Pięć wątków wyjątkowego meczu – wizyta na spotkaniu Asseco Resovia – Bogdanka LUK Lublin

Czas czytania: 4 m.
5
(3)

Mecz 19. kolejki PlusLigi, rozegrany 1 lutego 2026 roku, pomiędzy Asseco Resovią a Bogdanką LUK Lublin, wzbudził wiele emocji. Spotkaniu towarzyszyło sporo smaczków. Nic dziwnego więc, że tego dnia hala na Podpromiu w Rzeszowie wypełniła się do ostatniego krzesełka. Na miejscu obecne było również Retro Futbol.

Niniejszy tekst będzie miał nieco inny charakter niż większość naszych relacji z wydarzeń sportowych odbywających się w stolicy Podkarpacia. Nawiążemy oczywiście do historii, lecz nie wyróżnimy jednego, głównego tematu. Nieco krócej opiszemy natomiast pięć wątków, które dodały wyjątkowości zapowiadanej potyczce.

1 – Massimo Botti po drugiej stronie barykady

Pierwszym smaczkiem była rywalizacja Massimo Bottiego, obecnego trenera Asseco Resovii, z Bogdanką LUK. Włoch jeszcze w zeszłym sezonie pracował w tym klubie i poprowadził go do mistrzostwa Polski. Niewielu kibiców stawiało wówczas na drużynę z Lublina, ale to właśnie ona okazała się najlepsza, co było dużą zasługą między innymi szkoleniowca urodzonego w Piacenzy.

Botti święcił z Lublinianami sukces nie tylko na arenie krajowej, ale wywalczył cenny laur także w rywalizacji międzynarodowej. Jego zespół w pięknym stylu sięgnął bowiem po Puchar Challenge – trzecie pod względem prestiżu, po Lidze Mistrzów i Pucharze CEV, trofeum w europejskiej siatkówce klubowej. W finałowym dwumeczu pokonał włoskiego giganta – Cucine Lube Civitanova.

2 – Powrót Stephane’a Antigi do Rzeszowa

Obecny szkoleniowiec Bogdanki LUK był z kolei mocno związany z Rzeszowem, o czym szerzej pisaliśmy tutaj. Przypomnijmy tylko, że Francuz w latach 2019-2024 prowadził siatkarki Developresu Rzeszów, odnosząc z nimi wielkie sukcesy. W tamtym czasie sięgnął z Rysicami po cztery srebrne medale mistrzostw Polski.

W zeszłym sezonie, po krótkiej przygodzie we Włoszech, wrócił do drużyny ze stolicy Podkarpacia i doprowadził ją do tytułu mistrza kraju, spełniając marzenia zarówno swoje, jak i rzeszowskich kibiców. Pokonując ŁKS Commercecon Łódź, były selekcjoner męskiej reprezentacji Polski pomógł wejść siatkarkom znad Wisłoka na szczyt, a później przeniósł się na Lubelszczyznę.

Developres chyba na zawsze pozostanie w jego sercu. Dzień przed meczem Asseco Resovii z Bogdanką LUK Rysice grały na Podpromiu z Chemikiem Police, a Antiga, wykorzystując swą obecność w Rzeszowie, pojawił się na tym spotkaniu, by na żywo oglądać swoje byłe podopieczne.

3 – Marcin Komenda ponownie na Podpromiu

Marcin Komenda był zawodnikiem Asseco Resovii w latach 2019-2020. Odszedł z klubu przed upływem kontraktu, który miał obowiązywać jeszcze przez kolejne dwa sezony. Umowa została rozwiązana za porozumieniem stron. Z urodzonym w Krakowie rozgrywającym wiązano na Podkarpaciu duże nadzieje, gdyż miał on już uznaną markę budowaną między innymi występami w reprezentacji.

Po pożegnaniu z Asseco Resovią Komenda został graczem Stali Nysa, a do Rzeszowa przeniósł się inny topowy zawodnik występujący na jego pozycji – Fabian Drzyzga, który przywdziewał barwy Pasiaków do 2024 roku.

