Oreste Osmar Corbatta – szalony czarodziej dryblingu, który przegrał z alkoholem

Włoskie korzenie

Pod koniec XIX i na początku XX wieku Argentyna była jednym z najszybciej rozwijających się państw świata. W 1910 r. zajmowała dziesiąte miejsce wśród najbogatszych krajów. Dynamiczny rozwój rolnictwa i infrastruktury sprawiał, że ciągle jeszcze młody kraj potrzebował rąk do pracy. Ludność Argentyny rosła wówczas o cztery procent rocznie. Kraj odpowiadał za siedem procent całego światowego transportu i połowę PKB całego kontynentu.

Nic więc dziwnego, że rzesze Europejczyków w poszukiwaniu lepszego życia udawały się wówczas za ocean. Sporo wśród nich było Polaków, ale najwięcej Hiszpanów i Włochów. Osiedlaniu się w Argentynie sprzyjały rzecz jasna coraz wyższy standard życia, łagodny klimat i wsparcie władz. Decyzję o wyjeździe często przyspieszał brak perspektyw na polepszenie bytu w ojczyźnie. Tak było choćby w przypadku Włochów. Szacuje się, że w latach 1875-1928 z Włoch wyjechało 17 milionów ludzi. Obok Stanów Zjednoczonych i Brazylii to właśnie Argentyna była głównym celem ich podróży. Osiedliło się tutaj wówczas według różnych źródeł około czterech milionów Włochów. W efekcie liczba ludności Argentyny wzrosła z czterech milionów 1895 r. do prawie ośmiu w 1914 r.

Wśród tych, którzy wybrali życie w kraju rozległych pampasów i wołowiny byli dziadkowie Corbatty ze strony ojca. Oreste Corbatta prowadził mały, przydomowy zakład szewski w położonym nad Adriatykiem sennym miasteczku Recanati w regionie Marché we Włoszech. Pewnego dnia razem z żoną Maríą podjął decyzję o wyjeździe do Ameryki. W trwającej ponad miesiąc podróży towarzyszyła młodemu małżeństwu dwójka ich dzieci – Santa i Gerónimo. Nie od razu jednak trafili do Argentyny. María była w ciąży i kiedy nadszedł czas rozwiązania, musieli zatrzymać się w Brazylii. Tam przyszło na świat ich trzecie dziecko, któremu dali na imię Américo. Oreste znalazł pracę na plantacji kawy, a niedługo później María ponownie zaszła w ciążę i urodziła jeszcze córeczkę Elisę. Trzy lata później wyruszyli do Argentyny.

Rodzina osiedliła się w małej mieścinie Caseros, która dzisiaj nosi nazwę Daireaux. Corbatta znalazł tam zatrudnienie przy zbiorach pszenicy na polach Máximo Guastiniego, farmera, którego poznali poprzez przyjaciela. Kiedy wydawało się, że wreszcie znaleźli swoje miejsce i mogą spokojnie żyć, Corbattów spotkała tragedia. Oreste zmarł nagle w sierpniu 1909 r. Stało się to niedługo po przyjściu na świat trzeciego syna Alberto i na kilka miesięcy przed urodzeniem się trzeciej córki Orestiny. María została sama z szóstką dzieci.

Najstarszy z rodzeństwa 14-letni wówczas Gerónimo, na którego wszyscy wołali Gino, podejmował się różnych zajęć, żeby pomóc matce. W końcu znalazł zatrudnienie na poczcie. Mimo że miał braki w edukacji spowodowane emigracją i przedwczesną śmiercią ojca, to dobrze sobie radził. Codziennie rano napełniał swoją torbę listami i przesyłkami i dopiero, kiedy wszystkie doręczył, mógł sobie pozwolić na odpoczynek.

Kiedy stał się dorosły, to ożenił się z urodzoną Daireaux Isabelą Fernández. Była córką Pedro Fernándeza i Primitivy Díaz, choć od małego wychowywała się w domu lokalnego znachora. Zamieszkali na rogu dzisiejszych ulic Guglieri i Pellegrini, ale dzisiaj po ich domu nie ma nawet śladu. Małżeństwo doczekało się ośmiorga dzieci – czterech synów i czterech córek. Synowie nosili imiona Guillermo, Raúl i Juan Carlos, a córki Hilda, Isabel, Azucena i Griselda. 11 marca 1936 r. o godzinie 18:15 na świat przyszedł najmłodszy z nich – Oreste Osmar.

Corbatta i jego imiona

W życiorysie Corbatty nie brakuje znaków zapytania. Wokół jego boiskowych i pozaboiskowych wyczynów przez lata narosło wiele mitów. Wątpliwości dotyczą także takich, wydawać by się mogło, prostych do ustalenia rzeczy, jak choćby pisownia imion piłkarza. Według hiszpańskojęzycznej Wikipedii Corbatta nosił imiona Orestes Osmar, anglojęzyczna z kolei podaje imiona Oreste Omar, podobnie jak argentyńskie El Gráfico, ale już na oficjalnej stronie Racingu przy nazwisku piłkarza widnieją imiona Oreste Osmar. W wielu innych źródłach oba imiona są zamieniane kolejnością, a nierzadko bywa, że jest podawane tylko jedno z nich.

Sam piłkarz nigdy się na ten temat nie wypowiadał i nikogo też nie poprawiał, jak się powinno do niego zwracać. Alejandro Wall, który w 2016 r. napisał książkę poświęconą życiu Corbatty, przypomniał w niej, że w 1999 r. dziennikarz Oscar Barnade opublikował na łamach gazety Olé akt urodzenia piłkarza. Z dokumentu, do którego również jemu udało się dotrzeć, jasno wynikało, że Corbatta otrzymał imiona Oreste Osmar. Jego imię było jednak rzadko zapisywane i z biegiem lat literka s mogła się gdzieś zagubić, dlatego też dla wielu kibiców pozostanie po prostu Omarem.

Wall przytacza też zdanie, jakim podzieliła się z nim jedna z krewnych piłkarza Clelia. Według niej Oreste i María, kiedy wypływali z Włoch nazywali się nie Corbatta, ale Corvatta. Po dotarciu do Brazylii podczas wypełniania urzędowych dokumentów, gdzieś musiał się wkraść błąd, którego Oreste z powodu swojego analfabetyzmu nie mógł zauważyć. Wersję tę uwiarygadnia fakt, że nazwisko Corvatta jest dość popularne we włoskiej prowincji Macereta, skąd dziadkowie Omara wyruszyli w poszukiwaniu lepszego życia.

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…