Sun Jihai – obywatel z dalekiego kraju

Czas czytania: 9 m.

Nienasycony Smok

Sun Jihai przez wiele lat był ważnym ogniwem reprezentacji Chin. Mając 21 lat mógł pochwalić się 37 meczami w kadrze. Niestety potem nastąpił kryzys. W październiku 1999 r. w meczu reprezentacji olimpijskiej z Koreą Południową popchnął sędziego, w wyniku czego został zawieszony przez FIFA na dziewięć meczów i ominął go turniej Pucharu Azji w 2000 r.

Wrócił do seniorskiej drużyny na mecze eliminacyjne do mistrzostw świata w Korei i Japonii. Jak wszyscy wiedzą, Chińczycy dostali się na ten turniej po raz pierwszy w historii. Sun Jihai miał być podstawowym piłkarzem zespołu Bory Milutinovicia. Wyszedł na boisko w pierwszym składzie spotkania z Kostaryką, jednak już po 26 minutach musiał je opuścić z powodu urazu kostki spowodowanego ostrym wślizgiem Mauricio Solisa kilka minut wcześniej. Kontuzja spowodowała koniec jego mundialowej przygody, a Chińczycy zakończyli turniej dwa mecze później z kompletem porażek i z zerowym dorobkiem bramkowym.

Sun lepiej będzie wspominał Puchar Azji rozgrywany w jego ojczyźnie w 2004 r., lecz na tym turnieju nie był podstawowym wyborem trenera Arie Haana. Wchodził na boisko z ławki rezerwowych, w tym w finale z Japonią w 67 minucie. Pomimo dość marginalnej roli w zespole, może pochwalić się zdobyciem srebrnego medalu. Patrząc jednak na całokształt kariery reprezentacyjnej Sun Jihaia, była ona mniej udana niż klubowa. Ostatni mecz w kadrze rozegrał w 2008 r. Być może miałby jeszcze okazję zagrać w kadrze, ale w spotkaniu eliminacyjnym do mistrzostw świata w RPA otrzymał czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie podczas rozgrzewki. Otrzymał pięciomeczowe zawieszenie od FIFA, ale w rzeczywistości nigdy nie dostał już powołania do reprezentacji.

Redakcja
Redakcja
Jesteśmy niczym Corinthians - przesiąknięci romantycznym futbolem, który narodził się z czystej pasji i chęci rywalizacji, nie zysku. Kochamy piłkę nożną. To ona wypełnia nasze nozdrza, płuca i wszystkie komórki naszego ciała. To ona definiuje nas takimi, jakimi jesteśmy. Futbol nie jest naszym sposobem na życie. Jest jego częścią. Jeżeli myślisz podobnie to już znaleźliśmy wspólny język. Istniejemy od 2014 roku. kontakt: 661-212-782, e-mail: redakcja@rfbl.pl lub marketing@rfbl.pl

Więcej tego autora

Powiązane

Advertismentspot_img

Najnowsze

Lechia vs. Juventus 1983 – historia wyjątkowego dwumeczu

Lechia vs. Juventus z 1983 roku to historyczny, choć sromotnie przegrany pojedynek. Lechiści musieli przebyć krętą drogę, by rozegrać ten wymarzony dwumecz.

Statystyki polskich piłkarzy w ligach zagranicznych w sezonie 2022/23

w tym artykule prezentujemy statystyki polskich piłkarzy w ligach zagranicznych w sezonie 2022/2023

Billy Meredith – legenda, która łączy i dzieli

Billy Meredith to piłkarz, któremu bez różnicy było czy gra w czerwonym czy błękitnym trykocie. Zdrajca?