Gianluca Zambrotta – Piłkarz z Como

Czas czytania: 5 m.
0
(0)

Swego czasu uchodził za najlepszego prawego obrońcę na świecie. I kto wie, czy po Cafu, nie on wyznaczył trendy, jeżeli chodzi o bocznych obrońców. Zaliczył największe kluby, w żadnym nie miał problemów z grą, został mistrzem świata. A do tego był bardzo charakterystyczny i lubiany.

Gianluca Zambrotta – biogram

  • Pełne imię i nazwisko: Gianluca Zambrotta
  • Data i miejsce urodzenia: 19.02.1977
  • Wzrost: 181 cm
  • Pozycja: Boczny obrońca

Historia i statystyki kariery

Kariera juniorska

  • Como Calcio

Kariera klubowa

  • Como Calcio (1994-1997) 50 występów, 6 bramek
  • AS Bari (1997-1999) 66 występów, 8 bramek
  • Juventus (1999-2006) 296 występów, 10 bramek
  • FC Barcelona (2006-2008) 85 występów, 3 bramki
  • AC Milan (2008-2012) 107 występów, 2 bramki
  • FC Chiasso (2013) 5 występów

Kariera reprezentacyjna

  • Włochy U-21 (1998-2000) 13 występów, 1 bramka
  • Włochy Olimpijska (2000) 3 występy
  • Włochy (1999-2010) 98 występów, 2 bramki

Kariera trenerska

  • FC Chiasso (2013-2015)
  • Delhi Dynamos (2016-2017)
  • Jiangsu Suning (2017-2018) – Asystent trenera

Początek kariery

A wszystko zaczęło się nad jeziorem Como w północnych Włoszech. W mieście o takiej samej nazwie urodził się Gianluca i mimo wielu atrakcji pod domem, wolał spędzać czas na graniu w piłkę. Como to dość popularny region w Lombardii, chętnie odwiedzany przez turystów i nie tylko. Granica ze Szwajcarią, góry, majestatyczne jezioro. Żyć, nie umierać. A jednak wychował się tam chłopak, który stale zapisał się na kartach historii.

Zaczął grać w malutkich miejscowych klubach, aż w wieku 17 lat trafił do pierwszego zespołu Como Calcio, występującego wtedy w Serie B. Była to bardzo ciekawa drużyna, którą prowadził Marco Tardelli, mistrz świata z 1982 roku. Młody Zambrotta dostał szybko szansę debiutu. Z jednej strony problem, z drugiej to wielka szansa, bowiem Como spadło poziom niżej. A tam w połowie sezonu nasz bohater stał się jednym z liderów. Na trzecim poziomie rozgrywkowym spisywał się znakomicie, nie tylko w defensywie, ale dokładał również cyfry w ofensywie.

Transfer do Bari

Było pewne, że piękne Como jest dla niego po prostu zbyt słabe. Udało mu się przejść do Bari, na drugi koniec Włoch. Miejscowy klub grał wtedy w Serie A, a młody zawodnik z marszu wskoczył do pierwszego składu, grywając jednak na bardziej ofensywnych pozycjach od cofniętego napastnika, po prawoskrzydłowego. Swój debiutancki sezon w najwyższej klasie skończył z 27 spotkaniami.

Dodatkowo trafił do młodzieżowej reprezentacji, gdzie ściągnął go były trener, Tardelli. Tam jednak za kolegów miał już prawdziwych piłkarzy: Andrea Pirlo, Nicola Ventola, Massimo Ambrosini, Gennaro Gattuso. W kolejnym sezonie, po dobrej formie w barwach Bari, legendarny Dino Zoff powołał go do pierwszej reprezentacji i dał zadebiutować w towarzyskim meczu z Norwegią. Tam wystąpił w jednym zespole z prawdziwą plejadą gwiazd, na czele z wielkim Roberto Baggio. Wtedy było już pewne, że zaczęła się wielka kariera młodego Zambrotty.

Przenosiny do Juventusu

Latem 1999 roku za osiem milionów euro trafił do wielkiego Juventusu. Zespół po Marcelo Lippim przejął Carlo Ancelotti, a do dyspozycji miał m.in. Alessandro Del Piero, Edwina van der Sara, czy Zinedine’a Zidane’a. I z takimi legendami przyszło funkcjonować teraz naszemu bohaterowi. A ten bardzo szybko wskoczył do pierwszego składu i nie miał zamiaru oddawać nikomu miejsca. W systemie z trójką obrońców występował z reguły w roli jednego z wahadłowych, a to, że potrafił grać po obydwu stronach, bez spadku jakości, cechowało go przez całą karierę.

