech była najsłabszą, w jakiej występował Maradona. Jednak udało się jej dojść do finału tego turnieju i być bardzo blisko ostatecznego zwycięstwa. Kluczem do sukcesu była taktyka trenera Bilardo, turniej życia, który rozegrał bramkarz Sergio Goycochea, oraz szkielet drużyny Ruggeri-Maradona-Caniggia.

Niestety w drugiej połowie meczu finałowego, z tej trójki na boisku był tylko Diego i nie miał wsparcia w kolegach, by pokonać bardzo silnych Niemców. Mimo porażki osiągnięcie finału z taką kadrą było ogromnym sukcesem Argentyny i samego Maradony.

Wielu uważa, że Diego rozegrał słaby turniej, ja jednak mam odmienne zdanie. Zobaczcie ten filmik i sami oceńcie, ile reprezentacji kończyłoby mecz przeciwko Argentynie w pełnym składzie, gdyby stosować obecną interpretację przepisów o faulach.

Upadek

Mistrzostwa świata we Włoszech były ostatnim pokazem wielkiego kunsztu Maradony. Zdyskwalifikowany za doping opuścił w niesławie Neapol. Próbował jeszcze wrócić do wielkiej piłki w Sevilli, Newell’s Old Boys oraz swojej ukochanej Boca Juniors.

Niestety wyniszczony i coraz starszy organizm nie był w stanie sprostać wymaganiom, jakie stawiał futbol w latach 90. Oszukiwanie organizmu, przyniosło słynną dyskwalifikację za doping na mistrzostwach świata w USA. Dla wszystkich fanów Diego było to bardzo smutna chwila. My naprawdę wierzyliśmy, że on jeszcze raz wrócił, choć jego zachowanie po golu strzelonemu Grecji nie wyglądało na normalne.

Na koniec kilka słów podsumowania. Bardzo żałuję, że mnóstwo ludzi ocenia Diego jako piłkarza, po tym jak zachowuje się obecnie. Wyniszczony przez narkotyki i swój tryb życia. Nie jest on wzorem do naśladowania jako człowiek, ale niby dlaczego mielibyśmy tego od niego oczekiwać.

Chłopak ze slumsów, bez wykształcenia, przez całą karierę wykorzystywany przez wielu ludzi, którzy chcieli na nim zarobić pieniądze. Nie udźwignął tego jako człowiek, ale za to udźwignął odpowiedzialność jako piłkarz. Był inspiracją dla wielu graczy. Ci, którzy występowali razem z nim w meczach, doceniają ogromną klasę Argentyńczyka.

W czasach, gdy na kiepskich murawach, często w błocie lub śniegu, brutale łamali nogi artystom futbolu, Diego dawał nadzieję. Gdy dryblował kolejnych rywali, wszyscy ściskali kciuki, by nikt nie zdążył wjechać mu wślizgiem w nogi. Nie strzelał zwykłych goli, nawet z rzutów karnych. Jego asysty, czy dośrodkowania były jedyne w swoim rodzaju, bo tylko on w potrafił tak zagrać. Oprócz kreował gwiazdy i z przeciętnych zespołów tworzył wielkie. Takiego Diego pamiętam i takiego pokochałem.

Źródła
  • Ręka Boga – Jimmy Burns
  • Aniołowie o brudnych twarzach – Jonathan Wilson
  • El Diego – Diego Armando Maradona
  • www.rfbl.pl/jorge-valdano

DIEGO MARADONA DIEGO MARADONA DIEGO MARADONA DIEGO MARADONA DIEGO MARADONA DIEGO MARADONA DIEGO MARADONA DIEGO MARADONA DIEGO MARADONA DIEGO MARADONA DIEGO MARADONA DIEGO MARADONA DIEGO MARADONA DIEGO MARADONA