Strona główna RetroFutbol Ekstra Nieufarbowane lisy. Oni mogli grać w reprezentacji Polski

Nieufarbowane lisy. Oni mogli grać w reprezentacji Polski

Laurent Koscielny

Opuszczamy Niemcy i wędrujemy na zachód, do Francji. W polskiej reprezentacji występowali dwaj zawodnicy urodzeni w tym kraju – Ludovic Obraniak i Damien Perquis. Była szansa, żeby w trakcie Euro 2012 ten drugi piłkarz tworzył parę stoperów wraz z Laurentem Koscielnym.

Koscielny urodził się w 1985 roku. Jego dziadek ze strony ojca był Polakiem. Ojciec piłkarza, jak również on sam przyszli na świat we Francji. Seniorską karierę Laurent rozpoczął w Guingamp, następnie był zawodnikiem Tours. Na szersze piłkarskie wody wypłynął w wieku 24 lat, kiedy przed sezonem 2009/10 przeniósł się do Lorient i w końcu zadebiutował w Ligue 1. Tam zbierał bardzo dobre recenzje, a jego nazwisko coraz częściej zaczęło przewijać się we francuskich gazetach i portalach internetowych w kontekście ewentualnego powołania tego piłkarza do kadry Francji na mistrzostwa świata w RPA.

W międzyczasie, wiosną 2010 roku polskie media zaczęły spekulować o szansach na powołanie Koscielnego do reprezentacji prowadzonej przez Franciszka Smudę. W maju 2010 r. piłkarz powiedział w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego, że chce zagrać w reprezentacji, lecz nie zdecydował w której.

Obrońca nie posiadał polskiego paszportu. Przygotował wszystkie dokumenty niezbędne do jego uzyskania, jednak przed ich złożeniem w konsulacie chciał porozmawiać z kimś ze sztabu szkoleniowego polskiej reprezentacji. W kwietniu 2010 r. miał spotkać się z asystentem Smudy Jackiem Zielińskim. Wizyta byłego kapitana Legii nie doszła do skutku ze względu na wybuch wulkanu Eyjafjallajökull na Islandii.

Poczynania ze strony PZPN krytykował ojciec Laurenta Koscielnego, Bernard.

– Obawiam się, że przy takim podejściu polskiej federacji nic z tego nie będzie. Przez ostatni rok nic się nie wydarzyło. Jestem rozczarowany, że ani polski selekcjoner, ani nikt z szefów związku nie okazał większego zainteresowania. Wyjątkiem jest mieszkający we Francji polski skaut. Nie twierdzę, że po jednej wizycie pana Smudy syn od razu podjąłby decyzję, ale na pewno miałby dylemat. Macie dużo atutów. Budujecie nowy zespół, organizujecie EURO 2012. To może przyciągnąć. Ale najpierw trzeba chcieć – mówił Koscielny senior.

Świetne występy obrońcy w Lorient zaowocowały transferem do Arsenalu. Transakcję sfinalizowano w lipcu 2010 r. Już miesiąc później nadarzyła się doskonała okazja do spotkania zawodnika z trenerem Smudą. Nowy klub Koscielnego przyleciał do Warszawy na mecz towarzyski z Legią, którym otwarto przebudowany stadion przy Łazienkowskiej.

W dniu meczu piłkarz miał spotkać się z selekcjonerem polskiej reprezentacji, aby porozmawiać o ewentualnej grze w biało-czerwonych barwach. Koscielny w ostatniej chwili z niego zrezygnował i poinformował, że chce grać dla Francji. Na Łazienkowskiej rozegrał 90 minut, a Arsenal wygrał 6:5.

Laurent Koscielny w barwach reprezentacji Francji. Źródło: creativecommons.org

Laurent Koscielny zadebiutował w reprezentacji Francji podczas meczu towarzyskiego z USA w listopadzie 2011 roku. W latach 2011-2018 zagrał w barwach Les Blues 51 razy i strzelił jednego gola. W 2018r. zakończył karierę reprezentacyjną. Z powodu kontuzji nie pojechał na mundial do Rosji. Dziś jest zawodnikiem Bordeaux.

Exit mobile version