Walka o Final Four i rzeszowskie związki z turecką siatkówką – reminiscencje po meczach Asseco Resovii z Ziraatem Bankkart Ankara

Czas czytania: 4 m.
5
(3)

Siatkarze Asseco Resovii w ćwierćfinale Ligi Mistrzów rywalizowali z Ziraatem Bankkart. Turecki zespół był kolejną przeszkodą na drodze Rzeszowian do Final Four. Jedną z najważniejszych postaci w drużynie z Ankary jest Tomasz Fornal.

Do meczów z Turkami podopieczni Massimo Bottiego przystępowali po zwycięstwach nad belgijskim Knack Roeselare. Tym razem zadanie miało być trudniejsze. Ziraat w fazie grupowej Ligi Mistrzów odniósł bowiem komplet zwycięstw, a w krajowych rozgrywkach ligowych zajmował pierwsze miejsce.

Zanim opowiemy o meczach pomiędzy drużynami z Rzeszowa i Ankary, poruszymy wątek historyczny dotyczący polskich siatkarzy, których kariery związane były zarówno z Turcją, jak i ze stolicą Podkarpacia.

Od Wisłoka do Bosforu

W obecnym sezonie w lidze tureckiej gra (lub grało) trzech Polaków. Oprócz wspomnianego Fornala są to Aleksander Śliwka z Halkbanku Ankara oraz Fabian Drzyzga z Fenerbahce Stambuł. Drugi z wymienionych był rozgrywającym Asseco Resovii. Najpierw występował na Podpromiu w latach 2013-2017, a później wrócił na Podkarpacie w roku 2020, by po czterech latach przenieść się właśnie do Stambułu.

W barwach rzeszowskiego klubu Drzyzga zdobywał medale mistrzostw Polski, w tym złoty w 2015 roku. Dotarł wówczas także do finału Ligi Mistrzów. Przed dwoma laty sięgnął natomiast po Puchar CEV, pięknie żegnając się z podkarpacką drużyną.

W Turcji także odnosił sukcesy, zdobywając między innymi krajowy puchar. W tym kraju występował również jego ojciec Wojciech, obecnie komentator Polsatu Sport, który pod koniec lat 80. reprezentował barwy klubu Filament Bursa.

Zarówno w Rzeszowie, jak i w lidze tureckiej występowali też wspomniany Śliwka, Zbigniew Bartman (Halkbank Ankara, Galatasaray Stambuł, Hekimoglu Bursa), Dawid Konarski, Bartosz Kurek (obaj Ziraat) i Marcin Możdżonek (Halkbank Ankara).

Inną postacią, której siatkarska przygoda związana była zarówno z Turcją, jak i z Asseco Resovią jest Piotr Gruszka. Zawodnik, który rozegrał 450 meczów w reprezentacji, w barwach Arkasu Spor Izmir zdobył krajowy puchar oraz triumfował w Challenge Cup.

Po zakończeniu bogatej kariery zawodniczej próbował sił jako trener. Krótko prowadził właśnie Asseco Resovię. Obecnie komentuje mecze na antenach Polsatu Sport. Z Turcją ma miłe wspomnienia nie tylko jako gracz występujący w tamtejszej lidze. Podczas rozegranych nad Bosforem mistrzostw Europy sięgnął z reprezentacją Polski po złoty medal, a dodatkowo został nagrodzony tytułem MVP turnieju.  

W Rzeszowie urodził się Michał Filip, który występował w młodej drużynie AKS Resovii. Później reprezentował barwy klubów z Warszawy, Radomia, Bydgoszczy i Nysy, a karierę zakończył właśnie w klubach tureckich.

Nadzieja na Final Four

Zapowiadany we wstępie mecz ćwierćfinałowy Ligi Mistrzów został rozegrany 25 marca. Przed jego rozpoczęciem emocje w hali na Podpromiu były ogromne. W powietrzu unosił się zapach wyjątkowego siatkarskiego wydarzenia. Trybuny szybko się zapełniały, podobnie jak strefa prasowa, w której pojawili się także dziennikarze z Turcji.

Zdawano sobie sprawę, że przed Asseco Resovią stoi trudne zadanie. W zespole z Ankary oprócz Fornala występują także inni świetni zawodnicy, jak znany polskim kibicom z gry w Jastrzębskim Węglu i Aluronie CMC Warcie Zawiercie Francuz Trevor Clevenot oraz grający w przeszłości w ZAKS-ie Kędzierzyn-Koźle Holender Nimir Abdel-Aziz. 

Pierwszy set rozpoczął się od wymiany ciosów. W pewnym momencie goście odskoczyli na trzy punkty. Rzeszowianie próbowali odrobić straty i nawet zbliżyli się na jedno oczko, ale końcówka należała do tureckiego zespołu, który wygrał 25:21.

1bd254e1 8148 4015 a8d3 b44855f2581d
Fot. Grzegorz Zimny

Gospodarze mogli ogromnie żałować przegranej w drugiej partii. Układała się ona pomyślnie dla naszej drużyny, która w połowie tej odsłony miała czteropunktowy zapas. Przyjezdni doprowadzili do remisu, a później nawet wyszli na prowadzenie, ale w końcówce zawodnicy Massimo Bottiego uzyskali przewagę 23:20. Wydawało się więc, że nie wypuszczą zwycięstwa w tym secie, ale od tego momentu nie zdobyli już punktu i przegrali 23:25.

