Nieufarbowane lisy. Oni mogli grać w reprezentacji Polski

Czas czytania: 18 m.

Robert Acquafresca

Z Francji przenieśmy się do jej sąsiada, do Włoch. Tamtejsza liga jest ostatnio często obieranym kierunkiem przez polskich piłkarzy. W czasach, kiedy z Serie A boleśnie zderzył się Radosław Matusiak i próżno było szukać naszych reprezentantów we włoskich klubach, furorę robił tam Robert Acquafresca, napastnik polskiego pochodzenia, uznawany za jeden z największych talentów we włoskim futbolu.

– Acquafresca jest jak Filippo Inzaghi. Tylko szybszy i lepszy technicznie. To jeden z najbardziej uzdolnionych włoskich napastników. Media wróżą mu wielką karierę. Nie można go porównywać do polskich napastników. Spokojnie zdobędzie ponad 100 ligowych goli w karierze. Jeśli uda się nam go przekonać do gry dla Polski, będziemy mieć załatwioną pozycję środkowego napastnika na następne 12 lat – mówił w marcu 2008 r. Zbigniew Boniek.

Robert Acquafresca urodził się w 1987 roku w Turynie. Jest synem Polki i Włocha. W wieku sześciu lat rozpoczął treningi w drużynie Torino. Z biegiem lat jego klub popadał w coraz większe problemy finansowe. W ich rezultacie Il Toro zostali zmuszeni do wyprzedawania swoich graczy.

W 2005 r. Acquafresca trafił do Interu Mediolan, lecz w barwach Nerazzurrich nie miał żadnych szans na grę. Mediolańczycy sprzedali połowę praw do zawodnika drużynie Treviso występującej w Serie B i to w niej Robert zadebiutował w seniorskich rozgrywkach. W ciągu dwóch lat spędzonych w zespole z północno-wschodnich Włoch rozegrał 43 mecze i strzelił 11 goli. Od 2004 r. występował także we włoskich reprezentacjach młodzieżowych.

W 2007r. napastnik trafił do Cagliari. Jego dobra gra sprawiła, że piłkarza dostrzegł Zbigniew Boniek, uchodzący za faworyta do przejęcia schedy po Michale Listkiewiczu na stanowisku prezesa PZPN. Zibi natychmiast rozpoczął kampanię medialną, mającą na celu zainteresowanie włodarzy piłkarskiej centrali i sztab szkoleniowy usługami tego obiecującego piłkarza. Sam Acquafresca podkreślał, że jest do dyspozycji, jeśli tylko ktoś będzie zainteresowany skontaktowaniem się z nim.

Występy we włoskich młodzieżówkach nie blokowały możliwości powołania piłkarza do reprezentacji Polski. Napastnik tonował jednak nastroje, mówiąc, że nie będzie się spieszył z wyborem reprezentacji. Włoskie media upatrywały w nim następcę Alessandro Del Piero i Filippo Inzaghiego.

W ciągu dwóch lat Acquafresca strzelił w barwach Cagliari 24 gole. Powołanie od Marcello Lippiego nie nadchodziło, a wraz z upływem kolejnych miesięcy media coraz mniej miejsca poświęcały na szukanie odpowiedzi na pytanie „Zagra dla Polski czy nie zagra?”.

Mama Roberta zarzucała Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej opieszałość i brak jasnego stanowiska w sprawie powołania dla jej syna. Pojawił się też dodatkowy problem – forma napastnika uleciała niczym powietrze z przebitego balonika.

Po latach okazało się, że dyspozycja prezentowana w Cagliari była najlepszą w karierze Roberta Acquafreski. Opuścił klub z Sardynii mając 22 lata i całą karierę przed sobą. W kolejnych zespołach szło mu coraz słabiej. Najwięcej bramek – 14 – zdobył dla Bolonii. Potrzebował na to aż 124 występów, co daje średnią zaledwie 0,11 gola na mecz. Karierę zakończył w 2019 roku, po dwuletnim pobycie w szwajcarskim FC Sion.

Robert Acquafresca ani nie okazał się lepszy of Pippo Inzaghiego, ani też nie zdołał strzelić 100 ligowych goli. Jego licznik zatrzymał się na 64 trafieniach. Patrząc z perspektywy czasu, Zibi kompletnie się pomylił w ocenie potencjału tego napastnika.

Tak naprawdę miał rację tylko z długoletnim obsadzeniem pozycji napastnika, choć urzeczywistnieniem jego słów nie był zawodnik urodzony w Turynie, lecz napastnik, który zadebiutował w kadrze tuż po Euro 2008, a dziś śrubuje własne rekordy w reprezentacji Polski i Bayernie Monachium.

Przemysław Płatkowski
Przemysław Płatkowski
Absolwent europeistyki na Uniwersytecie Warszawskim, na co dzień pracuję w finansach. Wielki fan niższych lig i piłki amatorskiej. Wychowany na meczach Zidane'a, Ronaldinho i brazylijskiego Ronaldo. Interesuję się piłką polską i europejską z przełomu wieków. Kibic Wisły Kraków.

Więcej tego autora

Powiązane

Advertismentspot_img

Najnowsze

Mistrzowie. Od Zidane’a do Mbappego

Mistrzowie. Od Zidane’a do Mbappégo. Upadki i wzloty francuskiego futbolu, to książka, która przypasuje nie tylko fanom francuskiej piłki. Oto nasza recenzja

Yoann Gourcuff – dlaczego „nowy Zidane” zaprzepaścił swoją karierę?

Yoann Gourcuff miał w opinii wielu osób potencjał na poziomie Zinedine'a Zidane'a. Dlaczego jednak pomocnik nie osiągnął nawet małej cząstki sukcesów swojego rodaka? Odpowiedź znajdziecie w tym artykule.

Strzał na bramkę — magazyn młodych piłkarzy i piłkarek #4

Strzał na bramkę to wydawnictwo, które ma trafiać do najmłodszych fanów piłki - oto nasza opinia na temat kwartalnika.