Złote czasy reprezentacji Indii

Złote czasy reprezentacji Indii

Nawiązany przez reprezentację Indii na igrzyskach olimpijskich w Londynie kontakt z szeroką światową czołówką miał być kontynuowany na mistrzostwach świata w Brazylii. Władze piłkarskie uznały jednak, że lepiej, jeśli zawodnicy solidnie przygotują się do igrzysk azjatyckich i ostatecznie Hindusów na brazylijskim turnieju zabrakło. Nigdy więcej nie zakwalifikowali się na mistrzostwa, ale przez ładnych parę lat byli liczącą się siłą w azjatyckim futbolu. W latach 50. i 60. zdobyli kilka trofeów, a okres ten przeszedł do piłkarskiej historii tego kraju jako złote czasy reprezentacji Indii.

Pierwsze w historii igrzyska azjatyckie, które odbyły się w New Delhi, zainaugurowano ponad siedem i pół miesiąca po mistrzostwach w Brazylii. Wydawać by się mogło, że czasu na przygotowania było aż nadto, ale indyjska federacja była innego zdania. Zdecydowanie wyżej ceniono tam wówczas występ na igrzyskach niż na mundialu i to właśnie zawodom, które trwały od 4 do 11 marca 1951 r. wszystko podporządkowano.

W imprezie wzięło udział 489 sportowców z jedenastu krajów, którzy rywalizowali w 57 konkurencjach z ośmiu dyscyplin. W programie zabrakło krykieta i hokeja na trawie, więc w sportach zespołowych uwaga kibiców skupiła się głównie na turnieju piłkarskim. Wzięło w nim udział sześć reprezentacji. Oprócz gospodarzy były to Afganistan, Birma, Indonezja, Iran i Japonia. Początkowo chęć udziału wyraziły też Filipiny, ale ostatecznie się wycofały.

Losowanie przeprowadzono 25 lutego w New Delhi. Grano systemem pucharowym i w pierwszej rundzie, która była od razu ćwierćfinałem los skojarzył ze sobą Iran z Birmą i Indie z Indonezją. Japonia i Afganistan miały wolny los. Na tej samej konferencji ustalono również, że mecze piłkarze będą grać dwa razy po trzydzieści minut z pięciominutową przerwą. W przypadku remisu zarządzona miała być piętnastominutowa dogrywka (dwa razy po siedem i pół minuty). Boisko było długie na 110 jardów, a szerokie na 65, czyli było nieco węższe niż wymogi FIFA, ale światowa federacja została o tym odpowiednio wcześniej poinformowana i wyraziła zgodę na grę.

Po dobrym występie na igrzyskach w Londynie Indie były jednym z faworytów do końcowego zwycięstwa. W składzie było kilku piłkarzy, którzy dobrze pamiętali występy w Europie. Byli to bramkarz Kenchappa Varadaiah Varadaraj, obrońca i kapitan zespołu Sailendra Nath Manna, który w wielu źródłach występuje pod skróconym imieniem Sailen Manna oraz napastnicy Ahmed Mohamed Khan, Santosh Nandy i Sahu Mewalal. Zwłaszcza ten ostatni jest wart zapamiętania, bo odegra w turnieju bardzo ważną rolę. Innymi istotnymi ogniwami drużyny byli operujący w środku pola Noor Mohammed i Sheikh Abdul Latif, a także grający w ataku Pansanttom Venkatesh.

Z ławki zespołem kierował Syed Abdul Rahim, który dzisiaj jest uznawany za jednego z najlepszych indyjskich trenerów w historii. Potrafił nie tylko świetnie zarządzać zespołem, ale wiedział też, jak dotrzeć do poszczególnych zawodników. Stworzył w drużynie atmosferę zdrowej rywalizacji o miejsce w składzie. Dzięki temu piłkarze ciężej pracowali na treningach, co przekładało się na ich lepszą grę w spotkaniach o stawkę.

Autor: Bartosz Dwernicki

Pierwsze piłkarskie wspomnienia to dla niego triumf Borussii Dortmund w Lidze Mistrzów i mecze francuskiego mundialu w 1998 r. Później przyszła fascynacja Raúlem i madryckim Realem. Z biegiem lat coraz bardziej jednak kibicuje konkretnym graczom niż klubom. Wielbiciel futbolu latynoskiego i afrykańskiego, gdzie szuka pozostałości futbolowego romantyzmu. Ciekawych historii poszukuje też w futbolu za żelazną kurtyną. Lubi podróże i górskie wędrówki.

Zobacz wszystkie wpisy autorstwa: Bartosz Dwernicki.