Niebywały pokaz ambicji. Ci piłkarze grali dwa mecze w zaledwie kilka godzin

Mark Hughes

Bardzo podobny problem do Duńczyka miał dwa lata później, występujący wówczas również w ekipie z Bawarii, walijski napastnik Mark Hughes. 11 listopada 1987 roku reprezentacja Walii grała w Pradze o 16:30 mecz w ramach eliminacji do ME, a o 20:15 w Monachium Bayern podejmował w meczu drugiej rundy Pucharu Niemiec Borussię Moenchengladbach.

Uli Hoeness ponownie wszystko zaplanował i zaraz po zakończeniu meczu w Pradze, Hughes udał się na lotnisko do czekającego na niego samolotu. Tym razem odległość była dużo krótsza (300 km), więc podróż przebiegła błyskawicznie. Mark Hughes opowiadał później:

Lecieliśmy tuż nad stadionem, gdy mecz już się zaczął. Widziałem z góry piłkarzy.

Walijczyk dotarł na stadion w przerwie i w 63. minucie pojawił się na boisku. Bayern przegrywał 0:1, ale po wejściu Hughesa potrafił odwrócić wynik meczu i po dogrywce pokonać gości 3:2. Mark Hughes w ciągu kilku godzin rozegrał w sumie 147 minut w dwóch spotkaniach, ale z pewnością nie żałował tego, gdy jako zwycięzca opuszczał murawę monachijskiego stadionu.

Juninho Pernambucano

W Ameryce Południowej również mieliśmy przykład piłkarza, który postanowił zagrać w dwóch meczach jednego dnia. Znany wszystkim z występów we francuskim Lyonie Juninho Pernambucano, jeszcze jako piłkarz brazylijskiego Vasco da Gama, dokonał  takiego wyczynu 7 września 1999 r.

Podczas meczu towarzyskiego Brazylia – Argentyna rozgrywanego w Porto Alegre, zagrał przez ostatni kwadrans, a następnie mimo problemów z opóźnionym lotem, udał się do Montevideo w Urugwaju, aby pojawić się w drugiej połowie meczu o Copa Mercosur pomiędzy Vasco i Nacionalem.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*