Ubiegły sezon był bardzo udany dla Komendy. Krakowianin już w drużynie Bogdanki LUK wywalczył mistrzostwo Polski i Puchar Challenge. Wrócił także do kadry narodowej, sięgając z nią złoto Ligi Narodów i brąz mistrzostw świata.

4 – Rewanż za finał Pucharu Polski 

Przy okazji wielu meczów dodatkowe emocje pojawiają się wówczas, gdy dane drużyny niedawno rywalizowały ze sobą w ważnych starciach. Kibice często upatrują w takich rywalizacjach okazji do rewanżu, media w podobny sposób takie potyczki zapowiadają. I nawet jeśli zawodnicy przekonują, że nie patrzą na te spotkania z takiej perspektywy, atmosfera i tak jest wyjątkowo podgrzana.

Niedawno, 11 stycznia, w krakowskiej Tauron Arenie, drużyny z Rzeszowa i Lublina zagrały w finale Pucharu Polski. Zdecydowani lepsza okazała się Bogdanka LUK, o czym więcej pisaliśmy tutaj. To zdecydowanie nie był dzień Resoviaków. Nie mieli oni wiele do powiedzenia w starciu z zespołem z Lubelszczyzny i nie ugrali nawet seta.

Nie mogło więc dziwić, że na Podpromiu wiele mówiło się o chęci wzięcia rewanżu. Porażka w starciu o trofeum, na które kibice Pasiaków czekają już od prawie czterech dekad, mogła dodatkowo motywować zawodników Bottiego. Na pewno ponowna potyczka wzbudzała szczególne emocje wśród ich fanów. Przypomnijmy, że do pierwszego boju rzeszowsko-lubelskiego w tym sezonie doszło w listopadzie. Asseco Resovia wygrała wówczas na wyjeździe 3:2.

5 – Występ Wilfredo Leona

Wilfredo Leon jest postacią wykraczającą poza siatkówkę. Stanowi symbol najnowszych czasów w polskim volleyu. Zdecydowanie można uznać go za jedną z najważniejszych person we współczesnym sporcie w naszym kraju.

Niezależnie od tego, z kim na wyjeździe mierzy się Bogdanka LUK, w mieście, do którego ta drużyna przyjeżdża, na trybunach pojawia się ogromna liczba widzów, a wielu z nich przychodzi właśnie dla Leona. Dzieje się tak od zeszłego sezonu, kiedy były reprezentant Kuby dołączył do PlusLigi.

Przy okazji spotkania Asseco Resovii z zespołem z Lubelszczyzny w ubiegłym sezonie szerzej pisaliśmy o Leonie, prezentując jego sylwetkę i przypominając najważniejsze chwile jego bogatej kariery. Obecnie Wilfredo jest filarem reprezentacji Polski i zawodnikiem, którego znają również osoby zupełnie nieinteresujące się sportem. 

Emocje w pięciu setach

Do meczu zapowiadanego we wstępie obie drużyny przystępowały po spotkaniach w Lidze Mistrzów. Asseco Resovia niespodziewanie przegrała w Niemczech z SVG Luneburg 1:3. Zwycięstwo, choć dopiero po tie breaku, odniosła za to Bogdanka LUK, która pokonała u siebie belgijski Knack Roeselare.

Pierwsza partia ligowego starcia rozpoczęła się lepiej dla gospodarzy, którzy szybko uzyskali kilkupunktową przewagę. Mniej więcej w połowie seta goście doprowadzili do remisu, a później odskoczyli, co dało im zwycięstwo 25:20.

Rzeszowianie wyciągnęli wnioski i w drugiej odsłonie nie zaprzepaścili prowadzenia. Mistrzowie Polski nie byli w stanie przeciwstawić się dobrze grającej drużynie z Podkarpacia. Błędów nie ustrzegł się nawet Leon. Miejscowi wygrali 25:18.

