Wywiad: Michał Mormul

Dla wielu wyjazd na Old Trafford jest marzeniem, które zderza się z rzeczywistością wraz z jego spełnieniem. Często mówi się o piknikowej atmosferze. Jak ty to oceniasz i jak to wygląda w porównaniu do Ekstraklasy?

Angielska kultura kibicowania, szczególnie styl casual, bardzo mi się podoba, ale obecnie nie ma porównania, szczególnie na meczach domowych. Różnica jest taka jak pomiędzy poziomem obu lig, tylko że tutaj z korzyścią dla naszej Ekstraklasy. Specjalnie podkreśliłem, że mam na myśli mecze domowe, bo wyjazdu w Anglii wyglądają inaczej. Trochę można poszperać na ten temat w Internecie, trochę podpytać znajomych, ale najlepiej odczuwa się to na własnej skórze. Sam byłem na dwóch meczach wyjazdowych United na Wyspach. Na nieistniejącym już Upton Park w 2010 roku oraz wspomnianym Bournemouth. Nie da się tego porównać do spotkań domowych. Jak koncernowe piwo bezalkoholowe do dobrego kraftu. W zasadzie ciężko uwierzyć, że aż taka różnica.

Jak myślisz, skąd aż taka różnica?

Po pierwsze na wyjazdach spokojnie można stać, nikt nikogo nie upomina, bo stewardzi musieliby się czepiać w zasadzie całej trybuny, a poza tym spora część ekipy wyjazdowej nie chodzi na mecze na Old Trafford i ogląda je w pubach. W sumie nie ma co się dziwić. Po co po raz kolejny wydawać kilkaset funtów na karnet czy kilkadziesiąt na bilet, aby znów obejrzeć mecz z tej samej perspektywy na tym samym krzesełku, skoro nie można tam się nawet swobodnie pobawić? Dla nas w Polsce każdy wyjazd na taki mecz może wydawać się przeżyciem, ale z ich perspektywy może to wyglądać inaczej. Myślę, że sam z czasem bym odpuścił większość meczów domowych, jakby atmosfera na stadionie była jaka była. Zaoszczędzoną kasę lepiej wydać na porządny wyjazd lub uciechy w pubach.

A jak się to ma do polskiej atmosfery na trybunach? Wielu się spiera na temat tego, gdzie jest lepiej. Jako kibic polskiej piłki, na pewno masz swoje zdanie na ten temat.

Wspomniałem już, że bardzo cenię atmosferę na polskich stadionach. W ogóle jestem zdania, że często to najaktywniejsi kibice bardziej przyciągają pozostałych fanów na stadiony niż często wątpliwej jakości piłkarze. O poziomie naszej ligi świadczą występy w europejskich pucharach, a jeżeli o czymś mówiło się za granicą z uznaniem to przecież nie o ich dyspozycji, a o oprawach na polskich stadionach. Wiem, że zaraz znajdą się tacy, którzy zaczną wyciągać brudy i mówić o rzeczach, które na stadionach nie powinny mieć miejsca i słynne, że „na zachodzie sobie poradzili”, ale po latach kłótni nie chce mi się już dalej w nie wdawać. Powiem tylko, że jakby nasi ligowcy prezentowali choćby połowę poziomu fanów, to media pisałby o nich z dumą. Miejmy nadzieję, że tego doczekamy.

A czy jest kraj, w którym kibicowanie podoba ci się najmocniej?

Podoba mi się bałkańska oraz południowoamerykańska kultura kibicowania.

KLIKNIJ I DOŁĄCZ DO NASZEJ GRUPY NA FACEBOOKU

Kontynuując wątek United — skąd wzięła się pasja do Manchesteru United?

Moje początki z sympatyzowaniem z United, bo tak to trzeba nazwać, są dość zabawne. Był rok 1998, gdy United mierzyło się z ŁKS-em w eliminacjach Ligi Mistrzów, z których wyszło zwycięsko. Jako ośmiolatek uznałem, że jak ktoś jest lepszy od mistrza Polski, to musi być naprawdę dobry i tak to się zaczęło. Potem był słynny finał w Barcelonie, pierwsze koszulki z bazaru itd. i tak z United jestem już ponad 20 lat.

Jesteś dosyć aktywny w kontekście United prawda?

Kiedyś publikowałem na DevilPage i bywałem ekspertem w sportklub. Od wielu lat (z nieplanowaną przerwą) należę do MUSC. Mocno zachęcam do zapoznania się z ogólnopolskim stowarzyszeniem:

Liczne wyjazdy na mecze w pogoni za United, to też skarbnica ciekawych historii. Byłem z Tobą na dwóch meczach i obu towarzyszyły zapadające w pamięć wydarzenia. Czy chciałbyś się podzielić kilkoma ciekawymi sytuacjami z życia?

Sytuacji zabawnych czy, jak mawia młodzież, przypałowych trochę było, nie wszystkie nadają się na publikację, ale np. na wyjazdowy mecz z Bournemouth sposobem udało mi się wejść biletu (na trybunę United). Były też mecze, z których mnie wypraszano, pojawił się list z Old Trafford, w którym klub twierdził, że za bardzo lubię piwo. No trochę tego było, nie ma co ukrywać, ale jak mówię, nie wszystko nadaje się na publikację (śmiech).

Czy myślisz, że United wróci na szczyt? Kiedy to może nastąpić?

Nie mam wątpliwości, że wróci. Ciężko wskazać kiedy, ale jakby w ciągu trzech kolejnych sezonów udało się powalczyć o mistrzostwo, to byłbym zadowolony.

Koronawirus mocno pokomplikował piłkę, a United wydawało się być na fali wznoszącej. Część kibiców jest zawiedziona sytuacją, ale część cieszy się z możliwego zakończenia sezonu bez mistrzostwa. Do której grupy należysz? Czy uważasz, że Liverpool zasłużył na mistrzostwo?

Liverpool wypracował sobie taką przewagę, że na tytuł zasługuje, ale niezmiernie bym się uśmiał, jakby liga zakończyła sezon i nie przyznała mistrzostwa. Byłoby to bardzo zabawne.

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…