W tym sezonie zadebiutował też w europejskich pucharach, zachodząc do 1/8 finału Pucharu UEFA, a także wystąpił w igrzyskach olimpijskich. W ekipie „Starej Damy” Zambrotta występował przez siedem sezonów, notując blisko 300 spotkań w biało-czarnej koszulce. Zdobył z tym zespołem kolejne tytuły mistrzowskie, oficjalnie dwa, choć cieszył się z mistrzostwa cztery razy (dwa tytuły odebrane po aferze Calciopoli). Zagrał też w finale Ligi Mistrzów w 2003 roku, gdzie ekipa ze stolicy Piemontu przegrała w rzutach karnych z AC Milan.

Na przestrzeni tych lat zmieniała się też jego pozycja na boisku. W reprezentacji często występował po lewej stronie defensywy, w Juve przechodzącym na czwórkę defensorów, najczęściej był prawym obrońcą. Jednak od zawsze był ofensywnie usposobiony, dlatego też widowiskowy. W sezonie, okraszonym finałem Champions League występował pierwotnie na prawej stronie pomocy, następnie przeszedł na pozycję lewego obrońcy, a w samym finale zagrał na wyżej, na pozycji lewego pomocnika, zastępując w ten sposób Pavla Nedveda.

Kariera reprezentacyjna

W międzyczasie wystąpił też w czterech meczach na mistrzostwach świata, a także dwukrotnie na mistrzostwach Europy, gdzie szczególne były te w 2000 roku, gdzie jego ekipa dotarła aż do finału. On sam w nim nie wystąpił, gdyż w półfinale zaliczył co tu dużo mówić głupotę, wylatując z boiska z czerwoną kartką już w 34 minucie. Mimo osłabienia Włochom udało się doprowadzić do dogrywki i serii rzutów karnych, gdzie aż cztery „jedenastki” obronił Francesco Toldo, czym wprowadził swój zespół do wielkiego finału. W finałowym spotkaniu ostatecznie zwyciężyli Francuzi, po „złotym golu” Davida Trezegueta.

Wystąpił też na mistrzostwach świata w 2002 roku w Korei i Japonii. Rozegrał pełne 270 minut w fazie grupowej. W 1/8 finału w 72 minucie został sfaulowany przez Koreańczyka, doznając bolesnej kontuzji i boisko opuścił na noszach, a ostatecznie „Azzurri” ten mecz sensacyjnie przegrali po dogrywce.

Kluczowy był 2006 roku. Pojechał z zespołem narodowym na mistrzostwa świata do Niemiec. W trakcie przygotowań doznał kontuzji uda, którą na szczęście szybko udało się wyleczyć. Ekipa Marcelo Lippiego była stawiana w roli kandydatów do tytułu, szczególnie, że był to idealny moment dla większości liderów „Squadra Azzurra”. Del Piero, Nesta, Cannavaro, Totti, Inzaghi, Materazzi albo byli po 30-tce albo się od niej mocno zbliżali. Do tego Pirlo, Buffon, Gattuso, czy Gilardino. Lippi połączył to w niebywały monolit, który ostatecznie sięgnął po upragniony tytuł. Zambrotta w pierwszym meczu oglądał z ławki kolegów.

W spotkaniu z USA zagrał po lewej stronie obrony, kosztem Fabio Grosso, a od spotkania z Czechami zamykającego fazę grupową, występował po prawej stronie, a Cristian Zaccardo zagrał do końca turnieju już tylko kilkanaście minut, wchodząc zadaniowo z Ukrainą, bowiem Zambrotta grał wszystkie mecze od deski do deski, a defensywa dowodzona przez Fabio Cannavaro, następną bramkę straciła dopiero w finale, gdy Zinedine Zidane, słynną podcinką od poprzeczki z rzutu karnego pokonał Gianluigiego Buffona.

Gianluca Zambrotta miał też swój wielki moment na tym turnieju, oprócz świętowania z kolegami upragnionego trofeum, wymiernie przyczynił się do zwycięstwa z Ukrainą, gdy już w szóstej minucie spotkania, fantastycznie złamał akcję do środka i kapitalnym uderzeniem z dystansu, lewą nogą pokonał Oleksandra Shovkovskiego i otworzył wynik spotkania. Jakby tego było mało, w drugiej połowie zanotował asystę, przy bramce Luci Toniego, ustalającej wynik na 3:0.

