Siatkarki PGE Budowlanych Łódź mistrzyniami Polski. Developres Rzeszów tym razem ze srebrem

Czas czytania: 5 m.
5
(4)

Finałowa rywalizacja Tauron Ligi siatkarek w sezonie 2025/2026 dostarczyła ogromnych emocji. Losy mistrzostwa Polski decydowały się w piątym meczu. Developres Rzeszów nie zdołał obronić tytułu. Tym razem na krajowym tronie, pierwszy raz w historii, zasiadła drużyna PGE Budowlanych Łódź.

Aby opowiedzieć o tegorocznej walce o mistrzostwo Polski, warto wcześniej nakreślić kontekst tego wydarzenia. Developres w zeszłym sezonie wygrał ligowe rozgrywki, pokonując w decydującej fazie ŁKS Commercecon Łódź. Tamta kampania zakończyła się dla Rysic dubletem, gdyż sięgnęły one także po Puchar Polski.

Tym razem w półfinale krajowego pucharu musiały uznać wyższość PGE Budowlanych. W fazie zasadniczej ligowych zmagań zespół ze stolicy Podkarpacia szedł natomiast jak burza i zajął pierwsze miejsce. W ćwierćfinale Tauron Ligi bez problemów rozprawił się z Pałacem Bydgoszcz, lecz później poprzeczka została zawieszona wyżej.

Droga do finału  

W półfinale Developres mierzył się z BKS Bielsko-Biała. Rywalizacja toczyła się do dwóch zwycięstw i po pierwszym spotkaniu wydawało się, że Rzeszowianki awansują bez problemów. Zawodniczki Jeleny Blagojević pewnie wygrały na Podpromiu 3:0.

Drugi mecz w Bielsku-Białej był jednak bardzo wyrównany i zakończył się tie-breakiem wygranym przez miejscowe. O wszystkim decydowała więc trzecia potyczka w Rzeszowie. Rysice tym razem oddały przeciwniczkom tylko jedną partię i znalazły się w finale.

Siatkarki Budowlanych fazę play-off rozpoczęły od dwóch zwycięstw nad Chemikiem Police. Oba zostały jednak odniesione po walce w pięciu setach. Do tie-breaka doszło również w drugim półfinałowym starciu przeciwko UNI Opole. Tym razem decydujący set również został rozstrzygnięty na korzyść Łodzianek, a ponieważ w pierwszym starciu wygrały one 3:0, awans należał do nich.

Pięć odsłon wielkiego finału

Jak już wspomniano we wstępie, finałowa rywalizacja rozstrzygnęła się najpóźniej, jak było to możliwe – po pięciu spotkaniach. Pierwsze odbyło się 15 kwietnia na Podpromiu. Siatkarki Developresu pokazały w nim siłę, wygrywając 3:0. Przyjezdne jedynie w drugiej partii zdołały ugrać dwadzieścia punktów.

Rzeszowianki nie poszły jednak za ciosem i cztery dni później poniosły wyjazdową porażkę. Co prawda rozpoczęły dobrze, wygrywając w pierwszym secie, ale później mecz ułożył się na korzyść zespołu trenera Macieja Biernata.

Na kolejną odsłonę boju o złoty medal czekano zaledwie trzy dni. Walka o tytuł wróciła do stolicy Podkarpacia, a Rysice znów objęły prowadzenie. Początkowo wydawało się, że wygrają gładko. W premierowej partii oddały bowiem tylko trzynaście oczek. Kolejną odsłonę na swoje konto zapisały jednak Łodzianki, które zwyciężyły 25:17.

Dobre humory wróciły na twarze rzeszowskich kibiców po trzecim secie wygranym przez miejscowe 25:14. Czwarta część spotkania dostarczyła największych emocji. Długo nic tego nie zwiastowało, gdyż Rysice prowadziły już dziesięcioma punktami. Gdy było 20:10, chyba nikt nie sądził, że drużyna gości wróci do gry.

6ecdb042 f742 4edf 990d 69ad6bc3ee1e
Fot. Grzegorz Zimny

Łodzianki walczyły jednak do końca. Zdobyły sześć punktów z rzędu, ale siatkarki Developresu uspokoiły sytuację i uzyskały piłkę meczową przy stanie 24:20. Zawodniczki Budowlanych znów pokazały charakter i doprowadziły do remisu, co oznaczało grę na przewagi. Ostatecznie zespół z Rzeszowa wygrał po szalonej końcówce 26:24 i w finałowej batalii objął prowadzenie 2:1. Już tylko jedno zwycięstwo dzieliło ekipę znad Wisłoka od obrony tytułu.

