Piłkarski kalendarz ma swoją specyfikę. Za oknami panuje zima, na Podkarpaciu szczególnie sroga, lecz futbolowe rozgrywki zainaugurowały wiosenną część sezonu. Najpierw do boju ruszyła PKO Bank Ekstraklasa, później dołączyła do niej Betclic 1. Liga. Byliśmy obecni na pierwszym w 2026 roku domowym meczu Stali Rzeszów, co stanowiło dla nas okazję do napisania o tym, co słychać w klubie z Hetmańskiej.
Rundę jesienną sezonu Betclic 1. Ligi piłkarze Stali zakończyli wyjazdowym remisem 1:1 ze Śląskiem Wrocław. Osiągane przez nich wyniki dały im piąte miejsce w tabeli przed przerwą zimową. Podsumowanie występów zawodników Marka Zuba w tamtej części rozgrywek można znaleźć tutaj.
Pozycja barażowa mocno rozbudziła nadzieje w stolicy Podkarpacia. Sytuacja na zapleczu elity była bardzo ciekawa i świadczyła o dużej atrakcyjności drugiej klasy rozgrywkowej. Sporo drużyn ma duże szanse na awans. Już teraz można ocenić, że bardzo bliska jest tego Wisła Kraków, która jesienią radziła sobie świetnie i wiele wskazuje na to, że po czterech latach wróci na najwyższy szczebel.
Rozbudzone nadzieje w Rzeszowie
Stal również jest w gronie zespołów poważnie myślących o wywalczeniu przepustki do grona najlepszych. W zimowych sparingach zawodnicy z Hetmańskiej wygrywali ze Stalą Stalowa Wola i Hutnikiem Kraków, remisowali z Pogonią Grodzisk Mazowiecki oraz przegrywali z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza, drugą drużyną Banika Ostrawa, Radomiakiem i Zagłębiem Sosnowiec.
Nie ma co jednak wyciągać wniosków z meczów towarzyskich. Nie zawsze są one bowiem miarodajne, często, jak choćby w przegranym 1:8 spotkaniu z Termaliką, grają zawodnicy z rezerw. Większe podstawy do optymizmu kibicom Stali dała postawa ich piłkarzy jesienią. Zmartwiły ich natomiast informacje o odejściu po zakończeniu obecnego sezonu kilku czołowych graczy.
Zmiany kadrowe
Gdy pierwszoligowe kluby dotrą do mety trwających rozgrywek, wielu zawodnikom Stali skończą się kontrakty. Wśród nich są między innymi kapitan Sebastien Thill, czy zdobywca dziewięciu bramek w rundzie jesiennej Jonathan Junior.
Ich przyszłość nie jest jeszcze znana. Wiadomo natomiast już teraz, że w przyszłym sezonie dla innych klubów zagrają młodzi i świetnie radzący sobie przy Hetmańskiej Szymon Kądziołka i Patryk Warczak.
Pierwszy z wymienionych przejdzie do Polonii Bytom, drugi zostanie graczem Górnika Zabrze. Ich potencjał jest duży, obaj są bowiem bardzo utalentowani, więc tym bardziej w Rzeszowie można żałować, że Stal nie otrzyma pieniędzy za ich transfery.
Na razie obaj są jednak jeszcze w stolicy Podkarpacia i starają się o wywalczenie miejsca w barażach. Pierwszym przystankiem zawodników Marka Zuba w drodze do osiągnięcia celu był Głogów. To właśnie na Dolnym Śląsku Stal rozgrywała pierwsze wiosenne spotkanie. Rywalem był Chrobry zajmujący na koniec roku czwarte miejsce w tabeli.
Remis na początek
Ligowa sytuacja obu drużyn sprawiała, że spotkanie można było uznać za jedno z najciekawszych w 20. kolejce Betclic 1. Ligi. W 19. minucie Sebastien Thill dał prowadzenie gościom. Miejscowi wyrównali dwanaście minut później, gdy rzut karny wykorzystał Myroslav Mazur.
Potyczka rozgrywana 9 lutego zakończyła się remisem. Oba zespoły wciąż utrzymują się w grupie dającej baraże. Marek Zub tak na pomeczowej konferencji prasowej ocenił występ swoich podopiecznych:
Biorąc pod uwagę to, co się działo w tej kolejce, włącznie z naszym meczem, można powiedzieć, że status quo zostało zachowane w górnej części tabeli. Co do dzisiejszego meczu – chcieliśmy go wygrać bez względu na to, co chciał zrobić Chrobry. Drużyna pokazała, że taki cel mieliśmy do końca, starając się zdobyć zwycięską bramkę, ryzykując momentami, ale niestety zabrakło nam szybszej decyzji w polu karnym i może też trochę umiejętności piłkarskich w niektórych momentach.
