„Nowy wspaniały świat. Tottenham pod wodzą Pochettino” – recenzja

Niezbyt dobrze wstrzeliło się wydawnictwo SQN z książką o Mauricio Pochettino, bo jego Tottenham Hotspur akurat notuje kiepski okres. Mimo wszystko trudno przejść obojętnie wobec przemiany, jaką klub z północnego Londynu przeszedł pod wodzą argentyńskiego szkoleniowca. Kulisy tego procesu możemy zgłębić dzięki książce hiszpańskiego dziennikarza Guillema Balagué’a, która ukazała się na polskim rynku na początku października 2019.

W erze Premier League ekipa Tottenhamu była klubem raczej z górnej połowy tabeli, ale nigdy nie zdołała wdrapać się na podium. Po przyjściu Mauricio Pochettino w 2014 r. zrobiła ewidentny skok jakościowy, a efektem tego były dwa trzecie miejsca (2016, 2018) oraz wicemistrzostwo Anglii w 2017 r. Zwieńczeniem tego wspaniałego okresu pracy argentyńskiego trenera był finał Ligi Mistrzów w sezonie 2018/2019. Mauricio Pochettino odcisnął wyraźne pozytywne piętno na zespole z północy stolicy Anglii, a dzięki książce „Nowy wspaniały świat” możemy dowiedzieć się, w jaki sposób udało mu się to zrobić.

Autorem książki jest Guillem Balagué, autor obszernych i cenionych biografii Pepa Guardioli, Leo Messiego oraz Cristiano Ronaldo, poza tym ekspert BBC, korespondent hiszpańskiego dziennika „AS”, publikujący także w kilku innych prestiżowych tytułach. Osoba autora pozwala nam spodziewać się czegoś naprawdę wyjątkowego. Od razu jednak trzeba zaznaczyć, że w przypadku tej książki nie mamy do czynienia z biografią. Zamierzenie było takie, aby Mauricio Pochettino przy współpracy z autorem napisał swój dziennik z sezonu 2016/2017. Taka właśnie wersja ukazała się na rynku angielskim w 2017 r. W polskiej te 11 rozdziałów (pierwszy nosi tytuł „Lato i okres przygotowawczy”, potem jest „Sierpień”, „Wrzesień”, i tak do „Maja”) stanowi główną część, ale została ona uzupełniona o lata 2017-2019, aż do finału Ligi Mistrzów sezonu 2018/2019. Ostatni rozdział to wypowiedzi byłych i obecnych podopiecznych Mauricio Pochettino na jego temat, znajdziemy też relację prezesa Tottenhamu Daniela Levy’ego.

Narracja jest prowadzona w pierwszej osobie, całość (mowa o tych 11 rozdziałach) wygląda jak pamiętnik trenera (choć spisywał oczywiście Guillem Balagué). Argentyńczyk opisuje bieżące wydarzenia z sezonu 2016/2017, kolejne mecze i przygotowania do nich, a także swoje wyjazdy w przerwach na mecze reprezentacji. Opowieść jest przeplatana dużą ilością dygresji, w których wraca on do swojego dzieciństwa i młodości w Argentynie, debiutu w zawodowym futbolu, przeprowadzki do Europy, gry w Espanyolu Barcelona i klubach francuskich, wreszcie także do początków pracy trenerskiej. Ta część książki jest ciekawa, natomiast wspomniane dodatki już niekoniecznie. Przyczyna leży w głównym bohaterze książki:

Zostawiłem drzwi otwarte na rok. Moja potrzeba intymności wymaga już jednak ich zamknięcia – wzmaga się przeciąg. Ale czuję, że w trakcie tej podróży poznaliśmy się nieco bliżej. (s. 430)

Ten cytat wiele wyjaśnia. Książka „Nowy wspaniały świat. Tottenham pod wodzą Pochettino” to dziennik sezonu 2016/2017, z licznymi i ciekawymi dygresjami na temat czasów wcześniejszych. Natomiast dwa rozdziały o późniejszych sezonach są dopisane trochę “na siłę” – nielogiczne byłoby po prostu wydawanie w 2019 r. książki, która kończy się w połowie 2017 r. Zwłaszcza że największym sukcesem Tottenhamu pod wodzą Pochettino z pewnością jest dojście do finału Ligi Mistrzów. Dodatek zawierający wypowiedzi o Argentyńczyku także bez większej historii – w przypadku aktualnych graczy Tottenhamu raczej trudno spodziewać czegokolwiek innego, niż laurek o swoim szefie.