W konfrontacji o złoto dużym atutem okazywała się własna hala, co znalazło potwierdzenie 26 kwietnia w Łodzi. Czwarty mecz zakończył się bowiem triumfem Budowlanych 3:1. Taki wynik sprawił, że o losach mistrzostwa Polski musiało decydować piąte spotkanie. Teoretycznie w lepszej sytuacji były Rzeszowianki, gdyż decydująca potyczka miała miejsce na Podpromiu.

Siatkarskie święto

Mecz, który wyłaniał mistrza Polski sezonu 2025/2026, odbył się 29 kwietnia. Hala na Podpromiu szybko się wypełniała, nie brakowało oczywiście dużej grupy kibiców z Łodzi. Strefa prasowa była powiększona, liczyła kilka rzędów i przypominała biuro. Dookoła widać było stoliki, kamery, mikrofony i laptopy, a oprócz miejscowych dziennikarzy pojawiła się także duża grupa łódzkich żurnalistów.

e0654731 47cf 4174 b285 aca1ebb90856
Fot. Michał Kuta

O 20:30 rozpoczął się wielki spektakl, który został poprzedzony odegraniem Mazurka Dąbrowskiego. Pierwszy set był wyrównany, lecz w końcówce zawodniczki Budowlanych odskoczyły na trzy punkty. Gospodynie zdołały doprowadzić do remisu, ale decydujące momenty należały do przyjezdnych, które wygrały 25:23.

5e015f1c aa07 4585 b757 00cf609eb105
Fot. Grzegorz Zimny

Druga partia takich emocji nie dostarczyła. Podopieczne Macieja Biernata od początku uzyskały przewagę i zwyciężyły 25:18. Już tylko jeden set dzielił je od zdobycia tytułu mistrzyń Polski.

Trzeci set również zaczął się lepiej dla drużyny łódzkiej, ale Rysice się nie poddały. Dużo dały zmiany przeprowadzone przez Jelenę Blagojević. Rzeszowianki dzięki dobrej końcówce wygrały 25:22 i przedłużyły nadzieję na sukces.

86b0e1db 17bf 489f 88c6 4367a78a1143
Fot. Michał Kuta

Przez większość czwartej odsłony zespół Budowlanych miał kilkupunktowy zapas. Developres nie zamierzał rezygnować i zdołał nawet wyjść na prowadzenie. Emocje buzowały jak w kotle. To był prawdziwy dreszczowiec. Łodzianki wywalczyły piłkę meczową, a gdy gospodynie zaatakowały w aut, na Podpromiu przez chwilę zapanowała cisza. Siatkarki ze stolicy województwa łódzkiego padły sobie w objęcia.

c73d0f69 aeef 4f38 af3e 9b634f3ef926
Fot. Grzegorz Zimny

Ich wygrana 25:23 oznaczała wyłonienie nowego mistrza Polski. To pierwszy w historii tytuł dla PGE Budowlanych. Przyjezdne tańczyły z radości, w oczach rzeszowskich siatkarek pojawiły się łzy. Zespół znad Wisłoka po zdobyciu złota w ubiegłym sezonie, tym razem sięgnął po srebro.

1a824640 a43f 4867 a701 eceb9051935c
Fot. Michał Kuta

Celebracja medalistek  

Tuż po meczu na parkiecie odbyło się uroczyste wręczenie medali. Najpierw przyznano srebrne, które zawisły na szyjach siatkarek Developresu. Później na podium weszły zawodniczki PGE Budowlanych, które odebrały złote krążki. Większość kibiców została w hali i oglądała świętujące mistrzynie, którym trofea wręczał między innymi Sebastian Świderski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, a w przeszłości wybitny siatkarz.

3e0fbc3f a7b5 449e b946 a789ed9628b6
Fot. Michał Kuta

Po zakończeniu meczu została ogłoszona informacja o tym, że karierę kończą zawodniczka Developresu Laura Heyrman oraz siatkarki PGE Budowlanych Aleksandra Wenerska i Bruna Honorio. Ostatnia z wymienionych występowała w przeszłości w barwach klubu z Rzeszowa.