Calciopoli i transfer za granicę

2006 roku był ważny również z innego względu. Włochami zatrzęsła afera Calciopoli, która spuściła Juventus do Serie B i odebrała dwa tytuły. Większość graczy postanowiła wtedy zmienić barwy klubowe, nie chcąc tłuc się ze „Starą Damą” na obrzeżach poważnej piłki we Włoszech. Jednym z nich był właśnie Zambrotta, który po fantastycznym mundialu mógł przebierać w ofertach. W grze był Milan, Chelsea, czy Real Madryt.

Skończyło się jednak na transferze, wartym 14 milionów euro do Barcelony, gdzie przeszedł razem z Lilianem Thuramem. Tam jednak mimo że zaliczył większość możliwych meczów, nie mógł wejść na najwyższy poziom i utrzymać formę, co było pokłosiem kolejnych mniejszych urazów. I tak było przez dwa sezony, które spędził w ekipie „Blaugrany”. Jak sam wspominał, zdecydował się zmienić barwy ze względu na żonę, która nie czuła się dobrze w stolicy Katalonii.

W 2008 roku chrapkę na niego miał Milan, gdzie Włoch znów trafił pod skrzydła Carlo Ancelottiego. I choć w pierwszym sezonie spisywał się bardzo dobrze, w drugim znów zaczęły się problemy zdrowotne i w drugiej części sezonu, zaczął wygryzać go ze składu Ignacio Abate. W kolejnych dwóch sezonach, między problemami m.in. z kolanem grywał już głównie po lewej stronie bloku defensywnego, jednak nie potrafił wrócić do formy, ciągle męcząc się z kolejnymi kontuzjami, które nie tylko wybijały go z rytmu, ale także ograniczały jego motorykę, która przez lata w jego przypadku była bardzo istotna. Skończyło się na tym, że przez cztery sezony, zaliczył w ekipie „Rossonerrich” 107 spotkań. Średnio licząc, około połowę możliwych.

Po krótkim rozbracie z piłką zdecydował się wznowić karierę i kilka miesięcy grał w barwach szwajcarskiego FC Chiasso, choć miał propozycje również z FC Sion, czy z Brazylii. W Chiasso rozpoczął też karierę trenerską, a wybrał to miejsce również ze względu na to, że miał blisko z rodzinnego Como, które dzieliła praktycznie tylko granica. Na początku był grającym asystentem Ernestino Ramelli, a następnie Ryszarda Komornickiego, którego później zastąpił na stanowisku. Po dwóch latach został zwolniony, ale postanowił już nie wracać więcej do grania. Rok później został trenerem Delhi Dynamos, a w 2017 roku został asystentem Fabio Capello w JS Suning, które opuścił w marcu 2018 roku.

Statystyki i osiągnięcia:

Osiągnięcia zespołowe:

Juventus

  • 2x mistrzostwo Włoch (2002, 2003)
  • 2x Superpuchar Włoch (2003, 2004)

FC Barcelona

  • 1x Superpuchar Hiszpanii (2007)

AC Milan

  • 1x mistrzostwo Włoch (2011)
  • 1x Superpuchar Włoch (2012)

Reprezentacja:

  • 1x Mistrzostwo Świata (2006)
  • 1x Wicemistrzostwo Europy (2000)

Jak bardzo podobał Ci się ten artykuł?

Średnia ocena 0 / 5. Licznik głosów 0

Nikt jeszcze nie ocenił tego artykułu. Bądź pierwszy!

Cieszymy się, że tekst Ci się spodobał

Sprawdź nasze social media - znajdziesz tam codzienną dawkę ciekawostek.

Przykro nam, że ten tekst Ci się nie spodobał

Chcemy, aby nasze teksty były możliwie najlepsze.

Napisz, co moglibyśmy poprawić.

spot_img

Więcej tego autora

Najnowsze

“Nie poddawaj się! Lukas Podolski. Dlaczego talent to zaledwie początek” – recenzja

Autobiografie piłkarzy, którzy jeszcze nie zakończyli jeszcze kariery, budzą kontrowersje. Nie można bowiem w takiej książce stworzyć pełnego obrazu danej osoby. Jednym z takich...

Resovia vs. Stal – reminiscencje po derbach Rzeszowa

12 kwietnia 2024 roku Retro Futbol gościło na wyjątkowym wydarzeniu. Były nim 92. derby Rzeszowa rozegrane w ramach 27. kolejki Fortuna 1. Ligi. Całe...

„Przewodnik Kibica MLS 2024” – recenzja

Przewodnik Kibica MLS już po raz czwarty ukazał się wersji drukowanej. Postanowiliśmy go dokładnie przeczytać i sprawdzić, czy warto po niego sięgnąć.