Miodrag Belodedici – po drugiej stronie rzeki

Czas wojny

Na wielki sukces Crvenej zapracowali piłkarze różnych nacji tworzących wielonarodowy twór zwany Jugosławią. W jednej drużynie znaleźli się etniczni Serbowie (np. Mihajlović czy Jugović), Macedończycy (Panczew i Ilija Najdoski), Chorwat (Prosinečki), Bośniak (Refik Šabanadžović) i Czarnogórcy (Dejan Savićević i Dusko Radinović). Ale w momencie, gdy ta znakomita ekipa kroczyła po Puchar Europy, w kraju atmosfera była już bardzo napięta. Wieloletnie antagonizmy narodowościowe doprowadziły do wojny, a właściwie kilku wojen.

Niecały miesiąc po zwycięstwie Crvenej Zvezdy nad Marsylią, 25 czerwca 1991 r. Słowenia i Chorwacja proklamowały niepodległość. Dwa dni później wybuchła wojna dziesięciodniowa pomiędzy Słoweńcami a Serbami zakończona bezdyskusyjnym zwycięstwem tych pierwszych.

W tym czasie Serbowie byli już od kilku miesięcy uwikłani w bardzo poważny zbrojny konflikt z Chorwatami. A wielkimi krokami zbliżała się kolejna wojna – tym razem z Bośniakami. W marcu 1992 r. Bośnia i Hercegowina ogłosiła się niepodległym państwem. Do Sarajewa wkroczyła Armia Jugosłowiańska. Najkrwawszy europejski konflikt od czasów II wojny światowej rozgorzał na dobre.

Z Jugosławii do Hiszpanii

W 1992 r., gdy w Jugosławii trwały już regularne walki, z Crvenej Zvezdy zaczęli masowo odchodzić najlepsi zawodnicy. Jugović przeniósł się do Sampdorii, Savićević wybrał ofertę Milanu, a Panczew Interu. Mihajlović podpisał kontakt z Romą, Vlada Stosić odszedł do Mallorki, a Milorad Ratković kontynuował karierę w Celcie. Belgrad opuścił też Belodedici. Jego nowym pracodawcą została Valencia.

Miałem różne ofert, z Włoch, z Belgii, z Hiszpanii. Po rozmowie z szefostwem Crvenej Zvezdy zdecydowałem się na Walencję – opowiadał Belodedici.  

W Hiszpanii Belodedici spędził cztery sezony. Podczas dwóch pierwszych reprezentował barwy Valencii. Był to dla niego niezbyt udany okres. Cieniem na całej tamtej ekipie Nietoperzy kładzie się zwłaszcza klęska, jakiej doznali w drugiej rundzie Pucharu UEFA 1993/94 przeciwko Karlsruhe. Niemcy (w składzie m.in. z Oliverem Kahnem, Wolfgangiem Rolffem czy Slavenem Biliciem) zaaplikowali Hiszpanom aż siedem bramek, nie tracąc przy tym żadnej.  

Belodedici w barwach Valencii

W 1994 r. Rumun opuścił Estadio Mestalla i przeniósł się do Realu Valladolid. Został tam jednak tylko przez rok, bo już w 1995 znalazł się w II-ligowym wówczas Villarrealu.

Po zakończeniu kampanii 1995/96 wyjechał do Meksyku, do stołecznego klubu Atlante. Po dwóch latach wrócił na stare śmieci do Steauy. Karierę zakończył w 2001 r. w glorii mistrza Rumunii (łącznie aż siedmiokrotnie zdobywał mistrzostwo Rumunii).

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…