W trzecim secie siatkarze Ziraatu potwierdzili klasę, kontrolując to, co działo się na boisku. Wygraną 25:20 zamknęli mecz w trzech partiach, zyskując bardzo dobry wynik przed rewanżem. Tytułem MVP został nagrodzony Trevor Clevenot.

Wygrana w PlusLidze, porażka w Lidze Mistrzów

Już trzy dni później siatkarze z Podkarpacia rozpoczęli rywalizację w fazie play-off PlusLigi. Ich ćwierćfinałowym rywalem jest Indykpol AZS Olsztyn, rewelacja obecnego sezonu. Walka na tym etapie rozgrywek toczona jest do dwóch zwycięstw.

Pierwsze spotkanie odbyło się na Podpromiu i zapowiadało się na bardzo wyrównane. Gospodarze nie dali jednak wielkich szans drużynie Daniela Plińskiego i bardzo pewnie wygrali bez straty seta. Gdy w niniejszym tekście stawiano ostatni znak, zawodnicy Massimo Bottiego mieli przed sobą wyjazd do Olsztyna.

656246162 1992597861681592 3648134653452280051 n
Fot. Michał Kuta

Zanim wybrali się do stolicy województwa warmińsko-mazurskiego, udali się do Ankary na rewanżowe starcie w Lidze Mistrzów. W ostatni dzień marca próbowali odrobić straty, lecz Ziraat znów okazał się za mocny, kolejny raz wygrywając 3:0.

Losy awansu do Final Four rozstrzygnięte były już po dwóch setach, w których mistrzowie Turcji wygrywali 25:22 i 25:19. W trzeciej partii przypieczętowali wejście do najlepszej czwórki Champions League, oddając drużynie z Rzeszowa dwadzieścia jeden punktów.

Dwie polskie drużyny w Turynie

W turnieju finałowym, który odbędzie się w maju w Turynie, zagrają dwie polskie drużyny. Już przed rozpoczęciem ćwierćfinałów było wiadomo, że do stolicy Piemontu pojedzie przynajmniej jeden z naszych zespołów, gdyż PGE Projekt Warszawa rywalizował o awans z Bogdanką LUK Lublin.

Lepsi w tej parze okazali się Warszawianie, którzy u siebie wygrali 3:1, a na terenie mistrzów Polski przegrali po tie-breaku. Dwa sety wywalczone w Lublinie wystarczyły im do szczęścia. W najlepszej czwórce znalazł się także Aluron CMC Warta Zawiercie, który w dwumeczu z włoskim Lube Civitanova nie stracił ani jednej partii.

Stawkę półfinalistów uzupełnia włoska Perugia. Drużyna Kamila Semeniuka dwa razy wygrała z hiszpańskim Guagas Las Palmas – najpierw 3:2 na wyjeździe, a następnie 3:0 u siebie. W Turynie Warszawianie zagrają z ekipą włoską, a Zawiercianie zmierzą się z zespołem tureckim. Możliwy jest więc polski finał.

Na pewno zaś Ligę Mistrzów w tym sezonie wygra przynajmniej jeden Polak. Jeśli nie dokona tego żaden z dwóch naszych klubów, zrobi to Fornal lub Semeniuk. Turniej finałowy najważniejszych europejskich rozgrywek zapowiada się ekscytująco.

Jak bardzo podobał Ci się ten artykuł?

Średnia ocena 5 / 5. Licznik głosów 3

Nikt jeszcze nie ocenił tego artykułu. Bądź pierwszy!

Cieszymy się, że tekst Ci się spodobał

Sprawdź nasze social media - znajdziesz tam codzienną dawkę ciekawostek.

Przykro nam, że ten tekst Ci się nie spodobał

Chcemy, aby nasze teksty były możliwie najlepsze.

Napisz, co moglibyśmy poprawić.

Grzegorz Zimny
Grzegorz Zimny
Absolwent pedagogiki na Uniwersytecie Rzeszowskim. Fan historii sportu, ze szczególnym uwzględnieniem piłki nożnej. Pisał teksty dla portalu pubsport.pl. Od 2017 roku autor artykułów na portalu Retro Futbol, gdzie zajmuje się zarówno światową piłką nożną, jak i historiami z lokalnego, podkarpackiego podwórka, najbliższego sercu. Fan muzyki rockowej i książek.

Więcej tego autora

Najnowsze

Cztery zwycięstwa na starcie wiosny – marzec piłkarek Resovii

W marcu piłkarki Resovii wznowiły rozgrywki Orlen 1. Ligi. Początek rundy wiosennej był bardzo udany dla zawodniczek Łukasza Chmury. Drużyna ze stolicy Podkarpacia odniosła...

Awans do półfinału i walka z nienawiścią – reminiscencje po meczach Developresu Rzeszów z Pałacem Bydgoszcz

Po odpadnięciu z Ligi Mistrzyń siatkarki Developresu Rzeszów skupiają się na walce o obronę mistrzostwa Polski. Rysice wygrały fazę zasadniczą Tauron Ligi, a w...

Górnik Zabrze vs. Raków Częstochowa – relacja

15 marca 2026 roku Górnik Zabrze podejmował u siebie Raków Częstochowa. Ewentualne zwycięstwo w tym meczu mogło się okazać bezcenne zarówno dla piłkarzy Górnika,...