Trzeba więc skupić się na części zasadniczej, czyli pierwszych 11 rozdziałach. Oprócz oczywistych informacji na temat życiorysu Mauricio Pochettino, znajdziemy tutaj także wiele „kuchni” trenerskiej. Po raz kolejny mamy potwierdzenie, jak ważny jest sztab, który zbuduje sobie menedżer. Pochettino wiele razy podkreśla, jak ważną rolę w jego pracy odgrywają asystenci Jesús Pérez, Miguel D’Agostino i Toni Jiménez. Między wierszami Argentyńczyk mówi nam także, jak wielką wagę przywiązuje on do rozmów indywidualnych z piłkarzami. Wyłania się portret Pochettino jako psychologa i lidera w bardzo nowoczesnym ujęciu, który tak „przyziemne” rzeczy, jak przygotowanie fizyczne i ćwiczenia taktyczne, zostawia swoim zaufanym asystentom. Jest to bardzo pouczające, podobnie jak szczegóły, jakie mogą wpływać na decyzje personalne trenera:

O składzie na jutrzejszy mecz zadecydowało po części lasagne. Postanowiliśmy się spotkać dzisiaj w południe, by ustalić wyjściową jedenastkę. O 11.30 dyskutowaliśmy o wyborze zespołu i rozważaliśmy, którego z dwóch graczy wystawić na pewnej pozycji. Zaczęli się pojawiać piłkarze i zamawiać sobie kawę, soki czy tosty. A potem jeden z dwóch wcześniej wspominanych graczy poprosił o lasagne. Najpierw chciało nam się śmiać; kto przy zdrowych zmysłach zamawia taki posiłek na godzinę przed treningiem? Ale o to właśnie chodziło: mając wgląd w stan umysłu amatora lasagne, wybraliśmy do pierwszej jedenastki tego drugiego. (s. 237)

W dzienniku Pochettino pojawiają się czasem dość banalne przemyślenia, ale znajdziemy też wiele trafnych uwag o współczesnym świecie. Trener Tottenhamu zauważa pewną prawidłowość współczesnych czasów, kiedy to powszechny dobrobyt nie jest gwarantem szczęścia:

Co to za społeczeństwo, w którym liczą się tylko sukces, pieniądze i dobra materialne? Z pewnością ma ono mało wspólnego ze światem ducha. John McDermott powiedział mi, że kiedyś najczęstszą przyczyną śmierci ludzi między 18. a 35. rokiem życia były wypadki samochodowe. Teraz to samobójstwa. (s. 252)

Przede wszystkim jednak Pochettino rozmyśla o piłce nożnej. Wspomina często o psychologii i metodach zarządzania, było także o profesjonalnym prowadzeniu się piłkarzy. Argentyńczyk obdarza swoich podopiecznych dużym zaufaniem, liczy na ich sportowe podejście do życia. Bardzo trafna jest uwaga na temat reakcji trenera podczas meczu na poczynania swoich podopiecznych (z polskim wątkiem zresztą):

Nic, co dzieje się na ławce trenerskiej, nie umyka uwadze piłkarzy. W trakcie pierwszego meczu inaugurującego mój drugi sezon w Southampton – graliśmy wtedy na wyjeździe z West Bromem – nasz bramkarz Artur Boruc miał wznowić grę od bramki. Boczny obrońca stał niepilnowany przy linii, niedaleko mnie. Zacząłem pokazywać Arturowi, żeby mu zagrał. Boruc zrobił jednak inaczej, ale kopnął niecelnie i piłka wyszła na aut. Odwróciłem się do Toniego i rzuciłem:
– Skurwysyn! Co, do cholery, wyprawia Boruc?
Po przerwie Toni powiedział mi:
– Artur chyba wie, że rozmawialiśmy o tej sytuacji.
Po końcowym gwizdku poszedłem wprost do Artura i spytałem:
– Widziałeś, jak zareagowałem?
– Tak. I od tego momentu potrafiłem myśleć tylko o jednym: „Ten sukinkot się ze mnie nabija” – odpowiedział.
(s. 268)

Na pewno książka „Nowy wspaniały świat. Tottenham pod wodzą Pochettino” będzie przydatna dla osób, które chcą wniknąć w warsztat pracy trenera na najwyższym poziomie. Lektura tej książki pomoże lepiej zrozumieć mentalność Mauricio Pochettino i tajemnicę jego sukcesu, na plus także bardzo dokładnie opisany sezon 2016/2017 w wykonaniu Harry’ego Kane’a i spółki. Pewnie nie ukazała się ona w najlepszym czasie, bo akurat zespół z północnego Londynu obniżył loty. Poza tym ogólną ocenę książki muszą zaniżać trzy ostatnie części, które niewiele wnoszą. Mimo wszystko polecamy tę publikację – skoro wielka postać światowego futbolu (jaką z pewnością Mauricio Pochettino) zdecydowała się choć na rok „otworzyć drzwi swego domu”, trzeba z tego skorzystać.

BARTOSZ BOLESŁAWSKI

Książkę “Nowy wspaniały świat. Tottenham pod wodzą Pochettino” można kupić tutaj.

#wspieramretro
O Bartosz Bolesławski 46 artykułów
Psychofan i zaoczny bramkarz KS Włókniarz Rakszawa. Miłośnik niesamowitych historii futbolowych, jak mistrzostwo Europy Greków w 2004 r. Zwolennik tezy, że piłka nożna to najpoważniejsza spośród tych niepoważnych rzeczy na świecie.