Wieczorne szaleństwo w Księstwie. Monaco-Deportivo 8:3

W sezonie 2003/04 AS Monaco oraz Deportivo la Coruna odegrały pierwszoplanowe role w przedstawieniu zatytułowanym Liga Mistrzów. Zanim doszło do ich spotkań o najwyższą stawkę w fazie pucharowej, piłkarze obu ekip spotkali się w fazie grupowej tych elitarnych rozgrywek. Mecz rozegrany 5 listopada 2003 roku w Księstwie, przeszedł do historii europejskiej piłki.

Monaco przystępowało do fazy grupowej Ligi Mistrzów jako wicemistrz Francji. Do pierwszego Olympique Lyon klub stracił zaledwie punkt. Piłkarzy z Księstwa prowadził Didier Deschamps, mistrz świata z 1998 roku oraz mistrz Europy z 2000 roku. W obu turniejach Deschamps był kapitanem Trójkolorowych.

Deportivo la Coruna było w tym czasie trzecią siłą w Hiszpanii. Mistrzostwo kraju zdobył Real Madryt, a piłkarze z Galicji musieli uznać również wyższość imiennika Królewskich z San Sebastian. Koniec XX i początek XXI wieku był złotym okresem w historii Deportivo – klub zdobył jedyny w swojej historii tytuł mistrza Hiszpanii w 2000 roku, a w kolejnych dwóch sezonach dwukrotnie zdobywał wicemistrzostwo.

Faza grupowa i pierwszy mecz

AS Monaco jako wicemistrz Francji miało zagwarantowany udział w fazie grupowej kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Deportivo musiało pokonać swojego rywala w III rundzie eliminacyjnej. Przeciwnikiem piłkarzy Javiera Irurety był norweski Rosenborg, będący w tamtym czasie hegemonem w swoim kraju oraz etatowym uczestnikiem fazy grupowej Champions League. Dość powiedzieć, że klub z Trondheim zdobył 13 tytułów mistrzowskich z rzędu w latach 1992-2004.

Cały dwumecz rozstrzygnął jeden gol, którego autorem został Albert Luque. Jego trafienie zapewniło zespołowi z Hiszpanii wygraną na własnym stadionie 1:0 i wobec remisu 0:0 w Norwegii – miejsce w gronie 32 uczestników fazy grupowej Ligi Mistrzów. Tym samym podopieczni Irurety przerwali znakomitą serię Troillongan, którzy od 1995 roku kwalifikowali się do każdej edycji tych rozgrywek.

Przed sezonem w obu ekipach doszło do interesujących ruchów transferowych. Najlepszym posunięciem włodarzy klubu z francuskiej Ligue 1 było wypożyczenie Fernando Morientesa z Realu Madryt. Napastnik, który miał duży udział w sukcesach Królewskich z lat 1998-2002, po mistrzostwach świata w Korei i Japonii stał się tylko rezerwowym w Realu. Jego miejsce w podstawowej jedenastce zajął Ronaldo.

Ponadto na Lazurowe Wybrzeże trafił inny napastnik, 19-letni wówczas Emmanuel Adebayor. Deschamps musiał również załatać dziury w obronie, spowodowane odejściem Rafaela Marqueza do Barcelony i Francka Juriettego do Bordeaux. Skład linii defensywnej zasilili wypożyczony z FC Porto Hugo Ibarra oraz Joseph Dayo Oshadogan. Tego ostatniego z pewnością pamiętają łódzcy kibice. W latach 2006 – 2008 Włoch był piłkarzem Widzewa.

Hiszpański klub był nieco mniej aktywny na rynku transferowym. Najważniejszym zadaniem było znalezienie godnego następcy sprzedanego do Bayernu Monachium Roya Makaaya. Działacze mistrza Hiszpanii z 2000 roku postanowili, że za strzelanie goli będą odpowiedzialni, wracający z wypożyczenia Walter Pandiani oraz pozyskany z Realu Madryt Pedro Munitis,

W fazie grupowej Ligi Mistrzów obydwie drużyny trafiły do grupy C. Jej skład uzupełniły AEK Ateny oraz PSV Eindhoven. W pierwszych dwóch kolejkach rozgrywek piłkarze z Księstwa wywalczyli komplet punktów, pokonując 2:1 PSV na wyjeździe oraz 4:0 AEK na Stade Louis II. Deportivo miało na koncie cztery oczka po remisie 1:1 w Atenach i zwycięstwie 2:0 nad PSV na własnym obiekcie.

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…