Mirandinha – pierwszy kanarek na Wyspach

Czas czytania: 9 m.

Bez Gazzy, bez wyników

Jedenaście dni po meczu z Norwich Newcastle mierzyło się z Manchesterem United. Mecz zakończył się remisem 2:2, a Mirandinha strzelił obie bramki dla Srok. 26 września zdobył kolejnego gola – tym razem znalazł sposób na golkipera Southampton. W sumie w sezonie 1987/88 dla Newcastle trafił trzynastokrotnie (jedenaście razy w lidze, po razie w Pucharze Ligi oraz w Pucharze Anglii). Sroki uplasowały się na niezłym ósmym miejscu w ligowej tabeli.

Mirandinha w akcji przeciwko Chelsea w 1987 r.

Latem 1988 r. doszło do sporego osłabienia kadry Newcastle. Klub opuścił bowiem lider i główny kreator gry Paul Gascoigne, którego sprzedano do Tottenhamu. Tak więc bez Gazzy, ale za to wzmocnione m.in. Johnem Hendrie’m, Sroki przystąpiły do nowych rozgrywek.

Kampanię 1988/89 zaczęły bardzo źle. Pierwsze zwycięstwo udało im się odnieść dopiero w szóstej kolejce. Ekipa z St. James’ Park pokonała wtedy Liverpool, a mecz rozstrzygnął Mirandinha, pokonując słynnego Bruce Grobeelaara z rzutu karnego. Tydzień później przyszła jednak kolejna bolesna porażka. Newcastle gładko poległo z Coventry, co ostatecznie skłoniło zarząd klubu do podziękowania za pracę Williemu McFaulowi. Jego miejsce zajął Colin Suggett. Nowa miotła nie odmieniła jednak gry drużyny. W dziewięciu meczach zwyciężył tylko dwa razy, więc i on został zwolniony. Kierowanie zespołem w grudniu powierzono Jimowi Smithowi.

Dominik Górecki
Dominik Górecki

Samorządowiec, dziennikarz, sadownik, miłośnik podróży i fan futbolu. Entuzjasta Serie A, Bundesligi i piłki afrykańskiej. Od dzieciństwa zakochany w Juventusie.

Więcej tego autora

Powiązane

Advertismentspot_img

Najnowsze

Brudne mistrzostwa. Argentyna 1978

Mistrzostw świata w 1978 roku przeszły do historii nie tylko z powodu zwycięstwa gospodarzy. Przeczytajcie!

Wizyta na turnieju gminy Wiśniowa – historia lokalnej piłki

W tym artykule przedstawiamy historię lokalnej piłki w gminie Wiśniowa.

Artjoms Rudnevs – goleador, który uciszył Turyn

Wielu obcokrajowców przewija się przez polską ekstraklasę, lecz tylko nieliczni potrafią podnieść poziom sportowy rozgrywek. Chlubnym wyjątkiem na tle kolejnego zaciągu z Bałkanów czy...