Kilka dni po zakończeniu finałowej rywalizacji w okolicach rzeszowskiego rynku odbyło się Święto Paniagi, podczas którego drużyna Developresu została nagrodzona brawami przez kibiców. Siatkarki przejechały w korowodzie pod fontannę multimedialną stanowiącą kultowe miejsce dla stolicy Podkarpacia. Fani mieli okazję podziękować im za zdobycie srebrnego medalu.

Przed sezonem oczekiwania wobec Rysic były duże. Wielu mieszkańców miasta położonego nad Wisłokiem liczyło na obronę tytułu, co nie mogło dziwić. Developres dysponował mocnym składem i był faworytem rozgrywek. Nie udało się powtórzyć ani zdobycia mistrzostwa, ani wywalczenia krajowego pucharu. Po tym, jak emocje powoli opadły, należy jednak docenić drugie miejsce w Tauron Lidze.

Niedosyt w Rzeszowie na pewno jest, ale trzeba pamiętać, że Developres to klub istniejący dopiero od czternastu lat, a na koncie ma już dziewięć medali mistrzostw Polski. Dodatkowo z powodzeniem reprezentuje nasz kraj na arenie europejskiej – w tym sezonie znów dotarł do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń.

Rewelacja z Opola

Gratulacje należą się też siatkarkom UNI Opole. Drużyna prowadzona przez Bartłomieja Dąbrowskiego od początku sezonu stała się rewelacją rozgrywek. Klub z Opolszczyzny, który powstał dopiero dekadę temu, zajął trzecie miejsce w fazie zasadniczej. Później sporo namieszał w play-off i ostatecznie stanął do walki o brązowy medal.

W toczonej do trzech zwycięstw walce o najniższy stopień podium Opolanki pokonały 3:1 BKS Bielsko-Biała. Największym uznaniem trzeba nagrodzić Katarzynę Zaroślińską-Król. Dla doświadczonej zawodniczki mającej na koncie występy w reprezentacji Polski był to już dziesiąty medal wywalczony podczas ligowych zmagań. Czas pokaże, czy opolski zespół na dłużej zagości w ścisłej krajowej czołówce.

Jak bardzo podobał Ci się ten artykuł?

Średnia ocena 5 / 5. Licznik głosów 4

Nikt jeszcze nie ocenił tego artykułu. Bądź pierwszy!

Cieszymy się, że tekst Ci się spodobał

Sprawdź nasze social media - znajdziesz tam codzienną dawkę ciekawostek.

Przykro nam, że ten tekst Ci się nie spodobał

Chcemy, aby nasze teksty były możliwie najlepsze.

Napisz, co moglibyśmy poprawić.

Grzegorz Zimny
Grzegorz Zimny
Absolwent pedagogiki na Uniwersytecie Rzeszowskim. Fan historii sportu, ze szczególnym uwzględnieniem piłki nożnej. Pisał teksty dla portalu pubsport.pl. Od 2017 roku autor artykułów na portalu Retro Futbol, gdzie zajmuje się zarówno światową piłką nożną, jak i historiami z lokalnego, podkarpackiego podwórka, najbliższego sercu. Fan muzyki rockowej i książek.

Więcej tego autora

Najnowsze

Udane zakończenie trudnego sezonu i wspomnienie spotkań z Realem Madryt – wizyta na meczu Stali Mielec z Polonią Bytom

Zasadnicza część sezonu 2025/2026 w Betclic 1. Lidze dobiegła końca. Na zwieńczenie zmagań udaliśmy się do Mielca, gdzie Stal podejmowała Polonię Bytom. Drużyna z...

Asseco Resovia poza podium PlusLigi, Zawiercie mistrzem Polski, Perugia najlepsza w Lidze Mistrzów – siatkarskie reminiscencje na koniec sezonu

Sezon 2025/2026 w siatkówce klubowej dobiegł końca. Niedawno pisaliśmy o rozstrzygnięciach w kobiecej rywalizacji, teraz przyszedł więc czas na podsumowanie męskich zmagań. Głównym wątkiem...

„Stawka większa niż futbol”. Rusza przedsprzedaż znakomitego reportażu śledczego!

Kibice z dumą noszą klubowe koszulki. Mówią one jednak o świecie dużo więcej niż myślisz. Joey D'Urso wykorzystuje 22 piłkarskie koszulki, by opowiedzieć o...