Al-Saadi Kaddafi – zapomniane dziecko Dżamahriji

kaddafi

Historie afrykańskich piłkarzy często są do siebie podobne – dorastanie w wiosce gdzieś na peryferiach, walka o wszystko od pierwszych lat życia, gra na prowizorycznych boiskach, gdzie prawdziwa piłka czy buty były marzeniem ściętej głowy, w końcu agent zabierający na testy do klubu z drugiej czy trzeciej ligi we Francji lub Belgii, wielka motywacja, by wyrwać siebie i bliskich z biedy. A czy słyszeliście o zawodniku wywodzącym się z Czarnego Lądu, który od urodzenia żył w dostatku, a pozycja jego rodziny zaprowadziła go dalej w futbolu niż umiejętności? Kimś takim był Al-Saadi Kaddafi, syn byłego libijskiego dyktatora, którego historię dzisiaj przybliżamy.

Al-Saadi przyszedł na świat 28 maja 1973 r. w Trypolisie, stolicy Libii. Był trzecim dzieckiem dyktatora, który wówczas sprawował władzę w kraju od blisko czterech lat. Zapisał się w historii afrykańskiej i – w mniejszym stopniu i w zupełnie inny sposób – włoskiej piłki. W pewnym momencie życia postanowił zostać najlepszym piłkarzem w kraju.

Zanim przejdziemy do szczegółów kariery Al-Saadiego, pozwólcie zabrać się w krótką w podróż po libijskiej historii, aby móc w pełni zrozumieć kontekst późniejszych wydarzeń.

Droga do wolności

W pierwszych kilkunastu latach po II wojnie światowej czas kolonializmu w Afryce dobiegał końca. Choć już w pierwszej połowie XIX wieku Liberia została pierwszym niepodległym państwem na Czarnym Lądzie, to punkt kulminacyjny dekolonizacji kontynentu przypada na lata 50. i 60. ubiegłego stulecia. Rok 1960 jest nazywany Rokiem Afryki, ponieważ wtedy niepodległość uzyskało aż siedemnaście państw.

Znajdująca się w basenie Morza Śródziemnego Libia była kolonią włoską od 1912 r. Na mocy traktatu pokojowego kończącego wojnę włosko-turecką ci drudzy oddali przeciwnikom Cyrenajkę i Trypolitanię. Na tych obszarach utworzono kolonię libijską.

Sytuacja mieszkańców skolonizowanych terenów uległa znaczącemu pogorszeniu wraz z dojściem do władzy we Włoszech faszystów na czele z Benito Mussolinim, którzy prowadzili rasistowską politykę wobec rdzennej ludności północnoafrykańskiej kolonii Italii. Libijczycy zostali sprowadzeni do kategorii podludzi, a władze w Rzymie pozbawiły ich wszelkich praw i stosowały szereg represji wobec nich, włączając w to tworzenie obozów koncentracyjnych czy masowe egzekucje dokonywane na buntownikach.

W 1942 r. Włochy utraciły Cyrenajkę i Trypolitanię na rzecz Wielkiej Brytanii. Inna historyczna kraina Libii – Fazzan – znalazła się w rękach Francji. Taki stan rzeczy utrzymywał się do 24 grudnia 1951 r. – tego dnia Królestwo Libii zostało niepodległym państwem. Na jego czele stanął król Idris I sprawujący funkcję emira Cyrenajki i Trypolisu, główny przedstawiciel strony libijskiej w negocjacjach z ONZ dotyczących warunków proklamowania niepodległości.

W związku z tym, że Włosi nie dawali Libijczykom możliwości kształcenia się, w pierwszych latach istnienia niepodległego państwa libijskiego większość funkcji administracyjnych wyższego szczebla sprawowali Brytyjczycy. W latach 50. ubiegłego stulecia kraj zaczął stawać na nogi, głównie dzięki rosnącej eksploatacji złóż ropy naftowej.

Druga połowa XX wieku to nie tylko czas dekolonizacji Afryki, ale też okres, w którym w wielu tamtejszych państwach władzę obejmowali dyktatorzy, których polityka wyniszczała ten fascynujący kontynent. Taką właśnie głową państwa był Idris I, który błyskawicznie wprowadził zakaz funkcjonowania partii politycznych i prowadził rządy silnej ręki.

Pod koniec lat 60. popularność libijskiego władcy była coraz mniejsza. Sam Idris I podupadł na zdrowiu i w sierpniu 1969 r. abdykował na rzecz swojego bratanka Hasana as-Sanusiego. 41-letni wówczas Hasan miał objąć tron Królestwa Libii 2 września 1969 r. Niestety dla niego nie zdążył.

Dzień wcześniej doszło do bezkrwawego zamachu stanu. Grupa około 70 oficerów utworzyła Wolny Ruch Oficerski i wykorzystując nieobecność przebywającego na leczeniu w Turcji Idrisa I ogłosiła obalenie monarchii i proklamowanie Libijskiej Republiki Arabskiej, która w 1977 r. stała się Wielką Arabską Libijską Dżamahriją Ludowo-Socjalistyczną. Hasan as-Sanusi został aresztowany, zrzekł się praw do tronu i zaapelował do społeczeństwa o uznanie nowej władzy, nie chcąc, by w kraju doszło do zamieszek.

Na czele Libii stanął przywódca Wolnego Ruchu Oficerskiego, człowiek, który na zawsze przeszedł do historii Afryki i świata, choć niekoniecznie z powodu chlubnych zasług.