Zimowa inauguracja wiosny
Pierwszy domowy mecz wiosennej części sezonu Stal rozegrała 15 lutego. Podejmowała zimującą na drugim miejscu, za plecami Wisły Kraków, Polonię Bytom. W śląskiej drużynie doszło do zmiany na stanowisku trenera. Łukasz Tomczyk, pod którego batutą zespół spisywał się znakomicie, odszedł do Rakowa Częstochowa, zastępując tam Marka Papszuna obejmującego stery w Legii Warszawa.
Pracę w Bytomiu rozpoczął zaś Patryk Czubak. Szkoleniowiec urodzony w 1993 roku związany był ostatnio z Widzewem Łódź. Jego debiut w nowym zespole nie był udany. Polonia prowadziła bowiem z Łódzkim Klubem Sportowym już 2:0 na pół godziny przed końcem, ale przegrała 2:3.
Pierwszego zwycięstwa w niedawno rozpoczętej roli Czubak szukał więc w Rzeszowie. Mecz przy Hetmańskiej rozpoczął się o godzinie 12 w iście zimowej atmosferze. Tor żużlowy pokryty był śniegiem. Na stadionie panował chłód, lecz na trybunach i tak zasiadło grubo ponad 2000 odzianych w kurtki widzów. Pojawiła się także spora, licząca prawie trzysta osób grupa fanów z Bytomia.

Spotkanie odbyło się dzięki pomocy miejscowych kibiców, którzy o 7 rano zjawili się pod stadionem z łopatami i pomogli odśnieżyć murawę. Gdy wybrzmiał pierwszy gwizdek, dookoła ciągle było biało, ale plac gry jak najbardziej nadawał się do użytku. Piłkarze również zaprezentowali dobry futbol, nie było więc typowej dla takiej pogody futbolowej rąbanki.
Stal objęła prowadzenie już w 6. minucie po pięknym strzale Ksawerego Kukułki, który przyłożył z półwoleja, kierując piłkę do siatki. Gdy od rozpoczęcia meczu minęło nieco ponad dwadzieścia minut, łopaty znów poszły w ruch. Zarządzona została przerwa na odśnieżenie boiskowych linii.

Po powrocie do gry ciągle przewagę mieli gospodarze. Udowodnili to w 30. minucie, gdy po asyście Warczaka z bliska trafił Krystian Wachowiak. Goście ruszyli do ataku, ich poczynania wyglądały dużo lepiej, ale wynik nie zmienił się do końca pierwszej połowy.
W przerwie na boisku pojawił się traktorek, który dokładnie objechał murawę, usuwając z niej śnieg. Trener Czubak dokonał trzech zmian, ale niczym one nie poskutkowały. Efekt dały za to rotacje przeprowadzone przez Marka Zuba, gdyż w 74. minucie na 3:0 podwyższył Seif Darwish.

Jordańczyk wszedł na boisko kilka minut wcześniej i nie potrzebował wiele czasu, by strzelić efektownego gola. Zanim do tego doszło, panowie uzbrojeni w łopaty jeszcze raz przyczynili się do tego, że linie znów stały się widoczne.
Zwycięstwo Stali było niezagrożone. W doliczonym czasie honorowe trafienie dla Polonii zaliczył Kamil Wojtyra, co ogromnie zdenerwowało bramkarza gospodarzy. Marek Kozioł tak bardzo przeżywał brak czystego konta, że kopnął w oba słupki swej bramki, strzepując śnieg zalegający na poprzeczce.

Pomeczowe echa
Patryk Czubak zaczął wypowiedź na pomeczowej konferencji prasowej od podziękowań dla kibiców Polonii za przyjazd do Rzeszowa w tak dużej liczbie:
Przede wszystkim należą się słowa uznania dla kibiców, bo w takiej grupie, w jakiej się tutaj zjawili i wspierali nas, to jest coś wyjątkowego, podobnie, jak ich zachowanie po meczu. Nie możemy natomiast tylko dziękować, musimy też oddać im to wynikiem. Dzisiaj tego nie zrobiliśmy, w ostatnim meczu również. Początek dzisiejszego meczu wydawał się optymalny. Dwa razy byliśmy w polu karnym, później straciliśmy bramkę, która na pewno trochę podcięła nam skrzydła. W drugiej połowie dążyliśmy do tego, żeby odwrócić losy spotkania. Było ku temu kilka okazji. Problemem nie jest w tej chwili to, że przeciwnik tworzy wiele sytuacji, lecz to, jak zachowujemy się w momentach, gdy rywal je ma.