Trzecia część była bardzo wyrównana, ale zawodnicy z Rzeszowa świetnie spisali się w końcówce, w której odskoczyli w najważniejszym momencie, kończąc partię wynikiem 25:21. Lublinianie zdołali przedłużyć mecz, odnosząc zwycięstwo w czwartym secie, w którym przez większość czasu prowadzili różnicą kilku oczek. Ostatecznie mieli ich o trzy więcej niż wspierani potężnym dopingiem Resoviacy.

8b2455d1 4676 4520 9824 ccc2d9d474c2
Fot. Grzegorz Zimny

Przyjezdni też mogli liczyć na wsparcie fanów, gdyż na Podpromiu tego dnia pojawiła się spora grupa sympatyków z Lubelszczyzny. W tak fantastycznej atmosferze doszło do tie breaka. Dostaliśmy więc kapitalne siatkarskie danie. 

Decydujący set zaczął się dobrze dla Asseco Resovii. Bogdanka LUK szybko odrobiła straty, ale przy zmianie stron gospodarze mieli na koncie o dwa punkty więcej. Od tego momentu zespół Pasiaków grał lepiej, kontrolując boiskowe wydarzenia. Artur Szalpuk asem serwisowym postawił pieczęć na wyniku 15:8. Chwilę później przyjmujący rzeszowskiej drużyny odebrał statuetkę dla MVP spotkania.

Puchar jest nasz – śpiewali tuż po ostatniej piłce kibice z Lublina, chcąc pocieszyć się świadomością, że w meczu o Puchar Polski to ich zespół okazał się lepszy. Zawodnicy Asseco Resovii wzięli jednak rewanż na arenie ligowej, dając nieopisaną radość grubo ponad czterem tysiącom kibiców zgromadzonym w hali na Podpromiu.   

Jak bardzo podobał Ci się ten artykuł?

Średnia ocena 5 / 5. Licznik głosów 3

Nikt jeszcze nie ocenił tego artykułu. Bądź pierwszy!

Cieszymy się, że tekst Ci się spodobał

Sprawdź nasze social media - znajdziesz tam codzienną dawkę ciekawostek.

Przykro nam, że ten tekst Ci się nie spodobał

Chcemy, aby nasze teksty były możliwie najlepsze.

Napisz, co moglibyśmy poprawić.

Grzegorz Zimny
Grzegorz Zimny
Absolwent pedagogiki na Uniwersytecie Rzeszowskim. Fan historii sportu, ze szczególnym uwzględnieniem piłki nożnej. Pisał teksty dla portalu pubsport.pl. Od 2017 roku autor artykułów na portalu Retro Futbol, gdzie zajmuje się zarówno światową piłką nożną, jak i historiami z lokalnego, podkarpackiego podwórka, najbliższego sercu. Fan muzyki rockowej i książek.

Więcej tego autora

Najnowsze

Koszykarskie derby Podkarpacia i emocje do ostatnich sekund – wizyta na meczu OPTeam Energia Polska Resovia – Solvera Sokół Łańcut

W grudniu na naszych łamach pisaliśmy o ostatnich meczach koszykarzy OPteam Energia Polska Resovii w 2025 roku. Największy akcent położyliśmy na wizycie ich byłego...

Pierwsza edycja Pucharu Polski w amp futbolu – relacja ze Świlczy

W dniach 24-25 stycznia 2026 roku został napisany ważny rozdział w dziejach polskiego amp futbolu. Pierwszy raz w historii tej odmiany piłki nożnej rywalizowano...

Zwycięstwa nad Projektem Warszawa i Sportingiem CP oraz wielosekcyjne tradycje portugalskich klubów – reminiscencje po meczach siatkarzy Asseco Resovii

Niedawno na naszych łamach pisaliśmy o szalonym tygodniu siatkarzy Asseco Resovii. Zespół ze stolicy Podkarpacia najpierw podejmował SVG Luneburg w Lidze Mistrzów, a później...