Mirandinha – pierwszy kanarek na Wyspach

Z Miurą w Palmeiras

Mirandinha opuścił Campinas w 1979 r., przenosząc się do Palmeiras. Ale nie do jednego z najsłynniejszych brazylijskich klubów, lecz do prowincjonalnego Palmeiras z miasta São João da Boa Vista. Wydatnie pomógł tej ekipie sięgnąć po mistrzostwo stanu São Paulo na trzecim poziomie rozgrywkowym i awansować o szczebel wyżej.

Na III i II poziomie rozgrywek stanowych prezentował się na tyle dobrze, że zwrócił na siebie uwagę szefów pierwszoligowego Botafogo. W barwach Estrela Solitária (Samotnej Gwiazdy) zadebiutował wreszcie w brazylijskiej ekstraklasie. Stało się to 18 stycznia 1981 r. przeciwko Desportivie Capixaba. W Botafogo Mirandinha spędził dwa lata. Przez kolejne dwa sezony reprezentował barwy Náutico. Potem trafił do Portuguesy, skąd na krótko wypożyczano go do Santosu i Cruzeiro.

Przełomowy dla wychowanka Ferroviario okazał się dopiero 1986 r. i transfer do Palmeiras. Tego właściwego Palmeiras z miasta São Paulo. W ekipie z Estádio Palestra Itália (ówczesny stadion Palmeiras, zburzony 10 lat temu) spotkał kilku znakomitych zawodników, m.in. legendarnego bramkarza Emersona Leão, świetnego napastnika Édera, a nawet Japończyka Kazuyoshiego Miurę, który dziś w wieku 53 lat wciąż gra w piłkę na profesjonalnym poziomie.

Gol na Wembley

Gracze tak dużej firmy, jak Palmeiras zawsze są bacznie obserwowani przez selekcjonerów reprezentacji Kraju Kawy. W 1987 r. Mirandinha wpadł w oko prowadzącemu wówczas ekipę Canarinhos Carlosowi Alberto Silvie. Szkoleniowiec postanowił zabrać napastnika do Wielkiej Brytanii na turniej Rous Cup.

Silva na turniej, w którym Brazylijczyków czekały pojedynki z Anglią i Szkocją, powołał wyłącznie piłkarzy występujących w rodzimej lidze. Obok Mirandinhi w samolocie do Europy znalazło się miejsce choćby dla Dungi, Romário, Raía czy Müllera, późniejszych mistrzów świata.

Rous Cup otworzył mecz Anglików (w składzie m.in: Gary Lineker, Chris Waddle czy Peter Shilton) z Brazylią. W 35. minucie Synowie Albionu wyszli na prowadzenie dzięki bramce Linekera. Zgromadzeni na Wembley angielscy kibice szaleli z radości. Miny zrzedły im jednak bardzo szybko – kilkadziesiąt sekund później było już 1:1. Peter Shilton nie zdołał chwycić piłki zagranej z prawej strony przez Müllera. Czekał na nią Mirandinha. Zawodnik Palmeiras mocnym uderzeniem posłał ją pod poprzeczkę i po chwili utonął w objęciach zadowolonych kolegów.

Bramki z meczu Anglia – Brazylia

Brazylijczycy wygrali tamtą edycję Rous Cup. W swoim drugim meczu pokonali 2:0 Szkotów (cały mecz Mirandinhi), z którymi Anglicy wcześniej tylko bezbramkowo zremisowali. Co ciekawe, pomiędzy spotkaniami z Anglią i Szkocją Brazylijczycy zagrali również towarzyski mecz z Irlandią w Dublinie. A tuż po Rous Cup udali się do Helsinek, gdzie zmierzyli się z Finlandią. Mirandinha wystąpił w obu tych spotkaniach.

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…