Marek Zub nieco zaskoczył, proponując, by zacząć nie od tradycyjnego podsumowania meczu, lecz od pytań dziennikarzy. Pierwsze dotyczyło warunków atmosferycznych i związanych z nimi zmian taktycznych:
Im trudniejsze warunki, tym taktyka i sposób na mecz powinny być prostsze. Cała sztuka na tym polega. Nie zmienialiśmy nic w stosunku do tego, co zakładaliśmy. Ani po zdobytej bramce, ani w przerwie. Z mojej perspektywy kluczowe dziś było kopnięcie piłki. Oba zespoły miały dużo problemów, dochodziło do strat piłki, przez co łamały się akcje – odpowiedział trener Stali.
Cztery nagrody dla Stali
Dzień przed opisywanym meczem odbyła się XXII Gala Piłkarska Podkarpacka Nike. Została zorganizowana w Hotelu Rzeszów. Gościli na niej między innymi prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Cezary Kulesza oraz selekcjoner reprezentacji Polski, Jan Urban.
Stal Rzeszów zgarnęła aż cztery nagrody. Uznano ją za drużynę roku. Tytuł najlepszego piłkarza trafił do Sebastiena Thilla, na najlepszego trenera wybrano Marka Zuba, a statuetka za odkrycie roku powędrowała do Michała Synosia. Już po spotkaniu z Chrobrym pojawiła się informacja, że osiemnastolatek, podobnie jak wspomniany Warczak, zostanie po zakończeniu sezonu zawodnikiem Górnika Zabrze.
W zeszłym roku szkoleniowiec i zawodnicy Stali nie mogli pojawić się na gali, gdyż w tym samym czasie rozgrywali mecz z Kotwicą Kołobrzeg. Tym razem gościli na uroczystości i mogli osobiście odebrać wyróżnienia. Na przywołanej wcześniej konferencji poprosiliśmy trenera Zuba o komentarz dotyczący tego wydarzenia:
To była moja druga gala, na której byłem. Wcześniej byłem po pierwszym sezonie swojej pracy. Pamiętam, że wówczas większość nagród zbierała Stal Mielec. Mógłbym porównać te dwie gale. Dziś starałem się na odprawie przedmeczowej pokazać chłopakom zestawienie – gdzie byliśmy dwa lata temu. Widać, że opiera się to na wyniku sportowym. Wygrywasz, jesteś wyżej w tabeli, to lepiej cię oceniają. Uważam, że w tych nagrodach jest też potwierdzenie tego, że projekt, który proponujemy jako jeden z zespołów pierwszej ligi, staje się coraz ciekawszy. Również w kontekście wyniku sportowego jest coraz atrakcyjniejszy. Zestawiając te dwie sytuacje – dwa lata temu i teraz – widać, jak ten klub się rozwinął i w którym miejscu jesteśmy. Począwszy od tego, że wygraliśmy ostatnie derby ze Stalą Mielec i jesteśmy wyżej w tabeli. W zasadzie do tego się wszystko sprowadza. Wszyscy widzą, jakie są dwa różne podejścia do prowadzenia klubu. Te nagrody potwierdzają, że jesteśmy w dobrym miejscu i ten projekt ma się dobrze, a czas pokaże jak dobrze – brzmiała odpowiedź.
Poniżej prezentujemy, za oficjalną stroną Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej, pełną listę laureatów gali podsumowującej piłkarski rok 2025 na Podkarpaciu.
- Piłkarz Roku 2025 – Sebastien Thill (Stal Rzeszów)
- Piłkarka Roku 2025 – Katarzyna Czyż (Resovia)
- Trener Roku 2025 – Marek Zub (Stal Rzeszów)
- Drużyna Roku 2025 – Stal Rzeszów
- Trener Wychowawca Młodzieży 2025 – Jakub Kozner (kadra Podkarpackiego ZPN U15 dziewcząt)
- Młodzieżowiec/Odkrycie Roku 2025 – Michał Synoś (Stal Rzeszów)
- Futsalowy Zawodnik Roku 2025 – Ruben Santos (Texom Eurobus Przemyśl)
- Działacz Roku 2025 – Mariusz Franków (Texom Eurobus Przemyśl)
- Samorządowiec Roku 2025 – Krzysztof Trębacz (Burmistrz Leżajska)
- Sponsor Roku 2025 – PRO-ONE – sponsor Resovii
- Drużyna Roku 2025 w IV Lidze Podkarpackiej – JKS Jarosław
- Piłkarz Roku 2025 w IV Lidze Podkarpackiej – Jakub Mażysz (Sokół Nisko)
- Trener Roku 2025 w IV Lidze Podkarpackiej – Michał Szymczak (Igloopol Dębica)
- Młodzieżowiec Roku 2025 w IV Lidze Podkarpackiej – Sylwester Magdziak (JKS Jarosław)
- Gol Roku 2025 w IV Lidze Podkarpackiej – Dawid Wach (ŁKS Łowisko)
