Ruud Gullit – Czarny Tulipan

Czas czytania: 18 m.

Rudi Chocomel z Haarlemu

Gdy 16-letni Ruud Gullit trafił do Haarlemu, zobaczył inny piłkarski świat. Skończyła się zabawa na boisku, tutaj nie mógł tak dominować fizycznie jak w meczach z rówieśnikami. Trzeba było dzielić szatnię i grać w meczach z facetami, którzy z tego żyli.

Koledzy z Haarlemu wspominają go jako dzieciaka, który robił tylko tyle, ile było konieczne, a do tego często spóźniał się lub w ostatniej chwili wpadał na trening. Jednak zawsze potrafił się wytłumaczyć ze spóźnienia. Trafił jednak na zawodników, którzy dostrzegli jego ogromny potencjał i zrobili wszystko, by go nie zmarnował.

Ty uparty draniu. Jeśli nas nie posłuchasz, zmarnujesz całą swoją karierę. Jeśli zaś posłuchasz, szybko stąd wyjedziesz takimi słowami Martin Haar (obrońca Haarlemu) starał się przekonać Gullita to większego zaangażowania w treningi i mecze.

Gullit zadebiutował w zawodowym futbolu na krótko przed swoimi siedemnastymi urodzinami, a dokładnie 19 sierpnia 1979 w meczu Haarlemu przeciwko MVV Maastricht. Grał jako libero, na ulubionej wtedy swojej pozycji. W sezonie 1979/80 rozegrał 24 mecze, ale niestety Haarlem nie zdołał utrzymać się w Eredivisie. Drużyna zmieniła trenera, a Ruud zmienił pozycję na boisku.

W trakcie mojego drugiego sezonu w Haarlemie klub prowadził Hans van Doorneveld, który przesunął mnie do przodu na pozycję, na której nigdy nie grałem. Dzięki szybkości i sile wkrótce oswoiłem się z rolą środkowego napastnika. Strzelałem dużo goli. Nie miałem problemu z odnalezieniem się w nowych warunkach. Nadal nie potrafię wytłumaczyć, dlaczego tak było wspominał.

Zmiana przyniosła efekt, ponieważ w 36 meczach sezonu 1980/81 Gullit zdobył 14 bramek i został wybrany najlepszym piłkarzem Eerste Divisie. Zyskał na tym również Haarlem, ponieważ zajął pierwsze miejsce w rozgrywkach i powrócił do Eredivisie.

Gullit słuchał rad starszych kolegów, ale nadal zdarzały mu się chwile podczas meczów, gdy nie brał kompletnie udziału w grze. Tak wspomina to inny były zawodnik Haarlemu, czołowy napastnik Joop Böckling:

Nazywaliśmy go Rudi Chocomel. Nie ze względu na kolor skóry, ale dlatego, że był taki młody i często pił czekoladowe mleko. Nadal musieliśmy potrząsać nim w czasie meczów, bo zdarzały się chwile, kiedy niewiele robił.

W Eredivisie Gullit i Haarlem nadal imponowali formą. Młody napastnik ponownie zdobył 14 bramek, a drużyna zakończyła sezon 1981/82 na czwartym miejscu w lidze, dzięki czemu zapewniła sobie udział w rozgrywkach Pucharu UEFA. Jednak Gullit nie zagrał w barwach Haarlemu w europejskich pucharach, ponieważ przyszedł czas na kolejny krok w karierze.

Mariusz Moński
Mariusz Moński
Zakochany w piłce z Beneluksu oraz w futbolu z końca XX wieku. W czerwcu 2020 zakończył trwające ponad 30 lat oczekiwanie na kolejne mistrzostwo ukochanego Liverpoolu. 

Więcej tego autora

Powiązane

Advertismentspot_img

Najnowsze

Brudne mistrzostwa. Argentyna 1978

Mistrzostw świata w 1978 roku przeszły do historii nie tylko z powodu zwycięstwa gospodarzy. Przeczytajcie!

Wizyta na turnieju gminy Wiśniowa – historia lokalnej piłki

W tym artykule przedstawiamy historię lokalnej piłki w gminie Wiśniowa.

Artjoms Rudnevs – goleador, który uciszył Turyn

Wielu obcokrajowców przewija się przez polską ekstraklasę, lecz tylko nieliczni potrafią podnieść poziom sportowy rozgrywek. Chlubnym wyjątkiem na tle kolejnego zaciągu z Bałkanów czy...