Mirandinha – pierwszy kanarek na Wyspach

Japońska przygoda

Po swoim drugim pobycie w Palmeiras Mirandinha znów spróbował sił w Europie. Zdecydował się na transfer do portugalskiego Belenenses. Zagrał tam jednak tylko w trzech meczach. Po tej krótkiej przygodzie wrócił do ojczyzny (pobyt w Corinthians i Fortalezie EC), ale w 1992 r. znów zdecydował się wyjechać za granicę.

Tym razem trafił do Japonii, gdzie reprezentował barwy Shimizu S-Pulse oraz Bellmare Hiratsuka (dziś Shonan Bellmare, a w momencie przyjścia Mirandinhi klub ten nosił nazwę Fujita). Z tą drugą ekipą awansował do J-League. Do kraju Mirandinha wrócił w 1995 r. Pod koniec kariery grał jeszcze Fortalezie EC i Ferroviário.

Problemy…

Po zawieszeniu butów na kołku Mirandinha rzucił się w wir trenerskiej pracy. Pracował w kilkunastu rodzimych klubach. Uczył futbolu także w Arabii Saudyjskiej, Malezji i Sudanie. Osiągnął nawet kilka sukcesów – w 2001 r. doprowadził Atlético Rio Negro Clube do Campeonato Amazonense (mistrzostwo stanu Amazonas), zaś osiem lat później z Fortalezą zdobył mistrzostwo stanu Ceara. Dziś pracuje jako trener drużyny do lat 20 brazylijskiego klubu Batatais FC.

Jak wielu piłkarzy po zakończeniu kariery popadł w problemy finansowe i osobiste. Musiał sprzedać majątek, by pokryć długi. Dwukrotnie się rozwodził. Jedna z jego córek kilka lat temu zmarła z powodu niewydolności płuc. Druga przez ponad dziesięć lat nie chciała mieć z nim kontaktu. Teraz próbuje wyjść na prostą. Ożenił się po raz trzeci. Z obecną małżonką ma syna.

Kolejnym Brazylijczykiem, który zagrał w najwyższej angielskiej klasie rozgrywkowej, był Isaías, sprowadzony przez Coventry w 1995 r.

Mirandinha podczas wizyty w Newcastle w 2016 r.

DOMINIK GÓRECKI

Źródła